poniedziałek, 31 lipca 2017

Wywiad - Natalia Nowak-Lewandowska


Po dłuższej przerwie zapraszam Was na wywiad z Natalią Nowak-Lewandowską, która jest przesympatyczną osobą.



1. Kim na co dzień jest Natalia Nowak-Lewandowska?

Sobą :) Kobietą, która tak samo jak większość, ma gorsze i lepsze dni, i która tak samo jak większość stara się sobie radzić z tymi gorszymi. Sprzątam, piorę, gotuję z wrodzoną nonszalancją. Jestem człowiekiem, który lubi wolność, a każde ograniczenia budzą we mnie sprzeciw.

 
2. Gdzie obecnie mieszkasz i czy zamieniłabyś to miejsce na inne?

Zmianę miejsca zamieszkania z dużego miasta na wieś mam już za sobą, i to nie dla mnie. Muszę żyć w dużym mieście, gdzie jest gwar, dostęp do wydarzeń kulturalnych, bibliotek i galerii handlowych. Nie dla mnie poranne trele ptaszków za oknem i wieczorne pohukiwanie sowy. Błogi spokój mnie męczy.

 
3. „Zaczęła pisać z przekory i wpadła we własne sidła”. Opowiedz nam jak to było?

Powinnam się nazywać Natalia Przekora, bo ta cecha towarzyszy mi od zawsze. Skoro ktoś mówi, że nie powinnam, to ja właśnie tak zrobię. Tak samo było z pisaniem, tylko tym razem to część mnie mówiła – nie rób tego, nie powinnaś, po co ci to, znasz ten rynek, nie jest łatwo. I choć znałam realia, to postanowiłam na przekór sobie i wszystkim spróbować. Udało się, po czterech dniach dostałam jedną z pierwszych pozytywnych odpowiedzi i nawet nie wiem w którym momencie coś, co miało być chwilowe, co miało być tylko udowodnieniem sobie, że potrafię, stało się czymś stałym.

 
4. Jakie to uczucie, kiedy wiesz, że napisana przez Ciebie książką zostanie wydana i ujrzy światło dzienne?

To uczucie towarzyszy mi nadal, bo choć debiut za mną, a w szufladzie leżą podpisane umowy na kolejne książki, niezmiennie jest to dla mnie ogromnie zaskakujące. Nieustająco część mnie nie wierzy, że to się dzieje naprawdę, jakby nie dotyczyło mnie, odbywało się bez mojego udziału, niemal abstrakcja. Ale jest też ogromna radość, spokój i spełnienie. Jakbym po wielu trudnych chwilach dotarła na miejsce.

 
5. Najmilsze wspomnienie z dzieciństwa?


Dzieciństwo kojarzy mi się moją babcią i jej kanapkami, które nigdzie nie smakowały tak doskonale. Dzieciństwo to również coroczne kilkumiesięczne pobyty nad morzem, na Helu, gdzie stacjonował mój wujek – oficer marynarki wojennej. To moje najmilsze wspomnienia.


 6. Kim chciałaś zostać w dorosłości, będąc dzieckiem?

Fryzjerką, a potem chirurgiem. Do pierwszego zawodu kompletnie się nie nadaję, bo mój poziom mistrzowski kończy się na wykonaniu zwykłego warkocza na głowie dziecka. Natomiast medycyna, a szczególnie antropologia sądowa oraz medycyna sądowa niezmiennie mnie fascynują.

 
7. Czy jest coś, czego się panicznie boisz?

Nie odczuwam paniki na myśl o czymkolwiek. Mam kilka lęków, ale jestem uparta i staram się, żeby nie zdominowały mojego życia. Nie lubię ptaków, ale nie uciekam na ich widok z krzykiem rwąc włosy z głowy, mam lęk wysokości, ale staram się go pokonywać, choć czasem pod gardło podchodzi strach. Te lęki są jednocześnie moimi małymi wyzwaniami.

 
8. Ile czasu zajęło Ci napisanie „Pozorności” i jak wyglądał proces jej powstawania?

Z perspektywy czasu widzę, że była to najszybciej napisana książka. Pisałam ją około 4 miesięcy, popełniając wszystkie możliwe błędy debiutanta. Siadałam codziennie i pisałam, nie mając żadnego planu, charakterystyki bohaterów, pomysłu na całość. Zabrzmi to trywialnie, ale ona się ze mnie wylała, zresztą jako jedyna do tej pory i mam nadzieję, że jako ostatnia w ten sposób. Dzisiaj piszę już inaczej, jestem bardziej uporządkowana, zorganizowana, bo dzięki temu jest mi łatwiej i przyjemniej.

 
9. Już niedługo pojawi się Twoja kolejna powieść „Głód miłości”, o czym jest ta książka?

O potrzebie miłości bez względu na piętrzące się przeszkody. O tym, jak ludzie radzą sobie z problemami, o relacjach międzyludzkich. I o tym, że w życiu nie zawsze jest kolorowo, ale trzeba takie rzeczy przetrwać, dorosnąć, zaakceptować codzienność, jeśli nie można jej zmienić. O oswajaniu smoka :)

 
10. Czy masz już kolejne pomysły na książki? A może już się coś tworzy?

Pomysłów jest sporo, część już zrealizowana. Niebawem, po „Głodzie miłości”, pojawi się pierwsza część trylogii obyczajowej z wątkiem kryminalnym z Julianną Różańską w roli głównej. Mam nadzieję, że jako autorka pokażę kolejne swoje oblicze i zostanie ono dobrze przyjęte przez czytelników. Teraz kończę książkę, która pojawi się pomiędzy dwiema pierwszymi częściami trylogii, z dużym ładunkiem emocjonalnym, podobnie jak „Pozorność”.

 
11. Co Cię denerwuje u ludzi?

Staram się przebywać wśród ludzi, którzy nie powodują u mnie takich emocji. Eliminuję ze swojego otoczenia osoby, które mają na mnie toksyczny wpływ, które mnie w jakiś sposób drażnią i demobilizują. Jestem samotnikiem, dlatego też nie nawiązuję bliskich relacji.

 
12. Jesteś miłośniczką psów. Kochasz wszystkie czy jakąś szczególną rasę?

Kocham wszystkie, bez wyjątku. Te brzydkie, stare i chore też. Leon, Kama i Kaczor są ze schroniska, w różnym stanie zdrowia, w różnym wieku, z bardzo różnymi zachowaniami. I choć czasem mam mord w oczach, to i tak bym ich nie zamieniła na inne.

 
13.  Gdybym mogła być mężczyzną w jeden dzień, byłabym… (dokończ zdanie).

Rewolwerowcem - szeryfem na Dzikim Zachodzie, jak Wyatt Earp ;)




Serdecznie dziękuję autorce za poświęcony mi czas.




1 komentarz:

  1. Całkiem niedawno czytałam "Pozorność" i bardzo ją sobie cenię. Czekam na kolejne tytuły spod ręki Natalii.
    Trylogia... No, proszę :-). Super!
    Pod odpowiedzią na 11-te pytanie mogę podpisać się wszystkimi koniczynami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.