środa, stycznia 09, 2019

"Dziewczyna z warkoczem" Agnieszka Jordan-Gordonek [PRZEDPREMIEROWO + PATRONAT]

"Dziewczyna z warkoczem" Agnieszka Jordan-Gordonek [PRZEDPREMIEROWO + PATRONAT]



 ➲ TYTUŁ  "Dziewczyna z warkoczem"

AUTOR Agnieszka Jordan-Gordonek

DATA PREMIERY 14.01.2019

WYDAWNICTWO  Replika

ILOŚĆ STRON 416




OCENA  6/6

OPIS





Czy rozwód może okazać się najlepszą rzeczą, jaka spotyka kobietę?
Krystyna Hrynkiewicz jest pewna, że jej świat się zawalił. Mąż, z którym od lat starali się o dziecko, pewnego dnia radośnie oświadcza, że zostanie tatusiem. Problem w tym, że mamusią nie jest Krystyna, tylko sprzedawczyni z mięsnego. Zrozpaczona Krystyna tylko dzięki ratunkowi przystojnego nieznajomego cudem unika śmierci pod kołami samochodu, nawet nie przeczuwając, że właśnie otwiera się nowy rozdział jej życia. Dla niej samej symbolicznym początkiem ma być wizyta w salonie fryzjerskim i pozbycie się długiego warkocza. Jakież jest jej zdziwienie, gdy zamiast znajomej fryzjerki, w drzwiach wita ją spotkany wcześniej przystojny nieznajomy.




MOJE ODCZUCIA

Główna bohaterka, Krystyna jest niezwykle wrażliwą kobietą. Właśnie dowiedziała się, że jej mąż ją zdradzał i zostanie tatusiem. Rozwodzi się i ogromnie cierpi. Wpadłaby pod koła samochodu, gdyby nie przypadkowy mężczyzna. I w tym momencie zaczyna się jej nowy rozdział życia, chociaż ona jeszcze o tym nie wie.

Przeczytałam książkę i nadal próbuję zebrać myśli w spójną całość. Muszę przyznać, iż debiut autorki wywarł na mnie niemałe wrażenie, a do tego wywołał ogrom emocji. Gdzieś od połowy powieści miałam praktycznie cały czas łzy w oczach. Ale to jest to, co kocham w powieściach najbardziej, gdy mogę odczuwać emocje bohaterów.

Krystyna to niezwykła kobieta, jednak nie czuje się spełniona, gdyż jej starania z byłym mężem o dziecko wciąż okazywały się niepowodzeniami. Była przekonana, iż jest bezpłodna i tego się trzymała. 

Zdrada to coś, czego nie toleruje żadna kobieta. No bo jak można komuś przysięgać wierność i uczciwość małżeńską, a później przyprawić rogi? Zdrada zawsze boli. Gdy kochamy, nie dopuszczamy do siebie nawet takiej myśli, że nasz partner mógłby nas zdradzić. A jednak, czasem los bywa okrutny. W takim momencie wściekamy się na partnera i cały otaczający nas świat, przeklinamy wszystkich facetów dookoła  i zarzekamy się, że w życiu nie zwiążemy się już z nikim. Ale… serce nie sługa, z nim się nie da dyskutować. Potrafi zawładnąć naszym ciałem, nie reagując na nasze protesty.

Kiedy jest się zranionym ciężko funkcjonować w normalnym świecie. Zazwyczaj nic nie układa się po naszej myśli, często nie zwracamy uwagi na najdrobniejsze szczegóły takie jak np. szyld zakładu. A później przychodzi wielkie zdziwienie. Mimo wszystko życie toczy się do przodu. Widocznie los tak chciał, by nasze życie potoczyło się właśnie tak, a nie inaczej. W końcu nic nie dzieje się bez przyczyny.

Autorka w swojej powieści porusza niezwykle życiowe problemy takie jak zdrada, złamane serce, problemy z zajściem w ciążę, czy też uczenie się od nowa zaufania do drugiej osoby. Co ciekawe, uświadamia nam, iż osoby, za którymi być może wskoczylibyśmy bez wahania do ognia, nie zawsze okazują się względem nas uczciwe. Miłość potrafi zaślepić, omamić, doprowadzić do tego, że po „trupach” dążymy do wyznaczonego sobie celu. Ale czy wszelkie kłamstwa i oszustwa są dla nas korzystne? Czy życie ze świadomością tego, iż nie postępujemy uczciwie, nie spłata nam w przyszłości jakiegoś figla?

Tam, gdzie są zyski, zawsze są jakieś straty. Każda decyzja jest obarczona kosztem alternatywnym.

Wykreowani bohaterowie są żywi, niemalże namacalni. To osoby, które borykają się z jakimiś problemami, starają się wyjść na prostą. To osoby, które chcą kochać i chcą być kochanymi. Niezwykle zżyłam się z Krystyną, której mocno kibicowałam, by szczęście w końcu i do niej się uśmiechnęło. Życie nie było dla niej łaskawe, dlatego trudno jej było zaufać po raz drugi i wcale jej się nie dziwię. Ale każdy z nas zasługuje na szczęście. No i Igor, zachwytów mnóstwo. Nie dość że przystojny to niezwykle czuły i troskliwy. Takiego mężczyzny można by tylko pozazdrościć. Chodź i jego przeszłość nie jest usłana różami.

Agnieszka Jorgan-Gordonek posługuje się niezwykle lekkim piórem, widać, że włożyła wiele serca tworząc swoje postacie, które z całą pewnością są podobne do nas samych. Emocje czuć niemalże na każdej stronie powieści. Nie ukrywam, że nie raz i nie dwa uroniłam łezkę. I choć takie emocje w powieści zawsze mocno na mnie wpływają to nie zamieniłabym ich na nic innego. Jeśli autorka debiutuje z tak mocnym przytupem, to aż boję się pomyśleć co jeszcze wyjdzie spod jej ręki.

Zalewa mnie fala sprzecznych uczuć. Tęsknię za nim, ale równocześnie nie chcę się z nim spotkać. Nie potrafię udawać, że nic się nie stało. Nie zniosłabym myśli, że jestem tą trzecią, więc pora skończyć tę znajomość. Nawet jeśli przez to boli serce, a pod powiekami pieką łzy. Nie mam mu nic do powiedzenia.

Dziewczyna z warkoczem to historia o ludzkich zawirowaniach, o zdradzie, cierpieniu i ponownym odnajdywaniu własnego szczęścia. To historia, która na długo zapadnie w waszą pamięć i ogrzeje wasze serca. Pokaże, że każdy z nas ma prawo być szczęśliwym i cieszyć się w pełni życiem. Koniecznie przeczytajcie!

Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję



wtorek, stycznia 08, 2019

"Odchudzanie zaczyna się w głowie. Odważona pyta i szuka odpowiedzi" Danuta Awolusi

"Odchudzanie zaczyna się w głowie. Odważona pyta i szuka odpowiedzi" Danuta Awolusi



TYTUŁ  "Odchudzanie zaczyna się w głowie. Odważona pyta i szuka odpowiedzi"

AUTOR Danuta Awolusi

DATA PREMIERY 18.04.2018

WYDAWNICTWO  Pascal

ILOŚĆ STRON 320




OCENA  4+/6

OPIS





Odważona.
Dziewczyna minus 70 kg powraca!

Zrzuciła kilkadziesiąt kilogramów. Nie był to jednak koniec walki o siebie i nowe, lepsze życie. Dziś Danuta Awolusi szuka odpowiedzi na trudne pytania:

Skąd się bierze nienawiść do ciała?
Jaką władzę ma nad nami jedzenie?
Jak zaakceptować siebie?
Czy można polubić aktywność fizyczną?
Gdzie znaleźć pomoc, kiedy odchudzanie nie wychodzi?

Rozmowy z gośćmi – psychologiem, modelkami Plus Size, czytelniczkami – składają się na prawdziwą i złożoną opowieść o tym, że odchudzanie zaczyna się w głowie.

Danuta Awolusi dzieli się również sprawdzonymi przepisami, które są dowodem na to, że zdrowe jedzenie to jeden z przyjemniejszych sposobów utrwalania wielkich zmian.



MOJE ODCZUCIA

Z Danutą Awolusi miałam okazję już się spotkać przy książce Odważona. Dziś po raz drugi stykam się z jej twórczością. Muszę przyznać, że po raz kolejny zrobiła na mnie dobre wrażenie.

Poradniki mają to do siebie, że zazwyczaj każą Ci zrobić tak czy tak, naciskają na ciebie. Tutaj jest całkiem odwrotnie, nie ma presji, wymuszania, lecz przyjemne podejście, zrób tyle ile możesz. I w tym momencie poradnika nie odstawiamy na półkę, nie wściekamy się, że coś nam nie wychodzi, lecz z zainteresowaniem przeglądamy go dalej.

W owej książce Autorka zaprasza do rozmowy ludzi, którzy mają „wiedzę, doświadczenie i historie.” Pokazują nam one, że człowiek może dobrze czuć się w każdym ciele.

Paula kocha modę i pokazuje Polkom, że kobiecość tkwi nie w kształtach, ale w głowie.

Ludzie często myślą, że odchudzanie to wykonanie iluś tam ćwiczeń, zażywanie jakiś tabletek wspomagających odchudzanie czy coś w tym stylu. Mało kto patrzy na to, że odchudzanie to przede wszystkim nasza psychika. Danuta Awolusi właśnie to stara się nam uświadomić. W swojej najnowszej książce zadaje trudne pytania, a zarazem stara się znaleźć na nie odpowiedź. Wiadomo, że na proces odchudzania składa się wiele czynników. Ale dla chcącego nic trudnego. Każdy może zawalczyć o swoje ciało, o to, aby dobrze czuć się we własnym ciele. Najlepszym tego przykładem jest sama autorka.

No dobrze, człowiek się odchudzi, zmieni się jego ciało, ale co zrobić, jeśli nie potrafi go zaakceptować? Jeśli źle się czuje w swoim chudszym ciele? O tym również jest tutaj rozmowa. To ważne, aby umieć napisać książkę tak, aby nie sprawiła, że czytelnik po przeczytaniu kilku stron ma ochotę ją odłożyć na półkę.


Czym dzisiaj jest jedzenie? Siłą, ale też nadal swego rodzaju zagrożeniem. W dużej mierze je oswoiłam, ale wciąż nie potrafię w pełni zapanować nad tym, ile dla mnie znaczy. Trochę wygląda to tak, jakbym mówiła o narkotyku, prawda? Nic dziwnego. Jedzenie jest moim narkotykiem.

Całość jest pięknie wydana, zawiera mnóstwo zdjęć i jest kolorowa. Już samo to sprawia, że czytelnik ma ochotę po nią sięgnąć. No i zawiera w sobie sporo przepisów z których może skorzystać każdy z nas. Ja z całą pewnością niedługo z któregoś skorzystam, bo one nęcą, kuszą i sprawiają, że człowiekowi na samą myśl o nich cieknie ślinka.



Odchudzanie zaczyna się w głowie  to ciekawy poradnik, w którym nie tylko autorka, ale i wiele innych ludzi opowiada nam o swoich doświadczeniach i przeżyciach. Dzięki tej pozycji, wielu z nas być może zmieni swoje podejście do ciała. Zrozumie, że tutaj też ważna jest nasza psychika. Zachęcam do przeczytania, gdyż naprawdę warto.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję





niedziela, stycznia 06, 2019

"Grzechy ojców" Ruth Rendell

"Grzechy ojców" Ruth Rendell



TYTUŁ  "Grzechy ojców"

AUTOR Ruth Rendell

DATA PREMIERY 02.10.2018

WYDAWNICTWO  Replika

ILOŚĆ STRON 287




OCENA  4/6

OPIS





Po tym, jak zmasakrowano toporem bezradną staruszkę w jej własnym domu, Herbert Painter, złota rączka pani Primero, został osądzony i skazany. Nadinspektor Wexford jest pewnien, że powieszono właściwego człowieka. Jednak wielebny Archery ma wątpliwości… ponieważ jego syn zamierza poślubić piękną, błyskotliwą córkę Paintera. Pomału, krok do przodu, zaczyna odkrywać tajemnice z przeszłości i dochodzi do konkluzji, że czasami zbrodnia rodzi zbrodnię…

Mieszając się w życie świadków, którzy wiele lat temu byli przesłuchiwani w sprawie o morderstwo pani Primero, budzi coś więcej niż duchy przeszłości.



MOJE ODCZUCIA

To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i muszę przyznać, że książka jakoś specjalnie mnie nie zachwyciła, ale również i nie zniechęciła. Wszystko zależy od gustu czytelnika.

Przeszłość ma to do siebie, że lubi do nas powracać w najmniej oczekiwanym momencie. Wiele lat temu Herbert Painter zamordował staruszkę, a dzisiaj jego córka chce poślubić syna pastora. Jak się domyślacie, jego rodzice nie są zadowoleni z takiego obrotu sprawy. Wielebny chce przeprowadzić własne śledztwo, aby dowieść jego niewinności, jednak im dalej brnie z przeszłość, tym więcej odkrywa faktów. Wydaje się zatem, że Wexford miał rację.

Ten moment powinien być dla niego ważny, moment, w którym po raz pierwszy ujrzał dom, w którym ojciec Tess popełnił – albo nie popełnił – swoją zbrodnię. Jego zmysły powinny być wyczulone, by chłonąć atmosferę, rejestrować szczegóły miejsca i odległości, które w swoim znudzeniu przeoczyła policja.

Muszę przyznać, że autorka napisała swoją powieść na dość wysokim poziomie. Nie brak tutaj rozlewu krwi, ciekawych zwrotów akcji oraz nietuzinkowych bohaterów. Wszystko jednak jest napisane z jak największym umiarem. Do tego nic nie jest tutaj przewidywalne do samego końca, no i napięcie, które autorka funduje swoim czytelnikom to coś co mi się podobało. Doskonała kreacja bohaterów, zwłaszcza ta psychologiczna intryguje odbiorcę z każdą kolejną stroną.

To powieść, którą jedni pokochają, a drudzy mogą przejść koło niej obojętnie. Akcja nie rozwija się jakoś błyskawicznie, niektórym może wydawać się nudna. Za to autorka zaciekawia swojego odbiorcę niezwykła fabułą śledztwa. Jeśli lubicie kryminały, to książka was zachwyci.

Grzechy ojców to kryminał, który dzięki swojej niezwykłej wyobraźni zabiera nas w głębię ludzkiej psychiki. Jeśli lubicie mrożące w żyłach opowieści, ta książka jest dla was.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



sobota, stycznia 05, 2019

"Przebiśniegi" Aleksandra Bzdzikot

"Przebiśniegi" Aleksandra Bzdzikot



TYTUŁ  "Przebiśniegi"

AUTOR Aleksandra Bzdzikot

DATA PREMIERY 18.06.2018

WYDAWNICTWO  Warszawska Firma Wydawnicza

ILOŚĆ STRON 96



OCENA  5/6

OPIS





Zbiór felietonów Przebiśniegi Aleksandry Bzdzikot, malarki, pisarki i felietonistki, jest jej literackim debiutem. W krótkich utworach autorka opisuje wyrwane z otaczającej ją rzeczywistości „skrawki”, obserwacje, refleksje nad naturą ludzką. Niczym tytułowe przebiśniegi przebijają się one przez granice ludzkiej natury, ukazując na krótką chwilę prawdziwe jej oblicze. Wachlarz emocji, skomplikowane relacje międzyludzkie, upływ czasu – to tylko nieliczne z tematów, które porusza Aleksandra Bzdzikot.
Pozycja obowiązkowa dla tych, którzy w codziennej bieganinie próbują się zatrzymać i dostrzec krótkie przebłyski istoty życia.



MOJE ODCZUCIA

Na co dzień raczej nie zdarza mi się sięgać po felietony. Jednak opis tej książki zaciekawił mnie na tyle, iż postanowiłam dać jej szansę.

Aleksandra Bzdzikot w swoich felietonach ukazuje egzystencję ludzkiego życia opartą na własnych doświadczeniach czy też obserwacji otaczających ją ludzi. Nie brak tutaj humoru, ale także i zagłębień dotyczących naszego własnego życia.

Smakujmy życie. Zresetujmy nasze zmysły. Doceńmy to, co możemy zobaczyć, zasmakować. Poczuć.

Prawda jest taka, że ludzie pragną być zbyt idealni, gonią za pieniędzmi, zapominając o radości dnia codziennego. Nie dostrzegają tych cennych, a jakże ulotnych chwil. Stosunki międzyludzkie nie zawsze są pozytywne, często jeden człowiek zazdrości czegoś drugiemu. Zdarza się, że ludzie nie potrafią okazywać sobie uczuć, zamykają się sami w sobie.

Autorka pisze również o przemijalności ludzkiej. Starość to coś, co spotka każdego z nas, często wiąże się to z chorobami i brakiem sił. Powinniśmy cieszyć się każdą daną nam chwilą, gdyż nigdy nie wiemy, kiedy nadejdzie nasz koniec. Powinniśmy spełniać marzenia, bo człowiek bez marzeń jest nikim. Chwile są ulotne, ale ważne, aby do końca spełniać własne pragnienia, czuć satysfakcję z wykonywanych zadań, umieć cieszyć się z najmniejszych drobnostek.

Walizka jest metaforą życia. Ważny jest bowiem bagaż emocjonalny, nie fizyczny. To co, będzie nas ogrzewało w zimowe wieczory, to wspomnienia, wrażenia z otwarcia kolejnego okna na świat, a nie to, w ile atrakcyjnych szmatek udało nam się ubrać. W dwóch walizkach – pierwszej, która jest naszym życiem oraz drugiej – tej służącej do pakowania, nie ma miejsca na utracone korzyści. Zaś na lukier z podróży – jak najbardziej tak!

To co, chwyta za serce to spostrzeżenia autorki na temat ludzi. Wygląda na to, że mało kto ma oczekiwania wobec siebie, ludzie raczej skupiają się na tych względem innych. Nie dostrzegają radości chwili, nie cieszą się z drobnostek, gdyż są zbyt skupieni na problemach dnia codziennego. A życie ludzkie każdego dnia ucieka im przez palce. Ono nie będzie trwać wiecznie, kiedyś się skończy. Jest też grupa ludzi, którzy jednak potrafią cieszyć się najmniejszymi drobnostkami, zauważać to, o czym inni zapominają. To ludzie, którzy kierują się w swoim życiu sercem, robią to na co mają ochotę i czerpią z tego radość.

Żegluj i nie zatrzymuj się. Znajdziesz swoją przystań, nawet jeśli jedyne, co pozostanie z twojego statku, to kawałek drewna unoszący  się na wodzie z tobą na powierzchni.

Przebiśniegi to niezwykle refleksyjne felietony, które pomogą nam spojrzeć inaczej na pewne aspekty życia. Nauczą nas, że w życiu nie można gonić tylko za gotówką, lecz należy czerpać z niego pełnymi garściami. Zachęcam do przeczytania.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




piątek, stycznia 04, 2019

"Przeczucia" Lena Klimka

"Przeczucia" Lena Klimka



TYTUŁ  "Przeczucia"

AUTOR Lena Klimka

DATA PREMIERY 19.06.2018

WYDAWNICTWO  Warszawska Firma Wydawnicza

ILOŚĆ STRON 165




OCENA  2+/6

OPIS





Przeczucia to książka o pierwszej miłości. Elżbieta Górska, główna bohaterka, w przeddzień rozpoczęcia nauki w liceum przeprowadza się wraz z całą rodziną do nowego miasteczka. Już pierwszego dnia roku szkolnego poznaje Emilię – pozornie będącą zupełnym jej przeciwieństwem. Choć szybko zaprzyjaźniają się, wkrótce ich relacja zostaje wystawiona na ciężką próbę – w życiu Emilii pojawia się pewien chłopak…

Tytułowe Przeczucia to przeczucia przez duże „P”. Zdarzają się Elżbiecie dość często i zazwyczaj sprawdzają się w stu procentach. Związane są z ludźmi, ale także z wydarzeniami, w których ona sama bierze udział. Elżbieta nie wie, skąd się biorą. Prawdopodobnie z niewytłumaczonej (a może niewytłumaczalnej) intuicji…

Książka Przeczucia jest autorskim debiutem Leny Klimki.



MOJE ODCZUCIA

Cóż, nie zawsze każda książka musi zachwycać czytelnika. Jednych coś zachwyca, kiedy drugich nie bardzo. I tak jest w moim przypadku. Książka nie wywarła na mnie jakiś większych wrażeń. Jedyne co spowodowała to lekką nostalgię do czasów szkolnych.

Główna bohaterka, Elżbieta Górska to można by powiedzieć „idealna” licealistka. Jest punktualna, nie zna w swoim słowniku brzydkich słów, a do tego posiada przeczucia, którymi kieruje się w życiu. Cóż, można posiadać jakieś przeczucia, ale nie praktycznie na każdym kroku. Do tego uczennica, który nigdy nie mówi nic brzydkiego? To raczej nierealne.

Dzień przed rozpoczęciem nauki przeprowadza się do nowego miasteczka. W szkole poznaje Emilię, która jest jej kompletnym przeciwieństwem. Zaczynają się przyjaźnić, choć jak się później okaże „nie wszystko złoto co się świeci”.

Kasia dała mi do myślenia. Miała rację, mówiąc o tym dawaniu siebie w całości. Taka już byłam – ostrożna w zawieraniu przyjaźni, ale kiedy już komuś zaufałam, była to przyjaźń bezwarunkowa.

W opisie napisano, że to książka o pierwszej miłości. Dla mnie nie było to jakoś zbytnio widoczne, owszem coś się pojawiło, jednak więcej tutaj przyjaźni, niż owej miłości. Bohaterów nie za dużo, do tego jacyś mdli. Styl autorki też nie przypadł mi do gustu. Język mało rozbudowany, powieść nie wciąga w swój świat. Zabrakło tutaj momentów, dzięki którym moje serce szybciej by przyspieszało. Książka jest dość przewidywalna, brakuje jakiegokolwiek zaskoczenia.

Przeczucia to książka, która sprawi, że powrócimy myślami do czasów liceum, do wydarzeń związanych z tamtym okresem. Mnie osobiście nie porwała, ale może z Tobą będzie inaczej?

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



czwartek, stycznia 03, 2019

"O psie, który wrócił do domu" W. Bruce Cameron [PRZEDPREMIEROWO]

"O psie, który wrócił do domu" W. Bruce Cameron [PRZEDPREMIEROWO]



TYTUŁ  "O psie, który wrócił do domu"

AUTOR W. Bruce Cameron

DATA PREMIERY 30.01.2019

WYDAWNICTWO  Kobiece

ILOŚĆ STRON 389




OCENA  5+/6

OPIS





Najnowsza książka autora bestsellera BYŁ SOBIE PIES to niezwykle wzruszająca historia o sile prawdziwej przyjaźni między psem i człowiekiem, która pokona wszystkie przeciwności losu.

Kiedy Lucas ratuje małego szczeniaka, nie spodziewa się, że urocza Bella na zawsze odmieni jego życie. Choć chłopak nie może trzymać zwierząt w mieszkaniu, a na dodatek pit bulle są w Denver zakazane, zrobi wszystko, aby pies został przy nim.

Niestety mimo wielkiej rozpaczy Lucasa, Bella musi zostać odesłana poza granice stanu. Pies bierze jednak sprawy we własne łapy i próbuje odnaleźć drogę do swojego człowieka. Postanawia wrócić do domu.

Pełna przygód i wzruszeń opowieść o odważnym psie, który pokonuje setki kilometrów, aby wrócić do najlepszego przyjaciela.



MOJE ODCZUCIA

Miałam już okazję przeczytać dwie psie przygody tego autora. Jako wielka miłośniczka zwierząt bardzo chętnie sięgnęłam i po kolejną powieść. Zresztą myślę, że wszyscy którzy kochają psy bardzo chętnie przeczytają tę pozycję.

Powieść napisana jest z perspektywy suczki, której nadano imię Bella. Zapewne dla wielu z was to niecodzienny zabieg. Pomyślicie, jak autor umie wcielić się w psa i przedstawić świat z jego perspektywy? A jednak, jak widać jest to możliwe. Każdy, który choć raz w swoim życiu miał psa z całą pewnością to zrozumie. Otóż pies, to najlepszy przyjaciel człowieka i nie ma dla niego rzeczy niemożliwych.

Bella jako mały szczeniak nie rozumie wielu rzeczy, ale z każdym dniem staje się coraz mądrzejszą suczką i uczy się coraz więcej komend. Kocha swojego pana, który ją przygarnął ponad życie. Niestety, w życiu wszystko co piękne szybko się kończy. Pewien hycel uparcie poluje na Bellę, twierdząc, że jest pitbullem, których nie można trzymać w Denver. Za wszelką cenę pragnie pozbyć się jej i uprzykrzyć życie Lucasowi. Czy mimo wszystko Lucasowi i Belli uda się wieść wspólnie życie?

Więź psa z człowiekiem może być niezwykła. Jeśli kochamy swoje pieski, one ze zdwojoną siłą odwzajemniają nam się tym samym. Kiedy zostają od nas rozdzielone siłą wyższą, cierpią tak samo jak i my. Ale ta książka pokazuje nam, że prawdziwa miłość między suczką, a człowiekiem jest w stanie przetrwać wszystko. I nawet ogromna ilość dzielących ich kilometrów nie jest w stanie tego popsuć. Bo zwierzę zawsze zna drogę do swojego domu i zrobi wszystko by do niego wrócić.

Kiedy byłam z Lucasem, świat wydawał się wspaniały, a kiedy go nie było, czułam się tak, jak w kryjówce za ścianą nory, gdzie chowałam się z mamą i gdzie było ciemno i strasznie.

W. Bruce Cameron po raz kolejny napisał piękną psią przygodę. Nie ma tutaj tylko tych pięknych i kolorowych chwil, są niebezpieczeństwa i sytuacje z których ciężko się wydostać. Ale dzięki temu, autor pokazuje nam jak bardzo ludzie różnią się od siebie i jak różne mają podejście do zwierząt. Kiedy jedni z nich, daliby się zabić dla tej miłości, drudzy nic sobie z tego nie robią. Niektórzy myślą, że zwierzę to zabawka, którą można wyrzucić, kiedy nam się znudzi. A to nie prawda. Jeśli decydujemy się na posiadanie psa, musimy zdecydować się również na pełną odpowiedzialność za tego czworonoga, który tak naprawdę jest od nas uzależniony.

O psie,który wrócił do domu to przepiękna historia ogromnej miłości suczki do swojego pana. O poświęceniach, tułaczce po świecie i walce o to, by być razem pomimo przeszkód. Jeśli kochacie psy, pokochacie również Bellę i jej historię. Emocji tutaj nie zabraknie. Polecam.

Książka znajduje się wśród bestsellerów Taniej Książki.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




sobota, grudnia 29, 2018

"Gorzkie migdały" Halina Urban

"Gorzkie migdały" Halina Urban



TYTUŁ  "Gorzkie Migdały"

AUTOR Halina Urban

DATA PREMIERY 12.12.2018

WYDAWNICTWO  Armagraf

ILOŚĆ STRON 59




OCENA  4/6

OPIS







MOJE ODCZUCIA

Wiecie za co najbardziej lubię tomiki i ich wiersze? Za prawdziwość opisanych chwil, za odczucia autorki, które niejednokrotnie są proste w przekazie. Wiersze często powstają pod wpływem chwili. Nagle nachodzą nas myśli, które pragniemy przelać na papier i podzielić się nimi z innymi.

Halina Urban w swoim najnowszym tomiku nie skupia się na jednym aspekcie, pisze o wszystkim. Większość z wierszy ma w sobie jakąś gorycz, czasem odrobinę smutku czy też cierpienia. Nie brak tutaj wspomnień przy których czytelnik sam wpada w chwile refleksji nad tym co było i minęło. Wspomnienia to coś, czego nie odbierze nam już nikt, one będą żyły w nas zawsze.  

W wierszu niczyj autorka ukazuje nam życie bezpańskiego psa. Przeganiany z miejsca na miejsce, nie ma szans na kochające serce, na czuły dotyk i miskę pełną jedzenia. Żyje własnym życiem, które jest smutne, bo pozbawione ciepłego serca. Niestety, jeśli pies jest stary, ludzie mało kiedy chcą mu okazać odrobinę serca i zabrać do własnego domu. Młodsze mają większą szansę na adopcję i szansę na lepsze życie. Smutne, ale prawdziwe.

Życie ludzkie jest pełne niespodzianek. Czasem żyjemy w świecie, ale tak jakbyśmy byli niewidzialni. Nikt nas nie zauważa, nikt z nami nie rozmawia, a nas zabija powoli samotność. Każdy z nas pragnie odrobiny uwagi, szansy na lepsze życie i uśmiech na twarzy.

Autorka mimo swoich goryczy cieszy się ze swojego życia i potrafi za nie podziękować. Za każdą chwilę jaka jest jej dana, za każde miłe słowo, czy też dotyk bliskiej osoby. Z życia trzeba czerpać pełnymi garściami, bo nigdy nie wiemy kiedy zgaśnie nasz płomień.

nie jestem poetką

nie jestem poetką
nie piszę poezji
ja tylko składam słowa w jesienne bukiety
przewiązane wstążką emocji
nie jestem poetką
to tylko moje myśli
przelane na papier co kiełkują nad ranem
niepokojem serca
nie jestem poetką
to nie moje SŁOWO
przypięte spinaczem do kartki papieru
i powielane

W tomiku znajdziemy wiele wierszy, w tym również o adwencie, o świętach, o porach roku, o miłości, ludziach, o Polsce, po prostu o życiu. Widać, iż każdy z tych utworów jest nasiąknięty emocjami autorki, można je odczuć na własnej skórze. Są tutaj wiersze po przeczytaniu których sami skłaniamy się do refleksji i zadumy nad własnym życiem, nad przemijalnością czy też nad naszymi wyborami.

Gorzkie migdały to zbiór wierszy, które w swoich słowach oddają istotę własnego życia, własnych przeżyć oraz przemyśleń. To utwory o życiu, które toczy się wokół każdego z nas. Zachęcam do przeczytania.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Autorce.



czwartek, grudnia 27, 2018

"Powiedz, że zostaniesz" Corinne Michaels

"Powiedz, że zostaniesz" Corinne Michaels



TYTUŁ  "Powiedz, że zostaniesz"

AUTOR Corinne Michaels

DATA PREMIERY 10.10.2018

WYDAWNICTWO  Szósty Zmysł

ILOŚĆ STRON 474




OCENA  6/6

OPIS





ROZTRZASKAŁ MNIE NA KAWAŁKI. ZŁOŻYŁ W CAŁOŚĆ. JEST MOJĄ TRUCIZNĄ. JEST MOIM ANTIDOTUM.

Pierwsza miłość jest naiwna. Byłam otwarta i ufna. Nigdy nie hamowałam swoich uczuć. Zach dostał każdy najmniejszy fragment mnie. Posiadł każdy zakamarek i każdą szczelinę.
Jedno słowo.
Zostań.
To było wszystko, co miał zrobić. Zamiast tego wsiadł do autobusu, zabierając ze sobą moje serce. To było siedemnaście lat temu. Ruszyłam naprzód. Małżeństwo. Dzieci. Biały płotek. Wszystko czego kiedykolwiek pragnęłam. Jednak mój mąż mnie zdradził i ponownie zostałam porzucona. Osamotniona, bez centa przy duszy i z dwójką chłopców nie miałam innego wyboru, jak tylko wrócić do Tennessee. Nie miało Go tam być. A ja powinnam była być bezpieczna. Jednak przeznaczenie zawsze znajdzie sposób, żeby dać o sobie znać.

Tym razem role się odwróciły. Czas na moje decyzje. Drugie szanse istnieją naprawdę, ale nie wiem czy uda nam się naprawić coś, co kiedyś zostało popsute…

Historia miłosna pełna drugich szans i możliwości, których nikt się nie spodziewał. Pozostanie z Tobą jak słodka pierwsza miłość i już na zawsze zajmie miejsce w sercu.



MOJE ODCZUCIA

Uwielbiam twórczość Corinne Michaels za ogrom emocji, których mi dostarcza. Jej książki są niczym narkotyk, uzależniają i nie sposób się od nich oderwać choć na moment. Do tego, często poruszają wiele ważnych aspektów życia.

Presley w młodości zakochała się w Zachu, razem wyjechali ze swojej wioski, by być razem. Tymczasem on wybrał swój ukochany sport zamiast niej. Ich drogi się rozeszły. Po siedemnastu latach spotykają się ponownie, choć ona nie chciała widzieć go już więcej na oczy. Co z tego wyniknie?

Presley to wspaniała kobieta, kochająca nad życie swoich dwóch synów. Jej mąż ją opuszcza w najgorszy z możliwych sposobów. Zostawia z dwójką dzieci, z długami i bez grosza przy duszy. Zmuszona jest powrócić do rodziców. Czy ułoży sobie życie od nowa?

Mogłabym mu odpowiedzieć na tak wiele sposobów. Moje życie jak dotąd przypominało drogę, na której porozrzucano kolce i gwoździe. Zatykałam dziury kołkami, łatałam i wymieniałam oponę, ale samochód nigdy nie jechał już tak jak wcześniej. Utrata dziecka to nie coś, na co wystarczy nakleić łatę.

Żyjecie w małżeństwie, myślicie, że znacie się bezgranicznie, że zaufanie to dla was coś normalnego. On mówi, że zajmie się wszystkimi finansami, ona mu ufa i nie interesuje się tym kompletnie. A później dochodzi do tragedii i okazuje się, że mąż okłamuje nas w sprawie finansów. Autorka pokazuje nam jak ważne jest, abyśmy w małżeństwie interesowali się wszystkim wspólnie. Jak widać nawet małżonek może mieć przed nami tajemnice. Bywa, że coś zaczyna nas przerastać, że nie chcemy o tym mówić tej drugiej połowie, że zaczynamy tracić nad tym kontrolę. A może właśnie gdybyśmy o tym porozmawiali wspólnie znaleźlibyśmy wyjście z tej trudnej sytuacji? Może ominęłaby nas tragedia, ogromny smutek, żal i załamanie psychiczne? Rozmowa… niby nic, a tak wiele. Czasem potrafi zdziałać cuda.

W miłości nie wystarczy sama miłość, musi być też i zaufanie, bo bez tego związek nie ma szans na przetrwanie. Corinne Michaels ukazuje nam, iż stara miłość nie rdzewieje. Jeśli kiedyś połączyło nas coś niezwykłego, to jest w stanie przetrwać wiele, wiele lat. Złamane serce niesamowicie boli i niesie ze sobą cierpienie. Ilekroć we wspomnieniach powracamy do tych smutnych dni, nasze cierpienie się odradza. Staramy się iść na przód nie myśląc o tym bólu, a jednak on w nas ciągle żyje. Jednak jeśli coś jest nam pisane, to tak właśnie będzie. Prawdziwej miłości nie sposób się przeciwstawić. W młodości nie zawsze dokonujemy właściwych wyborów, ale być może dzięki temu dziś znajdujemy się tu, gdzie się znajdujemy. Uważam, że w życiu wszystko dzieje się po coś.

To co było kiedyś między mną i Zachiem odcisnęło na mnie piętno, a moje blizny nie są jedynie powierzchowne. Wpisują się w to, kim jestem i ukształtowały ten zdeformowany zlepek mięśni, który noszę w piersi.

Autorka dobrze wykreowała swoich bohaterów, których poznajemy dogłębnie. To postacie z krwi i kości, podobne do nas, bez problemu można się z nimi utożsamić. Uwielbiam styl autorki, jej książki są przyjemne dla mojej duszy, czyta się lekko i przyjemnie, wręcz mogłabym powiedzieć, że się przez nie płynie. I ten ogrom emocji, czyli to co lubię najbardziej. Możliwość przeżywania wszystkiego wspólnie z bohaterami to cudowne uczucie.

To, co jeszcze mnie urzekło w tej powieści to konie i gospodarstwo w tle, czyli całkowicie moje klimaty.

Powiedz, że zostaniesz to niezwykła historia dawania sobie drugich szans, uczenia się przebaczania, a przede wszystkim tego jak ponownie zaufać tej samej osobie. Historia pisana emocjami od której się nie oderwiecie, gwarantuję wam. Gorąco polecam.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję








Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger