wtorek, kwietnia 24, 2018

"To nie może być prawda" Hanna Dikta

"To nie może być prawda" Hanna Dikta






➲ TYTUŁ  "To nie może być prawda"

➲ AUTOR  Hanna Dikta

➲ DATA PREMIERY  07.03.2018

➲ WYDAWNICTWO  Zysk i S-ka

➲ ILOŚĆ STRON  270


➲ OCENA  4/6

➲ OPIS


Przeszłość, która miała pozostać zamkniętym rozdziałem. Spotkanie, które zmienia wszystko.
Małgorzata jest kobietą szczęśliwą. Ma pracę, którą lubi, zakochanego w niej męża – utalentowanego lekarza, oraz przyjaciółkę jeszcze z czasów studiów, którą traktuje jak siostrę. Spokój kobiety burzy spotkanie z dawnym kochankiem. Krzysztof, niegdyś najprzystojniejszy wykładowca na uczelni, jest umierający. Tajemnica, jaką powierzy Małgorzacie na łożu śmierci, sprawi, że jej poukładany, bezpieczny świat w jednej chwili rozsypie się na kawałki…


➲ MOJE ODCZUCIA

To moje pierwsze spotkanie z autorką. Wcześniej nie miałam okazji czytać nic jej autorstwa. Ale muszę przyznać, że jeśli kiedyś jeszcze nadarzy się okazja to z przyjemnością przeczytam.

Małgorzata to kobieta od której bije szczęście. Ma kochającego męża, wspaniałe przyjaciółki i do szczęścia brak jej tylko dziecka. Ale staranie się o potomstwo nie zawsze jest takie łatwe jakby mogło się wydawać. I kiedy mogłoby się wydawać, że wiedzie ustatkowane życie, spotkanie z umierającym wykładowcą, a zarazem jej dawnym kochankiem burzy jej dotychczasowe życie...
Małgorzata szukała w jego twarzy odbicia swoich emocji sprzed chwili, ale dostrzegła tylko zniecierpliwienie i strach. Oma też powoli wracała już z tamtej podróży. Z miejsca, które przez lata przeklinała, a teraz wydało jej się nagle utraconym rajem. Nie wiedziała, czy to przedtem popełniła błąd w ocenie sytuacji, czy może teraz zaczynała idealizować przeszłość, do której nie było powrotu.
Prawda jest czymś, co sobie niezwykle cenimy (przynajmniej ja). Ale czasem są takie prawdy, które bardzo chcielibyśmy aby nie stały się w rzeczywistości tymi prawdziwymi. Czasem wypowiedziane przez kogoś słowa, mogą zmienić bieg naszego dotychczasowego życia, mogą go w jednej chwili przewrócić niczym domek z kart. Wydaje nam się, że przeszłość powoli odchodzi w niepamięć, aż tu nagle jeden moment przypomina o niej ze zdwojoną mocą. Co zrobić w takim momencie? Jak żyć, kiedy ciąży na nas widmo czegoś przerażającego?

Hanna Dikta stworzyła powieść wielowątkową, spotykamy się tutaj z miłością, przyjaźnią, a także ze śmiercią. Chyba każda z tych rzeczy jest nam bliska. Na początku powieści, życie bohaterów toczy się spokojnym rytmem, ale od momentu spotkania Małgorzaty i Krzysztofa zaczyna pojawiać się napięcie wzrastające z każdą kolejną przewróconą kartą powieści. Od tego momentu pojawia się "być, albo nie być". Życie bohaterki przewraca się do góry nogami, pojawia się strach, wieczna obawa o niepewne jutro. To niezwykle życiowa książka, w sam raz idealna dla kobiet.

Kiedy w naszym życiu pojawia się chaos, my sami często nie możemy znaleźć sobie miejsca, szukamy siebie samych, walczymy ze strachem, ale jednocześnie szukamy odwagi i siły do jego pokonania. Czasem nie dajemy się przekonać, by coś ponowić, gdyż utwierdzamy się w tej jednej myśli, nie dopuszczając innych.
Są sprawy, o których nie jesteśmy w stanie nawet myśleć, a co dopiero spowiadać się z nich innym ludziom.
Autora ma lekkie pióro i przyjemny styl. Bohaterowie są nietuzinkowi, każdy z nich posiada swoje wady i zalety. Jednych lubimy bardziej, innych mniej. Wspólnie z nimi toczymy podróż, zwaną ich życiem. Napotykamy się na lepsze i gorsze chwile, ale tak to wygląda i w rzeczywistym życiu. Czasem podejmujemy pochopne decyzje, nie zdając sobie sprawy z ich konsekwencji.

To nie może być prawda to niezwykła historia kobiety, która w swoim życiu troszkę się pogubiła. Jej decyzje podjęte w przeszłości, nagle dają o sobie znać ze zdwojoną siłą. Przed bohaterką trudne chwile i tylko od niej samej zależy jak potoczy się jej dalsze życie. Zachęcam do przeczytania.






Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce.





wtorek, kwietnia 24, 2018

Zapowiedź "Powiew ciepłego wiatru" Edyta Świętek

Zapowiedź "Powiew ciepłego wiatru" Edyta Świętek
PREMIERA: 15.05.2018




Jest mi niezmiernie miło poinformować, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Powiew ciepłego wiatru Edyty Świętek.


W powieści Powiew ciepłego wiatru Edyta Świętek po raz ostatni zabiera czytelników na Spacer Aleją Róż. Tym razem udajemy się na przechadzkę trwającą od końca lat 70 po upadek władzy ludowej. Obywatele zmagają się z uciążliwościami stanu wojennego. W najmłodszej dzielnicy Krakowa regularnie dochodzi do brutalnych starć mieszkańców z jednostkami ZOMO. Rodziny Szymczaków i Pawłowskich płacą wysoką cenę za pragnienie wolności, lecz ich nadzieje i walka w końcu znajdują oczekiwany finał. Pod koniec 1989 roku z alei Róż znika znienawidzony pomnik Lenina, a młodzi ludzie po raz ostatni wciągają w płuca powietrze przesycone gazem łzawiącym. Na tle historycznych wydarzeń płynie codzienne życie obfitujące w zaskakujące wydarzenia. Miłość i nienawiść, narodziny oraz śmierć splatają się mocno ze sobą, tworząc wiarygodny obraz przeciętnej polskiej rodziny.
Jak bohaterowie powieści przetrwają kolejne zawirowania historii? Kto poniesie krwawą ofiarę za marzenia o wolności? Czy w końcu nastanie dla nich czas szczęścia i spokoju?




Przeczytaj fragment - KLIK



Już przebieram nóżkami w oczekiwaniu na premierę. Z drugiej strony to mi żal, gdyż to już ostatni tom, tej cudownej sagi.











poniedziałek, kwietnia 23, 2018

Zapowiedź "Sukces rysowany szminką" Anita Scharmach

Zapowiedź "Sukces rysowany szminką" Anita Scharmach
PREMIERA: 09.05.2018


Jest mi niezmiernie miło poinformować, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Sukces rysowany szminką Anity Scharmach.


Po tym, jak Julia straciła narzeczonego w wypadku, wiedzie życie wypełnione pracą i opieką nad jej dwoma kotami. Myślała, że już nic dobrego jej nie spotka, jednak los naszykował dla niej niespodziankę, która wywróci jej życie od góry nogami. Przekona się, że niektóre niezależne od nas zdarzenia mogą wpłynąć na nasze życie bardziej, niż można to sobie wyobrazić.

Czy poradzi sobie z nową rolą, jaką będzie musiała pełnić?

"Jeśli wydaje Wam się czasami, że życie doświadcza Was dotkliwiej niż innych, to jesteście w błędzie i właśnie ta książka tego dowiedzie. To emocjonalny rollercoaster. Przekrój życiowych wzlotów i upadów."

Anna Kasiuk

"Julia ma (prawie) czterdzieści lat, obawę, że zostanie starą panną, i mnóstwo zabawnych perypetii. A ja pewność, że wiele z was ją bardzo polubi!"

Alek Rogoziński



Jak myślicie, ile tym razem Anita zafunduje nam emocji? Pewnie cały ogrom! Ja już nie mogę się doczekać premiery.




piątek, kwietnia 20, 2018

"Domniemanie niewinności. Niewinna" Whitney G.

"Domniemanie niewinności. Niewinna" Whitney G.


➲ TYTUŁ  "Domniemanie niewinności. Niewinna"

➲ AUTOR  Whitney G.

➲ DATA PREMIERY  02.03.2018

➲ WYDAWNICTWO  Kobiece

➲ ILOŚĆ STRON  119



➲ OCENA  3/6

➲ OPIS

Aubrey okłamała Andrew, złamała podstawową zasadę, której on był wierny całe życie. Chodziło tylko i wyłącznie o szczerość. Gdyby zrobiła to inna kobieta, już dawno wyrzuciłby ją ze swego życia. Jednak ona jest dla niego wyjątkowa.

Andrew z nikim nie był tak blisko jak z Aubrey i dlatego stara się nie dopuścić jej do przeszłości, która ma pozostać nietknięta i niewidoczna dla nikogo.

Jednak gdy w ich życiu pojawia się tajemnicza kobieta, Aubrey zaczyna odkrywać prawdę o Andrew. Na jaw wychodzi coraz więcej kłamstw, które pokazują, że milczenie może być gorsze od prawdy.

Co tak naprawdę wydarzyło się sześć lat temu w życiu Andrew? Czy kłamstwa zniszczą jego związek z Aubrey?



➲ MOJE ODCZUCIA


Wczoraj była recenzja I tomu, dzisiaj II. I w sumie niczym bardzo różnić się nie będzie. Ta książka również mnie rozczarowała, liczyłam na coś więcej.

Zarówno Aubrey jak i Andrew oszukują się wzajemnie. Ale w końcu część ich kłamstw wychodzi na jaw. I choć on dowiaduje się o niej praktycznie wszystkiego, tak on pozostaje dla niej tematem tabu. Próbuje go wygooglować w internecie, jednak nic nie znajduje na temat Andrew Hamiltona. Dosłownie człowiek zagadka. Nie chce nic zdradzić ze swojej przeszłości. Mimo wszystko choć ona złamała zasadę, której on nie uznaje (kłamstwo), to coś ciągle go do niej przyciąga. I kiedy mogłoby się wydawać, że z tego coś wyjdzie, on nagle wyrzuca ją ze swojego życia. Co takiego się stało, iż postanowił odtrącić kobietę, o której tak naprawdę nie potrafi zapomnieć?
Wyszedłem na balkon, zapaliłem cygaro i zacząłem się wpatrywać w bezksiężycowe niebo. Choć źle się czułem, kończąc w tak obcesowy sposób to, co nas łączyło, i pozostawiając ją bez wyjaśnienia, to jednak musiałem to zrobić. Musiałem odejść jak najszybciej, aby znów wszystkiego nie spieprzyć i nie ryzykować, że moje serce znów zostanie złamane...
Cóż, przykro mi to stwierdzić, ale ten tom też niczym szczególnym się nie wyróżnił. Nie było emocji, które tak bardzo są dla mnie ważne. Bohaterowie momentami wydawali mi się nijacy - dziś zrobię tak, a jutro inaczej. Te ciągłe zagrywki Hamiltona momentami doprowadzały mnie do szału. Kobiety na niego ciągle lecą, tylko dlaczego? Dlatego, iż jest przystojny? Jego chamskie odzywki względem Aubrey też często wydawały mi się nie na miejscu.

Na tyle książki został umieszczony napis "KONTYNUACJA NAJGORĘTSZEGO ROMANSU TEGO ROKU!"  i tak się zastanawiam, co w nim było takiego gorącego? Parę scen miłosnych uniesień, które nie mają w sobie zbytniego smaku. Nie wiem, może tylko ja mam takie dziwne odczucia, ale mam wrażenie, że autorkę stać na o wiele więcej.

Po raz kolejny jedyne za co mogę pochwalić autorkę to za styl, gdyż czyta się łatwo i przyjemnie. Książka niestety jest malutkiej objętości. A może gdyby nie została podzielona na III tomy, tylko napisana jako jedna całość, zyskałaby więcej na wartości?

Niewinna to książka, dzięki której nie poczujesz dreszczy na ciele, przyspieszonego bicia serca i zapartego tchu. To książka dla niewymagających i chcących po prostu miło spędzić czas. Więc jeśli lubicie takie książki, to możecie po nią sięgnąć.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




czwartek, kwietnia 19, 2018

"Domniemanie niewinności. Oskarżyciel" Whitney G.

"Domniemanie niewinności. Oskarżyciel" Whitney G.




➲ TYTUŁ  "Domniemanie niewinności. Oskarżyciel"

➲ AUTOR  Whitney G.

➲ DATA PREMIERY  02.03.2018

➲ WYDAWNICTWO  Kobiece


➲ ILOŚĆ STRON  125


➲ OCENA  3/6

➲ OPIS


Andrew Hamilton jest wziętym prawnikiem, który nie traci czasu na dłuższe związki, a noce spędza z poznanymi w sieci przypadkowymi kobietami. Interesują go tylko znajomości bez zobowiązań, które kończą się na jednej kolacji i jednym spotkaniu.

Kiedy pewnej nocy zaczyna konwersację z Alyssą, jest przekonany, że rozmawia z młodą nieatrakcyjną prawniczką, która jest molem książkowym. Andrew myśli, że może jej zaufać i wkrótce dzieli się z nią nie tylko wiedzą, ale i szczegółami swoich podbojów.

Wkrótce na staż do jego kancelarii zgłasza się długonoga blondynka o intrygującym spojrzeniu, która przedstawia się jako Aubrey Everhart i jest 22-letnią studentką prawa. Zszokowany Andrew łączy fakty i rozpoznaje w niej… Alyssę.

Czy to możliwe, aby jedyna kobieta, o której myśli od miesięcy, okazała się podstępną kłamczuchą? Czy Andrew zaufa komuś, kto zawiódł go tak bardzo?


➲ MOJE ODCZUCIA

Cóż siedzę i myślę, co mam wam napisać, gdyż mam mieszane uczucia co do tej książki. Wielu znajomych zachwalało autorkę i jej powieści. Postanowiłam więc sama przekonać się czy i mnie się spodobają. Czy tak się stało?

Andrew Hamilton to prawnik, do tego nieziemsko przystojny, jednak zmienia kobiety niczym rękawiczki. Nie przywiązuje się do nich, liczy się tylko krótka przygoda. Na czacie poznaje Alyssę, która podaje się za kogoś całkiem innego. Wszystko wychodzi na jaw, kiedy do jego firmy na rekrutację przychodzi niejaka Aubrey Everhart, piękna kobieta, która w rzeczywistości okazuje się być Alyssą. On nie toleruje oszustwa, ona nie miała w planach się z nim spotkać, a więc co dalej?


Postać Hamiltona oprócz tego, że musi być z niego niezłe ciacho nie wnosi nic szczególnego do powieści. Zwykły kobieciarz, który kobiety traktuje przedmiotowo. Lubi ostry seks oraz przejmować władzę nad nimi. Do tego jest tajemniczy i nie zdradza zbyt wiele szczegółów ze swojego życia.
Wychyliwszy szósty shot tego wieczoru, zdałem sobie sprawę, że właśnie to ostatnie kłamstwo - choć w porównaniu z innymi nieistotne - zabolało mnie najbardziej. Była zdecydowanie w moim typie, a gdy tylko przekroczyła próg sali konferencyjnej, natychmiast jej zapragnąłem, zanim jeszcze zdałem sobie sprawę, kim naprawdę jest. I zanim dowiedziałem się, ile ma lat.
 
Everhart to kobieta, która twardo stąpa po ziemi. Wie czego chce i potrafi się wykazać niezwykłym temperamentem. Nie da sobie dmuchać w kaszę. Jeśli trzeba mówi otwarcie co myśli, nawet kiedy stoi przed nią jej własny szef.

W tej powieści nie brak kłamstwa. Jedno prowadzi do drugiego i tak w kółko. Czy jest tutaj coś szczerego? Chyba nie bardzo. Ale po przeczytaniu tej niewielkich rozmiarów książki możemy wywnioskować, iż kłamstwo zawsze wychodzi na jaw, czasem w najmniej spodziewanym momencie.
Andrew oskarża Aubrey o kłamstwo, ale czy sam jest z nią szczery?

To co mi się tutaj nie bardzo podobało to pomysł na fabułę. Mężczyzna skaczący z "kwiatka na kwiatek", bo inaczej tego nazwać nie mogę. W głowie wciąż mu seks i kosmate myśli. Poznawanie się w internecie, umawianie się i jednorazowe bzykanie, serio? Czy każda kobieta nie ma szacunku do samej siebie i godzi się na takie coś? Do tego książka kompletnie pozbawiona emocji, które dla mnie są tak bardzo ważne.

To za co mogę pochwalić autorkę to styl pisania. Tutaj muszę przyznać, iż czyta się szybko i przyjemnie, a język autorki jest przyjemny w odbiorze przez co miło się czyta. Ale to chyba na tyle, jeśli chodzi o pozytywne strony. Mimo wszystko, chętnie sięgnę po kolejne tomy, gdyż jestem ciekawa dalszych losów bohaterów.

Oskarżyciel to historia przy której miło spędzimy czas, jednak jest pozbawiona emocji i jakiś głębszych refleksji. Idealna lektura na oderwanie od codzienności. Jeśli zatem lubisz takie historię, to przeczytaj.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



poniedziałek, kwietnia 16, 2018

Wywiad - Artur Justyński

Wywiad - Artur Justyński
Zapraszam na wywiad z Arturem Justyńskim, autorem Opowieści zza rzeki oraz Cichego Zachodu.


  1. Kim na co dzień jest Artur Justyński?

    Szczęśliwym człowiekiem.

  2. Kiedy odkrył Pan w sobie zamiłowanie do pisania?

    Dawno temu, jak to często bywa, zaczęło się od wierszy w wieku młodzieńczym, potem przyszedł czas na opowiadania.

  3. Debiutował Pan w zeszłym roku książką „Opowieści zza rzeki”, w której znajdziemy 12 krótkich opowiadań. Jak zrodził się pomysł na napisanie takiej książki? I dlaczego akurat w formie opowiadań?

    Pomysł przyszedł sam, a może nie sam pomysł a historie, które przychodziły niespodziewanie, bądź były przemyślanymi opowiastkami. A dlaczego opowiadania? Bardzo lubię krótkie formy literackie, nie ma w nich zbędnych zdań, a zaskakujące opowieści można szybko przyswoić.

  4. Niedawno na rynku wydawniczym pojawiła się Pana druga książka „Cichy Zachód”. Jakie to uczucie, kiedy sam może Pan spojrzeć na swoje wydane książki?

    To miłe uczucie. To swoiste podsumowanie długich godzin spędzanych przy pisaniu. To też przeświadczenie, że można się podzielić historiami, przemyśleniami, a czasami też przeżyciami.

  5. Jak wyglądał proces powstawania „Cichego Zachodu” w Pana wydaniu? Ile w sumie zajęło Panu napisanie tej powieści?

    „Cichy Zachód” powstawał przez kilka lat w mojej imaginacji podczas pobytu w nadodrzańskiej wsi, gdzie toczy się akcja powieści. Natomiast pisałem ją pół roku, oczywiście w wolnych i ku temu sprzyjających chwilach.

  6. Jakie plany książkowe przed Panem? Kiedy możemy spodziewać się kolejnej książki?

    Mam nadzieję, że kolejna książka ukarze się jeszcze w tym roku. Może w grudniu. Już ją kończę, choć prawdziwe wyzwanie czeka mnie w następnej. Pomysł kolebie mi się w głowie od jakiegoś czasu, mam nadzieję, że podołam…

  7. Co lubi Pan robić w wolnych chwilach?

    Czytać. Wędrować. Uwielbiam rzeki i nad nimi spędzam większość wolnego czasu. Rzeki w ostępach leśnych, ale i w miastach, bo i tu i tu narzucają swój charakter.

  8. W jakim miejscu, o jakiej porze najlepiej się Panu pisze?

    W miejscu i czasie odpowiednim. Kiedy już nic nie przeszkadza. Kiedy nie da się wymyślić nic bardziej ważnego.

  9. Gdyby w życiu zabrakło książek… proszę dokończyć zdanie.

    …to bym zaczął czytać to, co sam napisałem.

  10. Skąd czerpie Pan pomysły na swoje książki?

    Z życia. To kompilacja przeżyć oraz przeczytanych, zasłyszanych i obejrzanych historii. Choć nie zawsze, nieraz coś przychodzi samo, nie wiadomo skąd i nie wiadomo dlaczego. Ludzka fantazja nie zna granic.

  11. Pisze Pan książki, a czy sam lubi je też czytać? Jakiś ulubiony autor/autorka?

    Pochłaniam je. Czytam bardzo dużo. Słucham audiobooków w samochodzie. Ulubieni pisarze: Stasiuk, Gombrowicz, Bułhakow, Łysiak, Bitner, Myśliwski, Lem, Nabokov i jeszcze wielu, których przepraszam za pominienie…

  12. Jakim chłopcem był malutki Artur Justyński?

    Wesołym marzycielem chyba…

  13. Jakieś słowo od Pana dla czytelników?

    Czytajcie, czytajcie i jeszcze raz czytajcie. I nie zamykajcie się na żadną formę literacką, można zbyt wiele stracić.



Serdecznie dziękuję autorowi za poświęcony czas.


niedziela, kwietnia 15, 2018

"Uwolnij mnie" Daria Skiba [PRZEDPREMIEROWO + PATRONAT]

"Uwolnij mnie" Daria Skiba [PRZEDPREMIEROWO + PATRONAT]



➲ TYTUŁ  "Uwolnij mnie"

➲ AUTOR  Daria Skiba

➲ DATA PREMIERY  18.05.2018

➲ WYDAWNICTWO  Vectra

➲ ILOŚĆ STRON  339




➲ OCENA  5+/6

➲ OPIS



Jak bardzo miłość może zaślepić? Diana przekonała się o tym, wpadając w sidła bezwzględnego Patryka. Jak wiele musiała przejść dziewczyna, by w końcu podjąć decyzję o wyrwaniu się z objęć szaleńca i czy wymarzone wakacje będą pierwszym krokiem do uwolnienia? Diana będzie zmuszona do podjęcia egoistycznych decyzji, by po raz pierwszy od wielu lat postawić siebie na pierwszym miejscu. Czy rodzące się w jej sercu nowe uczucie przetrwa próbę czasu? Przeszłość nigdy nie odchodzi w niepamięć, czuwa, by uderzyć w najmniej oczekiwanym momencie. Pewnego dnia demony upomną się o dziewczynę…
Daj się porwać w wir wydarzeń i emocji, by poczuć na własnej skórze to, co musiała przejść Diana. Myślisz, że jesteś w stanie tego dokonać?



➲  MOJE ODCZUCIA


Aż trudno uwierzyć, ale książka, którą dzisiaj chcę Wam zaprezentować jest debiutem. Gdybym nie znała Darii i nie wiedziała, że wydaje książkę, być może nie zorientowałabym się, że to pierwsza książka autorki. Zapewne wielu z Was zna Darię z tego, iż prowadzi blog Kraina Książką Zwana oraz jest inicjatorką grupy znamy-czytamy.pl na facebooku. 
Życie to tylko garstka ulotnych chwil, które, niewykorzystane, opuszczą nas na dobre. 
Książkę przeczytałam już jakiś czas temu, ale skoro niedawno dostałam wersję papierową, postanowiłam przeczytać jeszcze raz. Chciałam po raz drugi podążać za Dianą, jej przeżyciami, by znów móc poczuć te wszystkie emocje jakie wywołała we mnie książka. Tak, emocji tutaj nie brak, pojawiają się od początku i towarzyszą nam aż do ostatniej strony. Też lubicie tak jak ja czuć na własnej skórze to, co się dzieje w książce? Jeśli tak, nie powinniście się wahać ani minuty przed podjęciem decyzji o przeczytaniu owej pozycji. 


Diana to dziewczyna na pozór twarda, jednak tak naprawdę jest krucha niczym porcelana, która w każdej chwili może rozbić się na milion drobnych kawałeczków. Wpadła w sidła swojego chłopaka Patryka, który jest tyranem, szaleńcem i popaprańcem. Momentami nie rozumiałam jej, jak może trwać przy kimś takim. Ale jak widać miłość może być ślepa. Czasem kochamy kogoś, kto kompletnie na to nie zasługuje, a co gorsze, ten ktoś sam nas nie kocha. Żeruje na nas, wyzyskuje co może, a potem kompletnie olewa. Diana nie miała dość sił, by się od niego uwolnić, gdyż zawsze stawiała na pierwszym miejscu innych, zapominając o samej sobie. Jednak wszystko ma swoje granice, które w końcu nie wytrzymają.
Momentami czułam się jak ta butelka, nic nieznacząca, którą w każdej chwili można rzucić o ścianę i ujrzeć w milionach drobnych kawałków.
Alan to przyjaciel Diany. Mężczyzna o jakim mogłaby pomarzyć każda z kobiet. Opiekuńczy, troskliwy i zabawny, w jego towarzystwie nie można się nudzić. Od zawsze podkochiwał się w Dianie, ale nigdy nie miał na tyle odwagi, aby jej o tym powiedzieć. Kiedy ona pisze do niego smsa Uwolnij mnie, wydaje się, że wszystko zwraca się ku temu, by jednak mogli być razem. On okazuje jej serce, ona jednak w końcu go odtrąca. Dlaczego? Czy ich uczucie musi być skazane na porażkę? 



Daria w swojej debiutanckiej powieści porusza bardzo ważny temat jakim jest przemoc w związku. I to nie tylko przemoc fizyczna, ale w dużej mierze psychiczna. Nie zawsze trzeba zadawać cielesny ból, by móc kogoś zniszczyć. Znęcanie się nie jest przyjemne i podlega karaniu. Na świecie jest mnóstwo takich kobiet jak nasza bohaterka, które stykają się z przemocą. Wiele z tych kobiet nic z tym nie robi, wręcz ukrywa, że coś się dzieje. Dlaczego? Zapewne dlatego, że są zastraszane i boją się o własne życie, a czasem i swoich dzieci. Człowiek, który jest nieobliczalny jest zdolny do wszystkiego, a my nigdy tak naprawdę nie wiemy czego mamy się spodziewać. Jeśli mężczyzna uderzy raz, zrobi to i kolejny raz, nawet jeśli nas przeprasza i zapewnia, że to się więcej nie powtórzy. Samej zdarzyło mi się to przeżyć. Mój, któryś tam były chłopak uderzył mnie z główki w moją twarz. Był to jego pierwszy i ostatni zarazem raz, gdyż kazałam mu się spakować i wynosić (łagodniej mówiąc) z mojego życia. 

Może właśnie dzięki książce naszej autorki, wiele kobiet, które stykają się z przemocą w swoim życiu, uświadomi sobie, że nie wolno dawać się zastraszyć i zawsze trzeba szukać pomocy, nawet, a może zwłaszcza wtedy, kiedy wydaje nam się to niewłaściwe. Mężczyzna nie może podnosić ręki na kobietę, nie może również znęcać się nad nią psychicznie. 


Nie chcę Wam zdradzać za wiele z treści książki, bo wolę jak przeczytacie i sami się zapoznacie z treścią i towarzyszącymi jej emocjami. Bohaterowie książki zostali dobrze wykreowani. To osoby takie jak my, z którymi wielu z nas może się utożsamić. Nie są przerysowane, nie są ubarwione, są po prostu prawdziwe. Autorka zadbała o to, abyśmy wnikliwie zapoznali się z ich myślami i tym, co dzieje się w ich umysłach. Oczywiście bohaterem, który za każdym razem działał mi na nerwy i którego miałam ochotę rozszarpać był Patryk. Pomysł na fabułę jak najbardziej trafiony. Moim zdaniem o tym trzeba głośno mówić i pisać, i cieszę się, że Daria nie bała się poruszyć tak trudnego tematu jakim jest przemoc domowa. Wiele osób na świecie robi z tego temat tabu, a tak być nie powinno. 

Odrodzę się z popiołów, bo w głębi duszy jestem nadal silna. Podniosę się i udowodnię, że jestem taka, jak ten wspaniały ptak.
Niezwykle lekki język autorki sprawia, że książki się nie czyta, przez nią się dosłownie płynie. Nie ma tutaj jakiś długich nużących opisów, które by nas zniechęcały do dalszej lektury. Wręcz przeciwnie, Daria pisze krótko i na temat, a do tego tutaj co chwilę coś się dzieje. Niejednokrotnie zostajemy zaskoczeni. Gwarantuję Wam również nagłe skoki adrenaliny. 

A zakończenie? Zaskakuje i tylko podsyca chęć na kontynuację owej historii. 


Uwolnij mnie to moim zdaniem świetny debiut napisany w dobrym stylu. Do tego porusza niezwykle ważny i trudny temat przemocy domowej. Lubię książki, które skłaniają do refleksji i zmuszają do wyciągnięcia pewnych wniosków w życiu. Ta książka taka właśnie jest. Nie będziecie mogli się od niej uwolnić. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!



Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję autorce oraz 







piątek, kwietnia 13, 2018

"Przytulajka" zbiór opowiadań

"Przytulajka" zbiór opowiadań



➲ TYTUŁ  "Przytulajka"

➲ AUTOR  Krawczyk, Lingas-Łoniewska, Kalicińska, Wilczyńska, Przybyłek, Sońska, Lis, Olejnik, Szarańska, Wala, Krasińska, Gawrych-Skrzypczak, Mroczkowska

➲ DATA PREMIERY  28.02.2018

➲ WYDAWNICTWO  Czwarta Strona

➲ ILOŚĆ STRON  463


➲ OCENA  4/6

➲OPIS

Lubisz się przytulać? Autorki najpiękniejszych powieści obyczajowych stworzyły opowiadania pełne miłości do domowych pupilów. Przygotuj kubek herbaty, ciepły koc i wtul się w nasze rozgrzewające historie.

„Przytulajka” to trzynaście chwytających za serce opowieści, w których psy, koty i inni czworonożni przyjaciele namieszają w życiu swoich właścicieli. Zwierzaki pomagają zatrzymać się w codziennej gonitwie i dostrzec serdeczność innych ludzi. Może miłość czeka bliżej, niż myślisz?

Ciche mruczenie, miękkie futerko, merdający ogonek i oklapnięte uszko zawsze wywołują uśmiech na twarzy.


➲MOJE ODCZUCIA


Kiedy tylko zobaczyłam, że Wydawnictwo zapowiada premierę owej książki od razu wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać. Dlaczego? Ponieważ zwierzęta są nieodłącznym elementem mojego życia odkąd się na nim pojawiłam. Może i to dziwne, ale czasem wydaje mi się, że ich towarzystwo bywa lepsze niż drugiego człowieka. Sama od prawie ośmiu lat mam towarzystwo mojej kochanej suczki bokserki (pozuje na zdjęciu) i nie wyobrażam sobie, że mogłoby jej nie być. To niesamowite ile radości do życia potrafią wnieść zwierzęta i jak bardzo potrafią wpłynąć na człowieka.

W tej książce znajdziemy trzynaście różnych opowiadań, w których główną rolę odgrywają zwierzęta. Każde z tych opowiadań zostało napisane przez inną autorkę, dzięki czemu możemy zapoznać się z różnymi stylami jakimi posługują się pisarki. Przez to ciężko mi jednoznacznie ocenić tę książkę, gdyż nie została napisana przez jedną osobę. W większości przypadków opowiadania mi się spodobały. Najbardziej w sercu utkwiły mi opowiadania Natalii Sońskiej oraz Joanny Szarańskiej, gdyż opowiadały o koniach, czyli mojej wielkiej miłości.  Ale na pewno nie zapomnę również o opowiadaniu Agnieszki Olejnik i jej cudownym Kaziku. Każde z tych opowiadań miało w sobie coś magicznego i z każdego z nich można wyciągnąć jakieś wnioski.
Pamiętajcie, zwłaszcza wy, młodzi, że dopóki ktoś was kocha, komuś jesteście potrzebni i ktoś na was czeka, nie wolno wam się poddać. W żadnej sprawie.
Zwierzęta to cudowne istoty. Potrafią odegrać w naszym życiu naprawdę ważną rolę. To nie tylko nasze pupile, często to właśnie te zwierzęta ratują nam życie, pomagają w chorobach, stają się najlepszymi przyjaciółmi na których możemy liczyć w każdej sytuacji. Tutaj zostały pokazane z każdej strony, a może powinnam napisać, że opowiadania te pokazały nam jak ludzie mogą odbierać je na różne sposoby. Nie zawsze każdy z tych zwierzaków miał łatwe i beztroskie życie. Czytając momentami byłam wściekła na perfidne zachowania tych ludzi. Nie rozumiem, jak ludzie mogą być takimi bezdusznymi pozbawionymi serca osobami. Biorąc zwierzę pod swój dach, równa się to z wzięciem za niego odpowiedzialności. Kiedy zwierzę jest małe i kochane, każdy domownik się nim zachwyca. Ale w końcu ono rośnie i czasem potrafi coś napsocić, a wtedy opiekunowie potrafią pokazać swoje prawdziwe oblicze. Zdarza się, że irytuje ich to, jak ich pupil rozrabia i w końcu nie wytrzymują. Pakują zwierzę do samochodu i wywożą daleko do lasu, po czym zostawiają je tam na pastwę losu. No jak tak można? Takie zwierzę nie rozumie, co się dzieje. Siedzi i patrzy w miejsce, w którym po raz ostatni widziało swojego pana i liczy na to, że on wróci.

Ludzie są różni. Jedni kochają zwierzęta, sam ich widok wnosi do ich serc wiele ciepła i radości. Inni za wszelką cenę pragną pozbyć się "intruza" rzucając w niego np. kamieniem. A one tak naprawdę pragną tylko i wyłącznie kochać i być kochane. Kiedy widzę jak jakieś zwierzę samotnie kroczy po tym świecie, moje serce się łamie. Wierzcie mi, że gdybym tylko miała ku temu warunki, zapewne miałabym obok siebie "małe" zoo, bo każda przybłęda znalazłaby u mnie swój kącik. Ale wróćmy do książki.

Opowiadania, w których występują konie wzruszyły mnie. Zostań ze mną opowiada o wielkiej miłości Dominiki do klaczy Fuksji. I kiedy wszyscy praktycznie nie dawali jej szans na przeżycie, ona jedna wierzyła w nią i nie zwątpiła ani na chwilę, nie pozwalając uśpić jej. To jak dzielnie trwała przy niej w każdej chwili i jak wielką miłością darzyła klacz, wzrusza do łez.
Trwałam przy Fuksji przez cały czas, walcząc z samą sobą, czy moja decyzja nie była jednak tą gorszą. Widziałam, jak klacz taty cierpi i ból rozsadzał mnie od wewnątrz, a myśl, że może faktycznie powinnam pozwolić jej odejść, ulżyć w cierpieniach, złowrogo odbijała się o przyćmiony żalem umysł.
Natomiast w przypadku opowiadania Karmel spotykamy się z losami konia, który kiedy stał się już bezużyteczny dla swego właściciela ten postanowił go sprzedać. Trafił do innego właściciela, który nazwał go Kubą. Nie był tam za dobrze traktowany, a kiedy doznał kontuzji znów trafił na sprzedaż. Jego właściciel był wrednym, pozbawionym skrupułów człowiekiem, który bez zastanowienia sprzedałby konia na rzeź. Ale pojawiła się Magda, która stała się dla niego aniołem.
Wiecie to przykre, że ludzie nie mają wyrzutów sumienia sprzedając konie handlarzom. Przecież to takie piękne zwierzęta. Tyle lat służyły ludziom i chyba zasługują na godną emeryturę na zielonych pastwiskach. Transport koni na rzeź jest okropny. Zwierzęta tam są niehumanitarnie traktowane, pozbawione jakiejkolwiek godności. Dla mnie jest to niepojęte i nigdy się na to nie będę godzić.

Każde z przedstawionych opowiadań jest niesamowite na swój sposób. Występujące w nich zwierzęta (jeże, konie, psy, koty itd.) są niezwykłe i mają swój charakter. Czytając momentami uśmiech nie znikał mi z twarzy, ale bywały momenty, w których łezka zakręciła mi się w oku. Los zwierząt nigdy nie był, nie jest i nie będzie mi obojętny, może dlatego tak emocjonalnie podeszłam do tej lektury.
Posiadanie zwierzęcia nie jest zabawą. To wielka odpowiedzialność za drugą żyjącą i czującą istotę. Szkoda tylko, że tak wiele osób ma zwierzaki, a kompletnie się do tego nie nadaje.
Przytulajka to książka, której bohaterów chciałoby się przytulić do serca, każdego po kolei. To opowiadania, które powinien przeczytać każdy, kto pragnie mieć jakiegoś zwierzaka, żeby mógł spojrzeć na to oczami innych ludzi i uświadomić sobie, że zwierzę nie jest rzeczą, czy też zabawką, którą można odłożyć w kąt, gdy się znudzi. Emocje gwarantowane! Zachęcam do przeczytania!


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję








środa, kwietnia 11, 2018

"Cichy Zachód" Artur Justyński [PREMIEROWO + PATRONAT]

"Cichy Zachód" Artur Justyński [PREMIEROWO + PATRONAT]










➲ TYTUŁ  "Cichy Zachód"

➲ AUTOR  Artur Justyński

➲ DATA PREMIERY 11.04.2018

➲ WYDAWNICTWO  Warszawska Firma Wydawnicza

➲ ILOŚĆ STRON  164


➲ OCENA  5/6

➲ OPIS


„Cichy Zachód” to swoisty zapis fascynacji ziemiami odzyskanymi wsparty wspomnieniami autora, z pierwszych tutaj dni spędzonych. To historia starszego człowieka, mieszkańca nadodrzańskiej wsi zaczerpnięta z jego wspomnień dzięki imaginacji ubarwiona. To opowieść o przyjaźni, samotności i przemijaniu okraszona pewnym niewiarygodnym wydarzeniem połączonym z morderstwem, w pamiętną mroźną zimę w Świnoujściu, tuż po wojnie dokonanym z najsłynniejszą historią sprzed dwóch tysięcy lat ściśle powiązanym.

➲ MOJE ODCZUCIA

Pierwszy raz mi się zdarzyło, iż czytając książkę od początku do samego końca towarzyszyła mi niezwykła nostalgia. Jeszcze nigdy mi się tak nie przytrafiło. Rozsiadłam się wygodnie na kanapie, czytałam i z każdą kolejną stroną popadałam w coraz bardziej nostalgiczny nastrój. Miałam wrażenie jakby sam autor siedział tuż obok mnie i snuł swoją opowieść wprost do moich uszu. Niezwykłe doświadczenie.

Autor fascynuje się ziemiami odzyskanymi, co w pełni przekazuje nam w swojej powieści. Widać jego ogromne zafascynowanie oddane w opisach miejsc. To również historia Cichego, starszego człowieka, opowieść o niezwykłej przyjaźni oraz samotności. Toczymy podróż wspomnieniami Artura i Cichego i niejednokrotnie zastanawiamy się nad ludzką egzystencją.
Pomimo upojenia alkoholowego wyczułem pewną komitywę między nimi. Ludzie z Ziem Odzyskanych zaraz po wojnie mieli swoją przeszłość. Przeszłość, o której nie mówili. Często wstydliwą, bądź niebezpieczną. Przeszłość, od której uciekali. Przeszłość, która budziła w nocy bądź nie pozwalała spojrzeć w lustro.
Samotność to coś, czego zapewne nie chce doświadczyć nikt z nas. Często boimy się jej, boimy się tego, że będziemy musieli iść przez życie sami, że nikt o nas nie będzie pamiętał, nikt za nami nie zapłacze, gdy już nas zabraknie. Niektórzy potrafią się do niej przyzwyczaić, jednak myślę, że każdy z nas pragnie mieć jakiegoś towarzysza życia.

Przyjaźń, to piękne uczucie pod warunkiem iż jest prawdziwe. Jeśli mamy w swoim życiu taką osobę na której możemy polegać w każdej minucie naszego życia, to możemy się nazwać szczęściarzami. Przyjaciel to osoba, z którą dzielimy się zarówno radościami i smutkami, to osoba która jest z nami nie mimo ale pomimo wszystko. To osoba, która nas nie ocenia, ale akceptuje nas takim jakim jesteśmy. Nie boi się wyrażać swojego zdania, nawet jeśli my nie będziemy się z nim zgadzać. Tutaj mamy obraz takiej przyjaźni, która była wyczuwalna już z daleka.

Artur Justyński pisze również o przemijaniu. To nieodłączny element naszego życia, z którym spotykamy się każdego dnia. Coś się zaczyna i coś się kończy, tak jest z naszym życiem. Egzystujemy, tworzymy coś pięknego, jesteśmy częścią tego świata, ale w końcu nadchodzi moment, w którym musimy się z tym wszystkim pożegnać. Tak wygląda życie ludzie. Przemija każdego dnia, ucieka nam przez palce.

Znajdziemy tutaj również wspomnienie o morderstwie dokonanym tuż po wojnie. Jego obraz z całą pewnością wywoła w nas niezapomniane przeżycia.

Autor posługuje się językiem przyjemnym w odbiorze. Powieść czyta się szybko, a jej fabuła wprowadza czytelnika jak już wspominałam w nostalgiczny nastrój. I choć jest trochę ubarwiona, i pojawiają się wydarzenia, które trudno wytłumaczyć to mimo wszystko nie czyni jej pozycją małowartościową. Książka skłania do refleksji nad kruchością ludzkiego życia, nad jego przemijalnością i nad samotnością.
Zapach w domu zawsze był niezmienny. Zawsze ten sam. Mieszanka kurzu, wilgoci, starego drewna z wszechobecnym zapachem jabłek. Potem już zawsze jak gdzieś trafiłem na ten zapach, dom Cichego stawał mi przed oczyma. Zapach ciepłych, zamkniętych w starym domu jabłek, niczym zawekowany w słoju mus na szarlotkę. Ciepło wiejskiej kuchni opalanej drewnem, takiej z czarnymi okrągłymi palnikami i czajnikiem, z którego ciągle parowała woda gotowa w każdej chwili zalać herbaciane liście. Stół z wiecznie niedomytymi szklankami i ostrym nożem do leżącego na ceracie w kwiaty chleba.
I to zakończenie, które po prostu zwaliło mnie z nóg i pozostawiło z wieloma pytaniami. Kompletnie zaskoczenie.

Cichy Zachód to powieść od której nie mogłam się oderwać. Wprowadziła mnie w melancholijny nastrój, który towarzyszył mi jeszcze dość długo po jej przeczytaniu. Uruchomiła moją wyobraźnię i skłoniła do zadumy nad własnym życiem. Zachęcam do przeczytania.




Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję autorowi oraz


 

Serdecznie zapraszam do odwiedzenia strony Wydawnictwa Warszawska Firma Wydawnicza - KLIK



poniedziałek, kwietnia 09, 2018

Zapowiedź "Uwolnij mnie" Daria Skiba

Zapowiedź "Uwolnij mnie" Daria Skiba

PREMIERA: 18.05.2018



Jest mi niezmiernie miło poinformować, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Uwolnij mnie Darii Skiby.




Jak bardzo miłość może zaślepić?
Diana przekonała się o tym, wpadając w sidła bezwzględnego Patryka. Jak wiele musiała przejść dziewczyna, by w końcu podjąć decyzję o wyrwaniu się z objęć szaleńca i czy wymarzone wakacje będą pierwszym krokiem do uwolnienia? Diana będzie zmuszona do podjęcia egoistycznych decyzji, by po raz pierwszy od wielu lat postawić siebie na pierwszym miejscu. Czy rodzące się w jej sercu nowe uczucie przetrwa próbę czasu? Przeszłość nigdy nie odchodzi w niepamięć, czuwa, by uderzyć w najmniej oczekiwanym momencie. Pewnego dnia demony upomną się o dziewczynę…
Daj się porwać w wir wydarzeń i emocji, by poczuć na własnej skórze to, co musiała przejść Diana. Myślisz, że jesteś w stanie tego dokonać?




Czyż nie zapowiada się świetnie? Ja już mam lekturę za sobą i powiem Wam, że możecie spodziewać się wielu emocji.




Recenzja w okolicach premiery!









Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger