wtorek, października 31, 2023

Zapowiedź patronacka "Wioska Skrzatów" Jolanta Bartoś

Zapowiedź patronacka "Wioska Skrzatów" Jolanta Bartoś

 



Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Wioska Skrzatów Jolanty Bartoś. 


Premiera 15.11.2023


Opis książki 

Kuba i Ola spędzają święta Bożego Narodzenia u swojej babci. W noc przed wigilią dzieci budzą się i patrzą na zaśnieżony ogród, w którym dostrzegają krasnoludka. Ciekawość wiedzie ich do magicznej krainy. Wioska Skrzatów to miejsce, w którym dzieci przekonują się, czym jest Magia Świąt, o której opowiadała im babcia. 




niedziela, października 29, 2023

"Merwina ze Srebrnej Góry" Anna Gibasiewicz

"Merwina ze Srebrnej Góry" Anna Gibasiewicz

 



TYTUŁ  "Merwina ze Srebrnej Góry”
 

AUTOR Anna Gibasiewicz

 

DATA PREMIERY 17.05.2023

 

WYDAWNICTWO  Anna Gibasiewicz

 

ILOŚĆ STRON 175

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




Merwina ze Srebrnej Góry to trzecia baśń Anny Gibasiewicz, napisana w klasycznym stylu, przypominającym mistrzowskie baśnie H. Ch. Andersena. To opowieść o wielkiej miłości brata i siostry, o wzajemnym oddaniu, zwątpieniu, o przezwyciężaniu największych trudności życiowych i szukaniu rozwiązania, które czasami przychodzi zupełnie niespodziewanie i nie stamtąd, skąd byśmy się spodziewali. To także opowieść o Ewersie, Jowenie, Tabicie i Orwidzie i wielu innych bohaterach. Przygody, których doświadczają z pewnością spodobają się nie tylko najmłodszym, ale też i starszym czytelnikom.



MOJE ODCZUCIA

 

 


Baśnie Anny Gibasiewicz są mi już znane, dlatego z wielką przyjemnością przystąpiłam do czytania Merwiny ze Srebrnej Góry. Merwina to królewna żyjąca w zamku, która ma wielkie serce, które chętnie pomaga potrzebującym. Wspólnie z Adlerem, jej bratem kochają się nad życie i lubią spędzać wspólnie czas. Mają kochających rodziców oraz wspaniałych przyjaciół w postaci Joweny oraz Gerena.
Niestety pewnego dnia Merwina zaczyna chorować i nikt nie może znaleźć lekarstwa na jej chorobę. Adler nie zastanawiając się długo postanawia wyruszyć w daleką drogę do najpotężniejszego medyka, który podobno ma lekarstwo, które może pomóc jego siostrze. Czy uda mu się dotrzeć na miejsce, a potem bezpiecznie wrócić z lekarstwem na czas? I czy to lekarstwo faktycznie pomoże królewnie?

Autorka w swojej baśni przedstawia nam ogromną siłę siostrzanej i braterskiej miłości. Bowiem zarówno Merwina jak i Adler są w stanie zrobić dla siebie wszystko nie bacząc na konsekwencje. Adler nie wyobraża sobie życia bez swojej ukochanej siostry, dlatego czuje, że musi znaleźć dla niej odpowiednie lekarstwo, aby ulżyć jej w cierpieniu i pomóc wrócić do pełni zdrowia. Merwina pomimo swojej choroby nie traci pogody ducha, wciąż tli się w niej nadzieja na poprawę swojego losu. I choć w tej baśni przyjdzie też chwila zwątpienia, bo przecież każdy z nas jest tylko człowiekiem, który miewa również gorsze dni, to mimo wszystko nasi bohaterowie będą próbowali przezwyciężyć te największe trudności.

Merwina to bohaterka której nie sposób nie pokochać. Widać, jak wiele znaczy dla niej pomaganie innym. Nigdy też nikomu nie odmówiła pomocy, dla wszystkich ma zawsze dobre słowo. Adler to również cudowny chłopak, który niejednokrotnie wykaże się ogromną siłą i odwagą. Życie siostry jest dla niego niezwykle ważne.

- Czasami się boję, ale gdybym zatrzymywał się tylko na strachu i nie przezwyciężał go, nie byłbym tym, kim jestem. Każda chwila życia, nawet ta niebezpieczna albo trudna, jest cenna, bo jedyna, niepowtarzalna. Każda może czegoś nauczyć, jest darem, zdarzeniem, które już się nie powtórzy. Dlatego jeśli doceniamy to, czego doświadczamy, potrafimy pokonywać swoje lęki, a wtedy mamy w sobie radość serca.

Tak naprawdę nikomu nie jest obojętny los dziewczyny, wszyscy starają się znaleźć dla niej odpowiednie rozwiązanie. Czasem jednak, choćbyśmy nie wiadomo jak bardzo chcieli komuś pomóc, tak naprawdę nie możemy zrobić nic. A rozwiązanie może pojawić się z całkiem innej, niespodziewanej nam strony.

Anna Gibasiewicz pisze prostym, klasycznym językiem. Pokazuje nam niezwykłe miejsca, które pięknie opisuje, a w których momentami sama chętnie chciałabym się znaleźć. Zabiera też swojego czytelnika w niezwykłe (nie zawsze bezpieczne) przygody, które pokazują, że nie zawsze wszyscy mają wobec nas dobre zamiary.

- Kochani – zaczęła – w czasie mojej długiej choroby zrozumiałam, że życie płynie niezależnie od tego, czy my jesteśmy, czy nas nie ma i gdzie jesteśmy w danym momencie. To, co było, już nie wróci, to, co przyniesie przyszłość, będzie zupełnie inne, ale może być równie piękne albo jeszcze piękniejsze.


Jestem zauroczona tą baśnią, która pokazała mi ogromną siłę rodzinnej miłości, a także czym jest wzajemne oddanie. Poznałam tutaj niezwykle ciekawych bohaterów, którzy wiele wnoszą do tej baśni, a których charakterystyka została dobrze przedstawiona. Ciekawą postacią jest również Ewers, który swoją propozycją mnie zaskoczył.

Merwina ze Srebrnej Góry to niezwykła, pełna pięknych, ale również i trudnych momentów z życia bohaterów opowieść, która zabiera nas w zjawiskowo malownicze rejony Tesalii. Opowieść pełna smutku i cierpienia, ale również nadziei na lepsze jutro. Serdecznie polecam.   



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Autorce.





wtorek, października 24, 2023

Zapowiedź patronacka "Dom w kapeluszu" Arleta Tylewicz

Zapowiedź patronacka "Dom w kapeluszu" Arleta Tylewicz

 
Jest mi niezmiernie miło ogłosić,  iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Dom w kapeluszu Arlety Tylewicz. 


Premiera 08.11.2023


Opis książki 

Maja dobiega właśnie czterdziestki, gdy jej poukładane życie wywraca się do góry nogami. Jej mąż Gustaw zamierza związać się z inną kobietą i żąda rozwodu. Co więcej, Maja musi się wyprowadzić z mieszkania, ale nie ma dokąd. Tymczasem ich córka Lili ma żal do ojca i postanawia odejść z matką. Teraz Maja musi zadbać nie tylko o siebie, ale też o przyszłość córki. Wydaje się, że obie są w sytuacji bez wyjścia, ale od czego ma się dwie ręce, głowę na karku i byłą teściową?

Lekko i z humorem o kobiecej sile, przyjaźni i… miłości, która pojawia się wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy.







niedziela, października 22, 2023

"Głodni" Agata Bizuk [PATRONAT MEDIALNY]

"Głodni" Agata Bizuk [PATRONAT MEDIALNY]

 



TYTUŁ  "Głodni”
 

AUTOR Agata Bizuk

 

DATA PREMIERY 10.10.2023

 

WYDAWNICTWO  Bookend

 

ILOŚĆ STRON 337

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




OBOZY PRACY ISTNIAŁY WCZEŚNIEJ NIŻ MYŚLISZ…

Po zdradzie męża Monika łaknie normalności. Wyjeżdża do Irlandii, by skryć się pod skrzydłami kochającej siostry. Miasteczko Dunshaughlin to oaza spokoju, jednakże położona na przedmieściach kamienna budowla od pierwszych chwil działa na wyobraźnię Moniki. Senna mieścina pod Dublinem ma swoją mroczną przeszłość sięgającą lat czterdziestych XIX w. Tajemnicze zabudowania, to nic innego jak pozostałość po obozie katorżniczej pracy z tamtych lat. Opowiedziana jednocześnie wstrząsająca historia Marii O’Brien, która rozgrywa się w okresie Wielkiego Głodu, ukazuje, z jakimi dramatami przyszło wtedy mierzyć się ludziom. Żonom i matkom, mężom i ojcom. A przecież byli tacy jak my. Też głodni życia. Głodni miłości. I głodni naprawdę.





MOJE ODCZUCIA

 

 

W historii napisanej przez Agatę Bizuk poznajemy dwie bohaterki, gdyż akcja powieści toczy się dwutorowo. Współcześnie poznajemy Monikę, której rozpada się świat, kiedy to mąż pewnego dnia oświadcza jej, że odchodzi do innej. Czterdziestoletnia Monika postanawia wyjechać do Irlandii do siostry, aby wszystko sobie poukładać.
Przeszłościowo poznajemy Marię O’Brien, dwudziestosześcioletnią mężatkę i matkę czwórki dzieci, która ciężko pracuje całymi dniami wraz z mężem, aby utrzymać rodzinę. Jej historia przypada na okres Wielkiego Głodu w Irlandii.
Choć te dwie historie dzieli od siebie 170 lat to mają coś wspólnego – głód. Głód życia i pragnienie normalności.

To nie powinno się tak skończyć i nikt nie powinien zapomnieć o losie, jaki zgotowali nam inni ludzie. Świat nie powinien milczeć i być może kiedyś nie będzie, ale właśnie dlatego potrzebni są świadkowie teraźniejszych wydarzeń.


Słyszeliście kiedykolwiek o Wielkim Głodzie w Irlandii? Bo ja prawdę powiedziawszy dowiedziałam się o nim dopiero z tej książki. Historia Agaty Bizuk mocno mną wstrząsnęła. Ciężko czytało się o losach Mari O’Brien i o ludziach, którym przyszło wtedy walczyć z głodem i o przetrwanie każdego kolejnego dnia. Dzisiaj tak naprawdę możemy sobie tylko wyobrażać przez co przechodzili tamci ludzie i jakiego doświadczali piekła. Ale autorka ma w zupełności rację, że o pewnych kwestiach nie wolno milczeć i trzeba o nich głośno mówić. Nie wolno nam zapominać o tym, że to człowiek człowiekowi zgotował taki okrutny los.
Myślę, że kiedy lepiej poznacie tę bohaterkę i jej historię wasze serca będą cierpiały razem z nią. Bo kiedy nadejdzie taki czas, w którym będziecie musieli wybierać między sobą, a bliskimi przyjaciółmi zrozumiecie w jak tragicznych czasach przyszło jej żyć. Na naszą bohaterkę spadło nie jedno, nie dwa, a kilka nieszczęść po których niejedno z nas nie byłoby w stanie się pozbierać.

Historia Moniki pokazuje nam, że czasem to, co wydaje nam się takie naturalne wcale takim nie jest. Poukładane życie może runąć jak domek z kart w jednej chwili. A to, co dotychczas wydawało nam się normalne okazuje się czystą iluzją. Monika tak naprawdę dopiero w Irlandii odnajduje siebie na nowo i zaczyna dostrzegać to, czego wcześniej nie dostrzegała – że zawsze była pod dyktando obecnie już swojego byłego męża. Krok po kroku, od nowa zaczyna cieszyć się życiem i wolnością.

Historie Mari oraz Moniki w pewnym momencie się splotą.
Agata Bizuk oddaje  w nasze ręce historię przepełnioną bólem, cierpieniem i trudnymi do opisania emocjami. Przedstawia nam również głód pod różnymi postaciami. Głód jako normalny ludzki głód oraz głód życia. Wykreowani bohaterowie są realni, wręcz namacalni. Ich emocje udzielają się również i nam.

Wszyscy pozbyliśmy się tutaj uczuć. Patrzymy na świat bez jakichkolwiek wzruszeń, skupiając wszystkie swoje siły na tym, żeby przetrwać każdy kolejny dzień.


Głodni to powieść obok której nikt z nas nie będzie w stanie przejść obojętnie. A po jej przeczytaniu ciężko będzie o niej zapomnieć. Polecam z całego serca.




Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Autorce oraz




niedziela, października 08, 2023

"Tamten smak oranżady" Monika Marszał [PATRONAT MEDIALNY]

"Tamten smak oranżady" Monika Marszał [PATRONAT MEDIALNY]

 




TYTUŁ  "Tamten smak oranżady”
 

AUTOR Monika Marszał

 

DATA PREMIERY 06.09.2023

 

WYDAWNICTWO  Bookend

 

ILOŚĆ STRON 152

 

 

 

 

OCENA  5/6

 

OPIS




Drogi Czytelniku,

Z radością oddaję w Twoje ręce moje opowiadania z końca okresu PRL-u i początku lat 90-tych. Szaro i pusto versus kolorowo i chaotycznie. Obojętnie czy mieszkaliśmy na wsi, czy w mieście, na północy czy południu kraju.
Nieważne, że dzieli nas różnica kilku lat, bo wspomnienia mamy bardzo podobne. Nie oceniajmy tamtych czasów, nie porównujmy czy wtedy było lepiej, czy gorzej.
Zabieram Cię dziś w piękną sentymentalną podróż. Ty sam zdecydujesz, na którym przystanku wysiądziesz, a być może będziesz towarzyszyć mi w tej podróży do końca.
Monika Marszał – pielęgniarka, historyk, blogerka.





MOJE ODCZUCIA

 


Monika Marszał, choć rocznikowo jest ode mnie 11 lat starsza to zabrała mnie w wyjątkowo sentymentalną podróż do przeszłości. Wiele opisywanych przez nią sytuacji wcale nie jest mi obcych, a wręcz sama je praktykowałam będąc młodą dziewczynką. Muszę przyznać, że z sentymentem i leciutkim żalem patrzę na tamte lata, które jakże były inne od tych obecnych. Nie ważne, że ludzie mieli mniej, byli biedniejsi czy też ciężko było cokolwiek dostać, gdyż odnoszę wrażenie, że wtedy żyło się inaczej i ludzie byli mimo wszystko bardziej szczęśliwi. Brak telewizorów, komputerów i telefonów sprzyjał nam, gdyż mieliśmy wtedy czas na to, aby wyjść z domu i spędzić ten czas na świeżym powietrzu ze znajomymi. Dzieci były bardziej aktywne, miały chęć do życia i wszelakich zabaw. A dzisiaj? Dzisiaj dla niektórych z nich świat poza domem i komputerem mógłby nie istnieć.

Dziś już wiem, czym jest szczęście. Szczęściem są wspomnienia.


Czytając książkę autorki sama niejednokrotnie wracałam pamięcią do swoich lat młodości. Pamiętam, że kiedy w wakacje wychodziłam z domu po śniadaniu, często wracałam na kolację, bo nawet na obiad nie było czasu kiedy iść. Wspólne zabawy (skakanie na gumie, gra w dwa ognie, zabawa w chowanego itp.) były dużo bardziej ważne od wszystkich innych spraw. W tamtym okresie ludzie częściej też się ze sobą spotykali, a co najważniejsze, nie trzeba było się prędzej zapowiadać z wizytą, jak to bywa w obecnym czasie.

Autorce zdecydowanie nie chodzi o to, abyśmy porównywali tamte czasy do obecnych, czy były one lepsze czy gorsze. Tutaj chodzi o to, abyśmy cofnęli się pamięcią wstecz i abyśmy my sami odbyli taką sentymentalną podróż do wspomnień, których przecież nie zabierze nam nikt. Dzięki Monice Marszał ponownie wróciłam do moich lat szkolnych i przypominałam sobie szkolne dyskoteki, pierwsze miłości, wpisy do pamiętników, które zresztą zachowane mam do dnia dzisiejszego, czy też złote myśli. Wyjazdy na kolonie i to co się na nich działo. Zdjęcia robione aparatem Kodak na kliszę, które do dziś stanowią piękną pamiątkę. Bo pomimo tego, że dzisiaj zdjęcia możemy zrobić nawet telefonem komórkowym to jednak te, które były wywoływane stanowiły największą wartość, takie odnoszę wrażenie.

Kolonie to pierwsze zauroczenia, szybsze bicie serca i pierwsze miłości. A przede wszystkim piękne przyjaźnie, pielęgnowane wiele lat i przypieczętowane stosem listów. Zdjęcie grupowe, pstryknięte na szybko aparatem kodak, było podsumowaniem fajnie spędzonego czasu.


Doskonale pamiętam smak gumy Donald czy też Turbo po które sięgały praktycznie wszystkie dzieci. Smak oranżady, której dzisiaj nic nie jest w stanie nam zastąpić. Oglądanie dobranocek, które miały jakiś sens, bo niektóre dzisiejsze bajki to jakieś nieporozumienie. Słuchanie muzyki na walkamanie.

Monice Marszał udało się stworzyć coś, co już na zawsze zostanie w naszych sercach i naszej pamięci. I chociaż niektóre wątki zostały przedstawione pobieżnie i skrótowo to jakoś mi to nie przeszkadzało. Czytając tę pozycję uśmiech nie schodził mi z twarzy, bo wspomnienia jak się okazało są we mnie nadal żywe. To była piękna i niezapomniana podróż w przeszłość za którą serdecznie dziękuję autorce.

Tamten smak oranżady
to książka, która jest niczym wehikuł czasu, który zabiera nas w przeszłość i pozwala na nowo przeżyć niezapomniane chwile. Serdecznie polecam.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję






niedziela, października 01, 2023

Zapowiedź patronacka "Głodni" Agata Bizuk

Zapowiedź patronacka "Głodni" Agata Bizuk

 


Jest mi niezmiernie miło ogłosić,  iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Głodni Agaty Bizuk. 



Premiera: 10.10.2023


Opis książki 


Obozy pracy istniały wcześniej niż myślisz…

Po zdradzie męża Monika łaknie normalności. Wyjeżdża do Irlandii, by skryć się pod skrzydłami kochającej siostry. Miasteczko Dunshaughlin  to oaza spokoju, jednakże położona na przedmieściach kamienna budowla od pierwszych chwil działa na wyobraźnię Moniki. Senna mieścina pod Dublinem ma swoją mroczną przeszłość sięgającą lat czterdziestych XIX w. Tajemnicze zabudowania, to nic innego jak pozostałość po obozie katorżniczej pracy z tamtych lat. Opowiedziana jednocześnie wstrząsająca historia Marii O’Brien, która rozgrywa się w okresie Wielkiego Głodu, ukazuje, z jakimi dramatami przyszło wtedy mierzyć się ludziom. Żonom i matkom, mężom i ojcom. A przecież byli tacy jak my. Też głodni życia. Głodni miłości. I głodni naprawdę.

Autorka serwuje nam historię, obok której nie można przejść obojętnie. Wciąga, intryguje, wzrusza do łez. Tej książki nie da się odłożyć nawet na moment.
Polecam! Edyta Świętek - pisarka

Za wielkim dramatem mas stoją zwykle równie wielkie dramaty jednostek. Co łączy Marię O’Brien - Irlandkę zmagającą się z tragedią Wielkiego Głodu i Monikę - Polkę, która rozpoczyna nowe życie w Irlandii? Tego dowiecie się z tej poruszającej historii.
Ałbena Grabowska - pisarka

Lektura przejmująca aż do bólu żołądka. Niebywale ważny głos humanitarnej pamięci.
Z całego serca polecam.
Agnieszka Lis - pisarka




Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger