niedziela, 31 lipca 2016

Podsumowanie lipca

 
Lipiec się dzisiaj kończy, więc czas zrobić krótkie podsumowanie tego oto miesiąca. Na szczęście był bardziej obfity jak poprzedni, co mnie bardzo cieszy, gdyż czasem ciężko pogodzić pracę z czytaniem.

 
W miesiącu lipiec przeczytałam 14 książek (w tym jeden tomik poezji):

1. "Sny Morfeusza" K.N.Haner
2. "Pewnego dnia" Emily Giffin
3. "Sto dni po ślubie" Emily Giffin
4. "Ten jedyny" Emily Giffin
5. "Dziecioodporna" Emily Giffin
6. "Siedem lat później" Emily Giffin
7. "Coś pożyczonego" Emily Giffin
8. "Coś niebieskiego" Emily Giffin
9. "Pierwsza przychodzi miłość" Emily Giffin
10. "Jak powietrze" Agata Czykierda- Grabowska
11. "Potęga pozorów" Izabella Gądek
12. "Uwikłani. Na zawsze" Laurelin Paige
13. "Noc Perseidów" Edyta Świętek
14. "Przedsionek nieba" Magdalena Panek.
 
Łącznie daje to:
 
5268 przeczytanych stron
czyli ok. 170 stron przeczytanych dziennie
 
 
Wspólnie z Claudią z Zaczytanej przeprowadziłyśmy 4 wywiady (Agnieszka Lingas-Łoniewska, K.N. Haner, Skarlet, Augusta Docher).

Miałam niezwykłą przyjemność ambasadorować wspaniałej książce "Jak powietrze".


Muszę przyznać, że jestem zadowolona z podsumowania miesiąca. A jak u Was wypadł lipiec?

sobota, 30 lipca 2016

"Przedsionek nieba" Magdalena Panek



*Tytuł: "Przedsionek nieba"
*Autor: Magdalena Panek
*Wydawnictwo: Czarny Kot FPHU Wojciech Zakrzewski
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 50
 
 
*Moja ocena: 6/10


*Moje odczucia:



Nie jestem tak do końca przekonana, czy w wieku 17 lat człowiek może dojrzale pisać poezję? Czy jest sens wydawania czegoś, co w rzeczywistości nie jest dopracowane?

Magdalena Panek napisała tomik poezji, który niestety nie przemawia do mnie otwarcie. Poezja musi mną wstrząsnąć i sprawić, że będę zastanawiała się nad sensem wypowiedzi, nad sensem istnienia.

Czytając każdy wiersz, nie czułam jego bliskości. Nie potrafiłam wyciągnąć z niego jakiejś puenty.
Kim jestem?
 
Szukając odpowiedzi 
na odwieczne pytanie 
Kim jestem? 
Człowiek krąży po świecie. 
Próbując nie myśleć, 
znajdzie odpowiedź. 
Kierowany instynktem,  
 

niemyśleniem.
 
 
Pytając tych ponad   
wiek trwających, 
nieprzemijających, 
rzeczy pozornie martwych.  
One doświadczając historię 
na swych ciałach, 
ranami piszą  
kartka po kartce, 
odpowiedź na odwieczne pytanie.
 
Ciężko jest ocenić czyjąś poezję, gdyż każdy odbiera ją inaczej. Mnie wiersze Magdaleny nie przekonały do siebie, ale być może z Tobą będzie inaczej. Magda otwarcie pisze o swojej wierze o nadziei oraz o tym, że zawsze warto dawać i pomagać innym.

Doceniam jednak, że autorka marzy i pragnie realizować postawione sobie cele. Trzeba jednak umieć przyjmować również i krytykę, która nie jest złośliwa, lecz ma pomóc danej autorce stać się lepszą pisarką.
Osobiście sama w swoim pamiętniku mam wiele moich prywatnych wierszy, ale nie odważyłabym się ich wydać, gdyż są to moje skryte przemyślenia i nie są na tyle dobre, by mogły ujrzeć światło dzienne.

Jak dla mnie tomik jest słaby, ale chęci oraz ciężka praca z całą pewnością mogą sprawić, że za kilka lat przeczytawszy inny tomik tej autorki, zmienię swoje zdanie.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce Magdalenie Panek.
 
 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę. 

piątek, 29 lipca 2016

"Noc Perseidów" Edyta Świętek


 
*Tytuł: "Noc Perseidów"
*Autor: Edyta Świętek
*Wydawnictwo: Replika
*Rok wydania: 2016 (10.05)
*Ilość stron: 319
 
 
*Ocena: 10/10
*Opis:
 
Czy istnieje miłość aż do końca świata? Tak maiło być w przypadku Emilii i Tomka, którzy tworzyli parę od "zawsze". Jednak los bywa przewrotny i wtedy, gdy wszystko wydaje się już ustalone, zmierzając do szczęśliwego zakończenia, historia nagle zaczyna zmieniać swój bieg...
 
Tuż przed ślubem Tomek zaczyna mieć wątpliwości. Bardzo kocha Emilię, lecz ta poważna decyzja skłania go do refleksji nad tym, jak ma wyglądać jego dalsze życie. Czy ta miła, ale prosta, niemająca większych ambicji i nieprzykładająca wagi do swojego wyglądu dziewczyna sprosta jego wymogom? Gdyby tylko czasem kupiła sobie jakąś modną sukienkę albo chociaż pomalowała paznokcie...
Kiedy poznaje Adriannę, odkrywa, że właśnie takiej kobiety pragnie - ambitnej, wyzwolonej, za którą oglądają się wszyscy mężczyźni. Rozdarty pomiędzy miłością a egoistycznymi pragnieniami, musi podjąć ostateczną decyzję, która w równym stopniu zaważy na dalszym życiu tych trojga...
 
Czy marzenia wypowiedziane w noc Perseidów, spełnią się, a które będą musiały odejść na zawsze w zapomnienie?
 
 
*Moje odczucia:
 
Myślałam, że kolejna książka Edyty Świętek nie może mnie już niczym zaskoczyć, że autorka pisze świetne książki, a jednak! Noc Perseidów sprawiła, że pokochałam autorkę jeszcze bardziej. Każda kolejna książka spod ręki autorki jest jeszcze lepsza.

Emilia to bohaterka z którą zżyłam się od pierwszych stron. Czym mi zaimponowała? Tym, że po prostu byłą cały czas sobą i nie udawała kogoś kim w rzeczywistości nie jest. Wcale nie przeszkadzało mi to, że nie nosi modnych ubrań, nie maluje paznokci, bo to "nie szata zdobi człowieka". Najważniejsze jest to, co jest w środku. A serce Emilki bez dwóch zdań było ogromne  i pełne miłości.
Tomek natomiast irytował mnie swoim zachowaniem. Nie potrafił docenić tego co ma, wciąż mu było mało. Gdyby mógł zmieniłby Emilkę na siłę, a przecież nie o to w życiu chodzi by kogoś zmieniać. Najważniejsze jest to, by móc zaakceptować kogoś takim jakim jest. Mogłabym powiedzieć, że Tomek stał się naiwny, gdyż dał się omotać Adriannie, która od początku nie była z nim szczera, tylko pragnęła go wykorzystać.
"Wyrzucił z pamięci narzeczoną i jej pruderię. Poddał się szaleństwu zmysłów, nie myśląc o konsekwencjach ani o tym, co będzie potem. Nieważne, jak spojrzy w oczy swojej narzeczonej, jak spojrzy w oczy samemu sobie. Liczyło się tylko tu i teraz. Spełnienie, które osiągnął z Adrianną. Gładkość skóry, przyspieszony puls i oddech. Krople potu zraszające rozdygotane ciała."
Po przeczytaniu tej powieści, siedzę i zastanawiam się, ile przypadków w życiu doczesnym można porównać z tymi z książki. Ile rodzin na świecie liczy się tylko z pieniędzmi, z tym, żeby bogato wydać za mąż swoje potomstwo. Czy jeśli, ktoś jest biedniejszy to oznacza, że jest gorszy? Czy dzieci z takich rodzin powinny przystawać na zachcianki rodziców i wydawać się za bogatych, bo inaczej ludzie będą o nich mówić? Czy w życiu człowieka liczy się własne zdanie, czy też te od osób trzecich? Uważam, że to nie ilość pieniędzy na koncie świadczy o tym jakim jest się człowiekiem, lecz nasz charakter. Wcale nie trzeba być nie wiadomo jak bogatym, by mieć wielkie serce i piękną duszę. Można być nawet biednym, grunt, żeby być szczerym. Niestety niektórzy tego nie rozumieją. Zarówno rodzina Emilki jak i Tomka liczyła się tylko z wielką zamożnością partnerów swoich dzieci. Rodzice nie zważali uwagi na zdanie ich dzieci, które nie miało dla nich znaczenia, grunt, żeby dobrze się ustatkowali, nie ważne czy będą szczęśliwi czy też nie.
"Z bólem serca uświadomiła sobie, że życzenia, zanoszone do nieba w noc spadających gwiazd, nie mogły się spełnić. Cóż odległe i zimne ciała niebieskie mają do ludzkiego losu?"
Edyta Świętek po raz kolejny zauroczyła mnie swoją powieścią. Kiedy człowiek zaczyna czytać jej książki, nie może wprost się od nich oderwać. Każdy z bohaterów jest doskonale wykreowany, a świat stworzony przez autorkę jest jak najbardziej rzeczywisty. Bez problemu mogłam się utożsamić z bohaterami, z którymi przeżywałam dosłownie wszystko - była radość i złość, smutek, a również i łzy. Po prostu jestem zachwycona i wciąż czekam na więcej!
 
Noc Perseidów to powieść obyczajowa, która w pewien sposób przestrzega nas przed dokładnym zastanowieniem się przed dokonywanymi wyborami. Często tymi wyborami na całe życie. Ślub, małżeństwo, to nie rzecz, którą można porzucić, gdy się nam znudzi. Śliczne oczka, piękny uśmiech i ładne ubranie nie zawsze zdradza nam duszy danego człowieka. Są na tym świecie jeszcze ludzie, którzy za wszelką cenę pragną sobie kogoś owinąć wokół palca, jak to zrobiła Ada w przypadku Tomka. Świadomie pokrzyżowała jego i Emilki plany na przyszłość, by zdobyć to czego pragnęła.
W życiu nie chodzi tylko i wyłącznie o to, by wciąż gonić do przodu, niczym na wyścigu szczurów, czasem należy się delektować każdą drobnostką, umieć dostrzegać to, czego nie dostrzegają inni.
"Przeraża mnie ten cholerny konsumpcjonizm. Owczy pęd, aby mieć jak najwięcej. Zdobywać, zdobywać, zdobywać i pomnażać dobra za wszelką cenę. Dobra, które tak naprawdę są nam zbędne! Czy nie lepiej, zamiast tak gonić i miotać się, posłuchać śpiewu ptaków? Czy ktoś ma jeszcze na to czas? Czy wiesz, jak pięknie brzmią ptasie trele, gdy jesteś na haju? Jaki wtedy ogarnia cię spokój? Jakie wszystko inne jest liche i mizerne?"
 
Kto z Was siadał i wyczekiwał spadających gwiazd z nieba? Kto z Was w momencie, kiedy zobaczył taką gwiazdę, wypowiadał życzenie i czekał na jego spełnienie? Przyznaję, że uwielbiam nocą siadać chociażby w oknie i podziwiać piękną konstelację na niebie. Wielokrotnie siadałam i wypatrywałam spadających gwiazd, bo już sam ich widok napawał mnie szczęściem. Nie mówię, że nie bo musiałabym skłamać, ale życzenia również wypowiadałam. Czy się spełniły? To pozostawię w tajemnicy.

Gorąco zachęcam Was do przeczytania tej książki, gdyż uświadomi Wam jak ważne jest podejmowanie każdej decyzji w życiu, że człowiek musi ponosić później ewentualne konsekwencje. A przede wszystkim, że miłości nie da się kupić za pieniądze.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce Edycie Świętek oraz

 
 
                                     
 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę. 
 

wtorek, 26 lipca 2016

Zalotny tag książkowy

Dzisiaj zapraszam Was do Zalotnego Tagu Książkowego, do którego zostałam nominowana przez TheRealLibrary   - dziękuję za nominację.
 
 
FAZA 1
 
Zauważenie - książka, którą kupiłam ze względu na okładkę.
 

Okładka tak mnie zauroczyła, że nie mogłam przejść obojętnie obok książki. Kupiłam w ciemno, nie znając treści. Czy było warto? Zdecydowanie!
 
FAZA 2
 
Pierwsze wrażenie - książka, którą kupiłam ze względu na opis
 

Opis bardzo mi się spodobał, więc postanowiłam, że muszę przeczytać tę książkę!

FAZA 3
 
Słodkie słówka - książka ze świetnym stylem pisania
 
 
 
Bez wątpienia Agnieszka Lingas-Łoniewska ma świetny styl pisania, jej książki się nie czyta, je się pochłania w jednym kawałku.
 
FAZA 4
 
Pierwsza randka - pierwszy tom serii, który sprawił, że miałam ochotę od razu zabrać się za kolejne
 
 
Ta książka sprawiła, że od razu z chęcią przeczytałabym kolejne dwa tomy, z tym, że musiałam poczekać na ich premiery.
 
FAZA 5
 
Nocne rozmowy telefoniczne - książka, przy której ostatnio zarwałaś noc
 
 
 
Zarwana noc? A co to takiego w obliczu tak cudownej książki.
 
FAZA 6
 
Zawsze w myślach - książka, o której nie mogę przestać myśleć
 
 
Książkę przeczytałam wiele lat temu, ale jej historia wciąż jest jak żywa w moim umyśle.
 
FAZA 7
 
Kontakt fizyczny - książka, którą kocham za towarzyszące uczucia
 
 
Zdecydowanie Agnieszka Lingas-Łoniewska to dilerka moich emocji.
 
FAZA 8
 
Spotkanie z rodzicami - książka, którą chcę polecić rodzinie i znajomym
 
 
Zdecydowanie "Szukając szczęścia" jest godna polecenia rodzinie jak i znajomym. Udowadnia nam, że w życiu zawsze warto szukać szczęścia.
 
FAZA 9
 
Myślenie o przyszłości - książki, które będę czytała jeszcze nie raz
 
 

To część z tych, do których mam zamiar powrócić nie raz. Ale oprócz tych jest jeszcze wiele takich książek.
 
FAZA 10
 
Dzielenie się miłością - nominacje:

Magdalena H. - Zagubieni w świecie książek
Claudia - Zaczytana
Małgosia - Różany gaj słów

poniedziałek, 25 lipca 2016

"Uwikłani. Na zawsze" Laurelin Paige


 
 
*Tytuł: "Uwikłani. Na zawsze."
*Autor: Laurelin Paige
*Wydawnictwo: Kobiece
*Rok wydania: 2016 (07.07)
*Ilość stron: 462


*Ocena: 9/10
*Opis:

DALSZE LOSY OBŁĘDNIE PIĘKNEJ I INTELIGENTNEJ ALAYNY ORAZ NIEZIEMSKO PRZYSTOJNEGO MILIARDERA

Spotkanie pięknej Alayny i seksownego Hudsona dało początek wszechogarniającemu pożądaniu i wielkiej namiętności.

Bycie w związku okazało się jednak dla tych obojga niemałym wyzwaniem. Ostatnie wydarzenia spowodowały, że ich poczucie wzajemnego zaufania zostało poważnie nadszarpnięte. Wspólnie więc postanawiają, że jednym sposobem na to, aby utrzymać ich relację, jest zasada otwartych drzwi, szczerość i uczciwość. To na pewno nie będzie dla nich łatwe, ale zarówno Alayna, jak i Hudson z całych sił pragną być razem. Ich uczucie rozkwita, a oni sami z optymizmem zaczynają patrzeć w przyszłość.

Jednak i tym razem dadzą o sobie znać mroczne sekrety z przeszłości. Złożone obietnice zostaną złamane, Alayna zaś odkryje, że Hudson nadal skrywa przed nią ogromne tajemnice – tajemnice, przez które przyszłość ich związku stanie pod ogromnym znakiem zapytania.

Czy Alayna, pomimo głębokich uczuć żywionych do Hudsona, wybaczy mu i zapomni o wszystkim, co zaszło między nimi?

Czy pomimo ciągłych przeciwności losu uda im się w końcu stworzyć trwały i szczęśliwy związek?
 
 
*Moje odczucia:


Pierwsza część była dobra, druga bardzo dobra, ale trzecia przebija obie poprzednie ;) Laurelin Paige w ostatniej części trylogii, ani na chwilę nie pozwala nam się znudzić powieścią. Cały czas trzyma nas w napięciu, fundując nam huśtawkę emocji.
 
Alayna z Hudsonem starają się tworzyć zgrany duet, choć nie zawsze im to wychodzi. Postanowili być dla siebie szczerzy do bólu, jednak wciąż pojawiają się sekrety i tajemnice, które wpływają na ich związek. No i do tego jeszcze osoby trzecie, które pragną uprzykrzyć życie Alaynie.

"Ten facet nie potrafił powiedzieć "kocham cię", ale jakoś zawsze znajdował sposób, żeby swoimi deklaracjami trafić w sam środek mojego serca. A jego wzrok potwierdzał każde słowo."

Zastanawialiście się kiedyś jak ważne jest, żeby mówić otwarcie o swoich uczuciach osobie którą się kocha?  Choć czasem nie potrzeba słów, by wyrazić swoje emocje, to jednak zawsze przychodzi taki czas, iż pragniemy usłyszeć te dwa magiczne słowa od ukochanego bądź ukochanej, dwa słowa, które tak wiele potrafią zmienić.  Alayna pragnęła usłyszeć te słowa od Hudsona, on jednak nie chciał ich wymówić.

Autorka zapewniła nam ogrom emocji od pierwszych po ostatnie strony. Nigdy nie wiemy co się wydarzy w danej chwili, gdyż książka pod żadnym względem nie jest przewidywalna. Stykamy się z wielką miłością między bogatym mężczyzną, a zwykłą dziewczyną. Ich miłość nie jest jednak przerysowana, widać, że autorka pisała od serca, zwracając uwagę na każdy szczegół.

Jednak jak sami wiemy z własnych doświadczeń, miłość nie zawsze okazuje się taka kolorowa jakbyśmy chcieli. Czasem znajdują się osoby trzecie, które pragną zniszczyć to piękne uczucie. Co nimi powoduje? Zazdrość? Chęć odbicia partnera? A może całkiem inne powody?

Hudson jest niezwykle opiekuńczy względem Alaynie, troszczy się o nią na każdym kroku. Kiedy zaczyna ją prześladować Celia, opłaca jej ochroniarza, który porusza się za nią krok w krok. Z tym, że czy prawda którą skrywa przed Alayną, nie zaważy na całym ich związku? Czy to do czego się posunął, pozwoli by ona potrafiła mu wybaczyć?
"Wcześniej byłam odrętwiała, ale nagle stałam się jak wulkan bliski erupcji. Wszystko, co miałam w sobie, chciałam wyrzucić na zewnątrz. Wyrzygać z siebie każdą, najmniejszą drobinkę emocji związaną z Hudsonem- i te dobre, i złe. Pragnęłam się z tego wszystkiego wyzwolić."
 Alayna w tej części jest nadzwyczaj waleczna, za wszelką cenę nie chce, by Hudson zniknął z jej życia. Nawet w obliczu, kiedy dowiaduje się prawdy, nie może przestać go kochać. Mamy tutaj dowód na to, iż prawdziwa miłość jest w stanie przetrwać nawet nieopisane tornado. Choć burzymy wszystko na swojej dotychczasowej drodze związku, jesteśmy w stanie podnieść się i poskładać w całość. A co najważniejsze wybaczyć błędy partnera, by móc budować od nowa zaufanie.
"Moje ciało pragnęło więcej, ale w głowie dzwony biły na alarm, a jakiś głos rozsądku kazał uciekać jak najdalej."
Uwikłani. Na zawsze to powieść, która na długo pozostanie w moim sercu, jak zresztą cała trylogia. Akcja rozgrywa się dość szybko, cały czas zastanawiamy się co wydarzy się dalej. Jako, że jest to literatura erotyczna, nie zabraknie również scen, które przyprawią nas o gęsią skórkę. Nie są one jednak przesadzone, lecz umiejętnie stonowane.  Przede wszystkim przekonamy się jednak, że przeszłość nie zawsze ma wpływ na naszą teraźniejszość i że w życiu nie zawsze układa się tak jakbyśmy chcieli.

Gorąco zachęcam do zapoznania się nie tylko z trzecią częścią, lecz z całą trylogią, która zdecydowanie jest warta uwagi.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję 

                                                                                                                                                
 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   

Wyniki Konkursu II "Jak powietrze"


 
 
Witajcie moi drodzy. Zapewne z niecierpliwością czekacie na wyniki konkursu II, w którym po raz drugi można było zdobyć niezwykle cenną książkę "Jak powietrze".

Muszę przyznać, że nie miałam łatwego wyboru zwycięzcy, gdyż każdy wierszyk na swój sposób mnie urzekł. Poprosiłam o pomoc autorkę, ale ze względu na to, że w konkursie udział wzięła znajoma odmówiła pomocy, żeby było uczciwie. Poprosiłam więc o pomoc przyjaciółkę, i wspólnie wybrałyśmy zwyciężczynię.

A zostaje nią:      EWELKA czyli Ewelina Jabłońska

Oto wierszyk Ewelki:
 

Każdy go potrzebuje,
Wielu nie szanuje.
Każdy go poszukuje,
Wielu nie admiruje.

Bez niego nie ma człowieka,
Bo życie z niego ucieka.
Bez niego nie ma oddechu,
Ani wdechu, ani wydechu.

Choć go nie widać,
To czuć na każdym kroku.
Chociaż go nie słychać,
To czujesz go przy boku.

Bez kształtu, bez koloru, bez granic,
Wielu ma je często za nic.
Nie doceniają jego znaczenia.
Chyba, że nagle go nie ma.

Co robić, gdy nagle się kończy?
Gdzie za nim wystawić list gończy?
Gdzie znaleźć swe ukojenie?
Czy będzie jeszcze możliwe płuc napełnienie?

Zamknij oczy i przyjmij do siebie
Tyle powietrza ile wejdzie w Ciebie.
Oby nigdy nie zostawiło Ciebie w potrzebie,
Jak najdłużej czuj się z nim jak w niebie.



Ewelinie serdecznie gratuluję i proszę o emaila z adresem do wysyłki nagrody. Pozostałym uczestnikom serdecznie dziękuję za udział w konkursie.

czwartek, 21 lipca 2016

Wyniki konkursu z "Napisani na ścianach"



Moi drodzy, nadszedł czas, by ogłosić wyniki konkursu, w którym do zdobycia były 3 x e-book "Napisani na ścianach" Konrada Sikory.

Nie było dużo zgłoszeń, ale poprosiliśmy Konrada, by to on wyłonił zwycięzców.

I tak oto są nimi:

Barbara Pawlik
Patrycja Fornal
Megami R.

Serdecznie gratulujemy zwyciężczyniom. Jednocześnie bardzo prosimy o wysłanie adresu e-mail w celu wysłania nagrody przez wiadomość prywatną u Czytaninki bądź Zaczytanej.

Reszcie dziękujemy za udział w konkursie i już zapraszamy do kolejnych.

poniedziałek, 18 lipca 2016

"Potęga pozorów" Izabella Gądek



*Tytuł: "Potęga pozorów"
*Autor: Izabella Gądek
*Wydawnictwo: Marketing Studio S.C. Dryla&Zwirski
*Rok wydania: 2015
*Ilość stron: 171
 
 
*Ocena: 8/10
*Opis:

"'Potęga pozorów' – debiut literacki podsumowujący dotychczasową twórczość Autorki, stanowi bardzo interesujący zbiór przemyśleń związanych z dylematami współczesnej rzeczywistości. Znajdujemy tu zarówno wątki feministyczne, jak i opisy przypadków z życia wziętych.

Izabella Gądek w zbiorze opowiadań pt. „Potęga pozorów” nie pozwala czytelnikowi na obojętność wobec świata. Zmusza odbiorcę do zajęcia stanowiska, wyrażenia krytyki - dla schematów postaw i zagadnień przeniesionych z rzeczywistości do świata marzeń. Tam, dzięki talentowi autorki możemy czytać o sprawach często ciężkich i trudnych z prawdziwą literacką przyjemnością.
Z pewnością „Potęga pozorów” bardziej przemawia do kobiet, jednakże równolegle stanowi interesujące studium przypadku nad naturą kobiecej psychiki i sposobem postrzegania świata przez współczesne Polki o otwartych i liberalnych poglądach na życie

*Moje odczucia:
 
"Brakuje mi życia, które nie było przesiąknięte zepsuciem. Materialnym zaszczuciem naszych niewinnych marzeń. Brakuje mi ludzi, którzy szczerze się przyjaźnili i stali sza sobą niezależnie od wszystkiego. Pomagali sobie, nie mając nic. Ufali w to, co słyszą i dawali wszystko, co posiadają..."
 
Kiedy autorka zaproponowała mi możliwość przeczytania jej książki, nie wahałam się ani minuty. Już sam tytuł mnie zaciekawił, a prawdę powiedziawszy nie wiedziałam czego mogę spodziewać się po tej lekturze. Izabella Gądek w szczery i prosty sposób porusza serca czytelników, wręcz zmusza ich do zastanowienia się nad sensem własnego istnienia. W książce znajdziemy mnóstwo refleksji dotyczących niczego innego jak życia i jego problemów.
Czasem zastanawiam się, gdzie podziały się czasy, w których człowiek ufał bezgranicznie drugiemu człowiekowi, mógł na niego liczyć w każdej chwili i oczekiwać bezinteresownej pomocy? Co się stało z ludźmi, którzy potrafili cieszyć się najmniejszymi drobnostkami? Czy pieniądz zawładnął większością ludzi? Przecież pieniądze szczęścia nie dają, owszem może i pozwalają lepiej żyć, ale czy warto poświęcać dla nich wszystko co jest niezwykle cenne - rodzinę, przyjaciół, a czasem i dobre imię?
"Ile warte są pieniądze? Poza ustaloną wartością nominalną. Honor? Wstyd? Godność? Młodość? A może zdrowie? Miłość? Prawdę?"
Autorka w swojej książce przedstawia nam zbiór opowiadań, z którego każdy z nas wyniesie jakieś wnioski.  Przedstawia nam świat i problemy oczami innych ludzi, byśmy sami mogli dostrzec, w czym tkwił problem.

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego niektórzy ludzie ubierają maski, by ukryć kim tak naprawdę są? Co posuwa ich do takiego zachowania? Co kryją pod tymi maskami? Uczucia prawdziwych ludzi? A może skrywają swoje złe oblicza?
"W obliczu strachu i zagrożenia kłamiemy, oczerniamy innych, jesteśmy w stanie krzywdzić i ranić. Zapominamy o wszystkich normach. Przemieniamy się w tych, których myśleliśmy, że w nas nie ma."
Potęga pozorów jest niezwykłą podróżą w głąb naszej duszy. Opowiada o otaczającej nas rzeczywistości, o miłości, przyjaźni, wierności, samotności, cierpieniu oraz śmierci.  Kiedy sięgniecie po tę książkę, zaczniecie analizować własne życie. Zastanowicie się, czy aby na pewno postępujecie słusznie w swoim życiu? Czy obraliście właściwe cele i dążycie do ich realizacji? Czy czasem nie lepiej schować w kieszeń swoją godność i umieć poprosić o pomoc kogoś innego?
Nie dajcie się ponieść potędze pozorów, która może okazać się zgubna. Dobro zawsze będzie walczyć ze złem, ludzie będą ulegli pokusom, ale tylko i wyłącznie od nas samych zależy jak będzie wyglądać nasza ścieżka życia.
"Mało kto pamięta czasy, kiedy słowo było bezcenną wartością, a zawarte przysięgi obowiązywały do śmierci. Nie ma świętości. Upadły ideały. Nawet Anioły tracą charakterystyczną aurę. Wszystko jest dziś. Tu i teraz. Starość, przyszłość, wydają się odległą, kosmiczną krainą. Mamy się dobrze sprzedać i już. Wycisnąć z mijającego czasu ile się uda. Natychmiast. Przeżyć jak najwięcej. Jak najmocniej. Nie ma na co czekać. Jak nie taka opcja, to inna, jak nie tak, to tak..."
Gorąco polecam tę książkę każdemu z Was, gdyż jest to pozycja, która powinna znaleźć się na półce w każdym domu, byśmy mogli uświadamiać sobie o potędze otaczającej nas rzeczywistości. 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce Izabelli Gądek.
 
 
 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.

Konkurs z "Jak powietrze"




Zapraszam na drugi konkurs, w którym do wygrania książka "Jak powietrze".



Zasady:
 
1. Dołącz do obserwatorów mojego bloga.
2. Polub mój fp Czytaninka (o ile jeszcze tego nie zrobiłaś/eś).
2. Udostępnij post z konkursem bądź umieść banner z konkursem na swoim blogu. .
3. Odpowiedz na zadanie konkursowe.

ZADANIE KONKURSOWE:


Ułóż wiersz,w którym myślą przewodnią będzie POWIETRZE.

Wzór zgłoszenia:

Obserwuję jako:
Lubię na fp jako:
Udostępniłam/em tutaj: (podaj link)
Odpowiedź na zadanie konkursowe:


Regulamin:

1.       Organizatorką konkursu jest właścicielka bloga: Czytaninka.
2.       Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo OMGBooks.
3.       Konkurs trwa od 18.07 do 21.07 do godziny 23:59. Późniejsze zgłoszenia nie będą rozpatrywane.
4.       Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi do 7 dni od zakończenia konkursu.
5.       Nagrodą w konkursie jest: egzemplarz książki „Jak powietrze”.
6.       Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
7.       Laureat nagrody ma obowiązek podesłać na email: czytaninka@onet.pl swój adres do trzech dni po wyłonieniu zwycięzcy, w celu wysłania nagrody. Jeśli do tej pory zwycięzca się nie zgłosi, wybiorę inną osobę.
8.       Każdy uczestnik konkursu winien jest zapoznać się z regulaminem oraz zasadami konkursu. Zgłoszenie się w konkursie wyraża jednocześnie akceptację każdego punktu.Każdy uczestnik konkursu winien jest zapoznać się z regulaminem oraz zasadami konkursu. Zgłoszenie się w konkursie wyraża jednocześnie akceptację każdego punktu.
9.       KoLpooshkkKonkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).



niedziela, 17 lipca 2016

"Jak powietrze" Agata Czykierda-Grabowska [PRZEDPREMIEROWO]



 PREMIERA: 20.07.2016


*Tytuł: "Jak powietrze"
*Autor: Agata Czykierda-Grabowska
*Wydawnictwo: OMGBook
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 476


*Ocena: 10/10
*Opis:

Niektórym może się wydawać, że Oliwii niczego nie brakuje – przystojny chłopak, świetne studia, wieczory spędzane w warszawskich klubach. Ale gdy los stawia na jej drodze Dominika, w jego bursztynowych oczach dziewczyna dostrzega coś, czego nie dał jej wcześniej nikt inny.
Dominik mieszka w obskurnej kamienicy na Pradze i musi zajmować się młodszym rodzeństwem. W jego życiu nie ma miejsca na rozrywki ani nawet na marzenia.
Choć pochodzą z dwóch różnych światów, wkrótce okazuje się, że nie mogą bez siebie żyć. On przynosi jej długo oczekiwany spokój, ona jest dla niego jak powietrze.

Ale czy taka miłość ma szanse przetrwać?

Czy Dominik potrafi odciąć się od bolesnej przeszłości?

Czy da się żyć bez powietrza?


*Moje odczucia:


Na wstępie pragnę powiedzieć, że jest mi niezmiernie miło, iż mogłam zostać ambasadorką tak wspaniałej książki, której od dłuższego czasu wyczekiwałam z niecierpliwością.


Ale przejdźmy do rzeczy...

Agata Czykierda-Grabowska po raz kolejny miło mnie zaskoczyła. Kiedy na mnie patrzysz było niesamowitą lekturą, ale Jak powietrze dosłownie uniosło mnie w przestworza.


Oliwia to młoda dziewczyna, której niczego nie brakuje, ma przystojnego chłopaka, dobre studia. Pomimo tego, iż pochodzi z zamożnej rodziny, to nie robi z siebie jakiejś bogatej kapryśnej "lalki", która wszystkim się chwali. Wręcz przeciwnie, jest zwykłą dziewczyną, która na wszystko chce zapracować sama.

Dominik to chłopak, które całe życie miał pod górkę. Los okrutnie go doświadczył. Mieszka wraz z dwójką rodzeństwa w obskurnej kamienicy i stara się im zapewnić należyty byt. Nie ma czasu na swoje przyjemności, czy też spełnianie marzeń, gdyż piorytetem w jego życiu jest zapewnienie godnych warunków swojemu rodzeństwu, dla którego zrobiłby wszystko.

Los chce, że choć oboje pochodzą z różnych światów, spotykają się w niezbyt przyjemnych okolicznościach na swojej drodze. To spotkanie odmienia ich dotychczasowe życia. Czy oboje będą w stanie być dla siebie jak powietrze?
"To, że pojawiła się w jego drzwiach po tym, jak się wczoraj zachował, było dla niego czymś niepojętym. Długo się w nią wpatrywał, nie mogąc zrozumieć, dlaczego wróciła. Była dla niego zagadką, która przyciągała go jak magnes. Dlaczego ciągle o niej myślał? Czemu nie mógł o niej zapomnieć? Przecież prawie go zabiła, więc dlaczego wciąż miał przed oczami jej oczy i uśmiech, którym rozjaśniała tę obskurną norę, w jakiej przyszło mu mieszkać? Nie potrafił tego pojąć."
Autorka stworzyła niesamowitą historię new adult od której nie mogłam, a nawet nie chciałam! się oderwać. Losy tej dwójki bohaterów tak mnie wciągnęły w swój świat, że kiedy dobrnęłam na sam koniec zrobiło mi się przykro, iż muszę się z nimi rozstać. Pani Agata świetnie wykreowała bohaterów, byli tak realni, że mogłam się z nimi utożsamić. Odczuwałam razem z nimi, każdy smutek, każdą radość i każde zawahanie.
"Czuła, że lata i oddycha, zupełnie jak we śnie. Tego pragnęła najbardziej na świecie. Latać i oddychać. Dominik był jej powietrzem, którym chciała oddychać i w którym chciała się wznosić."
Oliwia to postać, którą polubiłam od samego początku, brawa dla autorki za to, że nie zrobiła z niej kolejnej kapryśnej śpiącej na pieniądzach dziewczyny. Uświadomiła nam, że nawet ludzie, którzy mają bogactwo, mogą być zwykłymi prostymi ludźmi. Dominika też nie sposób nie polubić, to chłopak, który powinien być wzorem do naśladowania dla wszystkich. Jego serce jest pełne miłości, do swojego rodzeństwa, i to urzekło mnie w nim najbardziej. Jego zaciętość w tym, by nie odebrano mu Hanki i Kacpra. Jak wielu ludzi z Was, w dzisiejszym realnym świecie widziało takie osoby jak Dominik, która są w stanie zrobić wszystko dla swojego rodzeństwa? Czyż nie tak powinna wyglądać właśnie braterska miłość?


 
Dzięki autorce otwieramy również oczy na świat i na panujące tam zdarzenia w domu dziecka. Nie zawsze jest tak kolorowo jakby mogło się wydawać. Bo czyż samo to, iż dziecko w nim się znajduje nie jest dla niego tragedią? Po co dokładać mu jeszcze innych przykrych incydentów?

Jak powietrze to istny miłosny majstersztyk doskonały pod każdym względem: języka i jego prostoty, kreacji bohaterów, emocji jakie towarzyszą podczas czytania. W książce znajdziemy miłość, która jest niczym powietrze, które potrzebne jest nam do oddychania, pojawią się problemy rodzinne, którym bohaterowie będą stawiać czoła, a także niezwykłą przyjaźń. Nie będziemy mieli czasu na nudę, gdyż ciągle coś się tutaj dzieje. Gwarantuję Wam, że nie będziecie mogli oderwać się od książki!

Doceniajcie polskich autorów, których jest tak wielu i którzy potrafią pięknie pisać.
 
 
Za możliwość przeczytania i bycia Ambasadorką książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu OMGBooks oraz autorce Agata Czykierda-Grabowska.




Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.

piątek, 15 lipca 2016

Wywiad z Augustą Docher


Kolejny wywiad na który serdecznie Was zapraszamy z Claudią z Zaczytanej przeprowadziłyśmy z sympatyczną Augustą Docher.

 
Augusta Docher -
Mama, żona, córka i siostra.
Plastyczka, księgowa, manicurzystka i pisarka.
Ogrodnik, kura domowa i bizneswoman.
Polska, Ślązaczka.
Tradycjonalistka modyfikowana.
A przede wszystkim kobieta z krwi i kości.
 
 
 

1.      Dlaczego zdecydowała się Pani pisać pod pseudonimem Augusta Docher?
 

To bardzo często zadawane mi pytanie :) Jak wiadomo, mam dosyć specyficzne nazwisko, w związku z tym stwierdziłam, że pseudonim będzie lepszy.

 

2.      Jedna rzecz, która cieszy Panią najbardziej na świecie?

Szczęście moich dzieci :)


3.      Ile czasu dziennie poświęca Pani na pisanie?

Różnie. Czasami nic nie piszę, a czasem, gdy wena dopisuje - klepię w klawiaturę nawet kilkanaście godzin, z krótkimi przerwami na papierosa (jedyna moja słabostka).


4.      Czy powstaje już nową powieść, a może jest dopiero w planach?
 

Zawsze powstaje coś nowego, podobnie jak pojawiają się ciągle i ciągle nowe plany. Teraz pracuję nad obyczajową historią pewnej zdradzanej Urszulki, wiosną 2017 roku pojawi się pierwsza część cyklu roboczo zwanego „krakowskim” (powstały cztery części, już u Wydawcy, czyli w Książnicy), na jesień zostawiłam sobie napisanie „Batawe”, czyli trzeciej, ostatniej  części cyklu o Wędrowcach, a co dalej? Czas pokaże. I wena ;)


5.      Jest Pani Ślązaczką. Czy zatem dobrze Pani włada gwarą śląską?
 

Oj! Ciekawe pytanie :) Kiedyś świetnie nią władałam, teraz nieco gorzej, ale do dzisiaj rozumiem prawie wszystko, nawet pisane (mówione) czystą gwarą. Swoją drogą, to chyba najfajniejsza polska gwara, ale może tak to widzę, bo jest moja ;)

 

6.      Czy lubi Pani brać udział w spotkaniach autorskich dla swoich czytelników? Jak je Pani wspomina?
 

Czy lubię? Kocham! Wprawdzie nie mam ich zbyt wielu na koncie, ot kilka na targach książki, jedno w szkole w mojej miejscowości, w Ząbkowicach na festiwalu i ostatnio w Gdańsku w księgarni matras, ale wszystkie spotkania wspominam z ogromną przyjemnością i chcę więcej! Bezpośredni kontakt z Czytelnikami to jest coś, co dodaje mi nie tylko skrzydeł, ale sprawia, że czuję sens mojej pracy.

7. „Mama, żona, córka i siostra. Plastyczka, księgowa, manicurzystka i pisarka. Ogrodnik, kura domowa i bizneswoman.” Jak udaje się Pani to wszystko pogodzić? Czy doba i jej 24 h nie wydają się przy tym wszystkim za krótkie?
 

Część tych funkcji już porzuciłam. Pierwsza była księgowość. Do końca życia i jeszcze przez kolejne pięć wieków nie spojrzę na papiery. Ogród? Uwielbiam. Manicure też - ale tylko sobie świadczę usługi, bo już wzrok nie ten. A mamą, żoną i tak dalej jest się do końca, więc z tego się nie wymiksuję. Radzę sobie, bo pracuję dosyć szybko i potrafię dobrze organizować czas, zwłaszcza osobom z mojego otoczenia (żart).


8. Najmilsze wspomnienie z Pani dzieciństwa?

Chyba nie mam jednego konkretnego wspomnienia. Lubiłam święta, bo ten czas był wyjątkowo celebrowany w moim rodzinnym domu.


9. Co najbardziej lubi Pani w książkach?

Konkretne gabaryty.

Żartowałam, ale fakt, preferuję te cięższe kalibry, czyli książki grube, najlepiej wielotomowe, cykle i serie. A jeśli chodzi o tematykę i fabułę, oczywiście prym wiedzie miłość, wątki obyczajowe, choć dobrym kryminałem nie pogardzę. Właśnie czytam szóstą książkę autorstwa Marka Krajewskiego, polecam fascynujące kryminały retro z akcją we Wrocławiu.


10. Czy pamięta Pani swoją pierwszą przeczytaną w życiu książkę?
 

Pamiętam pierwszą przeczytaną grubą książkę, a mianowicie „Dzieci z Bullerbyn”, które to dzieci pochłonęłam w jedno popołudnie, razem z kilogramem mocno deficytowych wówczas mandarynek, a działo się to w roku pańskim 1975, w grudniu, gdy liczyłam sobie pięć i pół roku mojego życia. Czytam od czwartego, więc miałam już wtedy spory dorobek czytelniczy za sobą - głównie w postaci gazet typu „Świerszczyk” czy „Miś”, oraz wszystkich elementarzy, jakie się pojawiały (mama była nauczycielką).


11. Jaki stosunek ma Pani do wydawnictwa w którym wydaje swoje powieści?
 

Stosunek prawny: autor - wydawca ;)

Żartuję. Wydałam się (na razie) w dwóch wydawnictwach, wkrótce w kolejnym (Książnica, grupa Publicat). Mogę się wypowiedzieć co do BIS i Lucky. Myślę, że mam wyjątkowe szczęście do bardzo miłych, pomocnych, sympatycznych Wydawców i oby to się nigdy nie zmieniło.



12. Gdyby miała Pani dać trzy rady początkującym pisarzom. Jakie one by były?

Nie wiem, czy pytanie dotyczy pisarzy już „wydanych”, czy aspirujących, więc na początek udzielę jednej uniwersalnej rady: pisarz powinien przede wszystkim czytać. Czytać dużo, skupiając się głównie na gatunku, w jakim pisze. Nie po to, żeby kopiować, czy szukać inspiracji, ale po to by się nieustannie uczyć. Czytanie wpływa na warsztat pisarza, poprawia go.

Osoby, które jeszcze nie wydały żadnej swojej twórczości powinny wziąć sobie do serca ostrzeżenie: gdy wydawca prosi o pieniądze, coś jest bardzo nie tak. To wydawca winien płacić autorowi (zaliczki, honoraria), a nie autor, który już przecież swoją pracę wykonał.

A ostatnia rada? Ta będzie dla tych, którzy już wydali. Jest takie celne przysłowie/powiedzenie: „Psy szczekają, a karawana idzie dalej”. I tego warto się trzymać, czyli po prostu robić swoje. Oczywiście wkładając w pracę maksimum wysiłku i możliwości.


13. Jaki rodzaj książek lubi Pani czytać i dlaczego właśnie ten?
 

Już wspominałam wyżej: powieści o miłości, obyczajowe, kryminały, sensacyjne, serie z nutką fantasy, dobre erotyki, ciekawe biografie, romanse historyczne, ale i książki psychologiczne, poradniki, historyczne. Jestem zwierzę czytające, żywię się papierem (choć ostatnio głównie czytnikiem) i nie wyobrażam sobie dnia bez lektury.

 

Serdecznie dziękuję za możliwość wzięcia udziału w tym ciekawym wywiadzie. Pozdrawiam gorąco wszystkie moje i nie moje Czytelniczki i Czytelników :)
            Kocham Was!
 
 
 
 
 
Serdecznie dziękujemy autorce za poświęcony czas na udzielenie odpowiedzi na nasze pytania.

 

czwartek, 14 lipca 2016

Wywiad ze Skarlet


Wspólnie z Claudią z Zaczytanej zapraszamy do zapoznania się z wywiadem, który tym razem przeprowadziłyśmy ze Skarlet.

 
 
 
Piszemy głównie o Bułgarii - typowej przedstawicielce Bałkanów. Opowiadamy o zabytkach, przyrodzie, kultywowanych obyczajach i legendach, które wielu zakątkom nadają bardzo specjalny klimat. Odwiedzamy miejsca piękne i ciekawe, których często nie ma w przewodnikach.
Bałkańskim smakom poświęciliśmy książkę o kuchni.
Zapraszamy w podróż z nami!
Skarlet - Polka, która pół życia spędziła na Bałkanach
i
Albert - syn Macedończyka i Greczynki urodzony w Bułgarii.
 
 
Notka autorska:
Opowieści o Bałkanach dedykowane ciekawym świata i kultur z nutkami orientu:
Bułgaria znana i nieznana. Z Ruse do Varny
Bułgaria znana i nieznana. Kierunek Burgas!
Bułgaria znana i nieznana. Magiczne góry
Ziołowa magia
Kuchnia bałkańska
W bałkańskim kociołku (przed premierą)
Smaki bałkańskiej podróży. cz. 1 Lato (prace nad książką trwają)
strona książek: www.dobulgarii.blogspot.com
 
 
 1. Jak się zrodził pomysł pisania nietypowych przewodników o Bułgarii?
 
Zanim urodził się jakikolwiek pomysł, postanowiłam uporządkować setki notatek, które powstały podczas naszych podróży. Wybrałam z nich te dotyczące ziół i (jeszcze bez konkretów) pomyślałam o ich opublikowaniu. Ostatecznie, część z nich znalazła się w "Ziołowej magii", która jako pierwsza nabrała kształtu.
Do napisania książki-przewodnika sprowokowały mnie rozmowy z ludźmi, którzy pomimo tego, że bywali w bułgarskich kurortach, mało wiedzieli o Bułgarii. A ponieważ uważam, że każde miejsce na świecie ma swój niepowtarzalny klimat i dopóki się go nie poczuje, nie można mówić o poznaniu jakiegokolwiek zakątka, w książce postanowiłam spróbować przybliżyć klimat Bałkanów.
Chciałam, żeby była ona intersująca także dla tych, którzy nie wybierają się w podróż i ta ostatnia myśl spowodowała, że urodził się pierwszy, rzeczywiście nietypowy przewodnik z serii "Bułgaria znana i nieznana", a po nim dwa kolejne.
 
2. Napisała Pani właśnie swoją nową książkę. Kiedy czytelnicy będą mogli ją poznać?
 
Nowa książka nie jest już przewodnikiem, choć oczywiście może stać się inspiracją do odwiedzenia opisanych w niej pięknych miejsc. Ma roboczy tytuł "W bałkańskim kociołku" i jest w niej o wszystkim po trochu: o ludziach i codziennym życiu, o romantycznych legendach, o leczących źródełkach i o bałkańskich sposobach na zapewnienie sobie dobrego roku. Jest też trochę o ploteczkach, którymi żyje Bułgaria, o spełnionych przepowiedniach jasnowidzki Vangi i oczywiście o smakach kuchni (w książce znajduje się całkiem sporo przepisów).
Mam nadzieję, że uda jej się "ujrzeć światło dzienne" jeszcze w tym roku (choć jest ona trochę pechowa :) ). Wprawdzie trwają rozmowy, ale nie podpisaliśmy jeszcze umowy z wydawnictwem, a więc nic nie wiem na pewno.
 
3. Jak Pani to robi, że osoby czytające Pani książki o Bułgarii, przenoszą się automatycznie w te niezwykłe miejsca i się w nich zakochują?
 
Dziękuję za miłe słowa, ale to zasługa tych miejsc, które są niezwykłe i potrafią uwodzić. Ja tylko przekazuje to, co one mają o sobie do powiedzenia. To także zasługa legend, które powodują, że w wielu zakątkach powietrze przesycone jest mistycyzmem.
W każdym z nas drzemie mniej lub więcej romantyzmu. To dzięki niemu inaczej odbieramy spływające po skale źródło Indipasha, jeśli wiemy, że 3000 lat temu pochylał się  nad nim tracki kapłan. Bez tej wiedzy byłoby ono "tylko" piękne.
 
4. Kiedy się Pani zakochała w Bułgarii?

 
To było bardzo dawno temu i była to miłość od pierwszego wejrzenia.
Pewnie nie każdemu turyście jest dane tak szybko poczuć klimat innego kraju. Mnie przytrafiło się to prawie natychmiast po dwóch godzinach lotu. Zupełnie przypadkiem znalazłam się nad błękitnym Morzem Czarnym, wśród gości weselnych tańczących horo. Bułgaria zaserwowała mi na powitanie inny krajobraz, zupełnie inne, nieznane obyczaje, muzykę i taniec. J
O tym jaki był początek mojej polsko-bałkańskiej historii i niekończącej się podróży, opowiem w nowej książce.
 
5. Ulubiona pora roku to?
 
Wiosna-bo zawsze budzi w moim sercu nadzieję i dodaje mi skrzydeł. I lato-bo uwielbiam ciepło.
 
6. Czy zna Pani książki, które mogłaby polecić na poprawę nastroju?
 
Mój nastrój umie poprawić swoimi książkami Joanna Chmielewska. Chętnie wracam też do "Bridget Jones" Heleny Fielding. Na pewno poleciłabym także Katarzynę Grocholę i między innymi "Nigdy w żyiu".
 
7. Co zainspirowało Panią do podróży i odkrywania nowych miejsc?
 
Ciekawość bezlitośnie pcha mnie do przodu. Zawsze lubiłam podróżować. Bałkany są kolebką europejskiej cywilizacji, a więc są bardzo interesujące. Życie w Bułgarii, odkrywanie jej "inności" i poznawanie ludzi powodowało, że chciałam wiedzieć więcej i więcej.
Zrozumieć ten naprawdę bardzo intrygujący region pomógł mi mój mąż (współautor wszystkich książek)- ciekawski jak ja J, a przy tym nieodrodne dziecko Bałkanów znające tradycje i obyczaje.
 
8. Jeżeli miałaby Pani polecić trzy miejsca do odwiedzenia w Bułgarii, to co by to było?
 
To bardzo trudne pytanie. Mała Bułgaria jest krajem zróżnicowanym i jest wiele miejsc zasługujących na miano wspaniałych. Na pewno poleciłabym dwie piękne, święte rodopskie góry: Belintasz ze świątynią sprzed 2500 lat i położony obok szczyt z tracką świątynią zmarłych. Pisałam o nich w "Magicznych górach", bo cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem Bułgarów, m.in. z powodu przekonania, że miejsce jest niezwykłe energetyzujące.
Warto też odwiedzić Hotnicę z bajkowym wodospadem otoczonym zielonymi girlandami, zwieszającymi się ze skał. Hotnica jest jednym z wielu urokliwych zakątków położonych w okolicy Veliko Tyrnowo - fantastycznego miasta zbudowanego na skalnych tarasach.
Romantykom polecam Balchik z rezydencją królowej Marii, z góry spoglądającą na morze i z ogrodem, w którym monarchini kazała pochować swoje serce.
Te trzy wymienione miejsca bardzo różnią się od siebie, choć każde z nich jest piękne, w każdym pozostały budowle z przeszłości i o każdym jest wiele legend. Na pewno długo pozostaną w pamięci odwiedzających.
 
9. Co najbardziej Pani kocha w górach?
 
Góry zachwycają mnie swoją urodą i monumentalnością, a jednocześnie budzą we mnie wielki respekt i przypominają jak kruchą istotą jest człowiek. Są jak mędrzec, który wie, że po lekcji pokory musi podarować swoim uczniom czas na relaks i refleksje. Myślę, że te wymienione i niewymienione doznania powodują, że góry nigdy nie przestaną być fascynujące.
 
10. Czy marzy się Pani wycieczka dookoła świata?
 
Oczywiście! Obawiam się jednak, że zabraknie mi czasu. Nie skończyłam jeszcze z Bałkanami. J
 
11. O czym jest kolejne Pani dzieło?
 
Kolejna książka pod roboczym tytułem "Smaki bałkańskiej podróży", (prawie gotowa jest jej część 1- "Lato") jest zbliżona charakterem do "Bałkańskiego kociołka". Inspiracją do jej napisania był bardzo napięty kalendarz bałkańskich świąt i związane z nim obyczaje. A jak święta, to oczywiście i jedzenie, a więc w treści znajdą się także przepisy. Będą też, jak zwykle, legendy i wspomnienia z naszych podróży. Mam nadzieję, że uda mi się pokazać w niej jak mieszkańcy Bałkanów wprowadzają barwy do szarej codzienności, nie angażując przy tym wielkich środków finansowych.
 
12. Jak Pani trafia do tak ciekawych miejsc, poza szlakami dla turystów?
 
Zawsze lubiliśmy zbaczać z głównych dróg. Chętnie zatrzymujemy się po drodze na pogawędki, podczas których ludzie opowiadają nam o ciekawych miejscach, obyczajach i legendach. Otwarci mieszkańcy Bałkanów są tradycjonalistami, z ust do ust przekazują sobie interesujące historie, a więc naprawdę wiele można się od nich dowiedzieć.
 
13. Czy są plany na kolejne książki?
 
W najbliższym planie jest "Zima"- druga część książki "Smaki bałkańskiej podróży", w której opowiemy o zimnej porze roku i związanych z nią terminach w bałkańskim kalendarzu.
Mieliśmy kiedyś pomysł (a raczej nadzieję), że spędzimy trochę czasu w polskich górach i opowiemy o nich w książce. Może kiedyś się uda?
 
 
 
Serdecznie dziękujemy autorce za poświęcony czas na udzielenie odpowiedzi na nasze pytania.