piątek, 31 marca 2017

Podsumowanie marca


Czas na podsumowania marca ;)




W miesiącu marzec przeczytałam 15 książek:

1. Moja mama jest aniołem Małgorzata Friedel.
2. Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes.
3. Cappuccino z cynamonem Edyta Świętek.
4. Niepełka Dorota Schrammek.
5. Kryształowe serca Augusta Docher.
6. Zaufaj mi, Karolino Alina Białowąs.
7. Kobiety ciężkich obyczajów Natasza Socha.
8. MMA fighter. Walka Vi Keeland.
9. Cela 7 Kerry Drewery.
10. Zanim zapomnę Iwona Wilmowska.
11. Odroczone nadzieje Aneta Krasińska.
12. Zły Romeo Leisa Rayven.
13. Już nie uciekam Anna Sakowicz.
14. Córka doskonała Amanda Prowse.
15. Chłopiec w pasiastej piżamie John Boyne.

Łącznie daje to:

4621 przeczytanych stron
czyli ok. 149 stron przeczytanych dziennie

Wspólnie z Claudią z Zaczytanej przeprowadziłyśmy 3 wywiady (Danuta Awolusi, Monika Magoska-Suchar; Sylwia Dubielecka, J.D.Bujak)

Pojawiła się trzecia odsłona Blog talk show, gdzie mieliście okazję lepiej poznać autorkę bloga Kraina książką zwana.

Objęłam patronatem medialnym książkę Zaufaj mi, Karolino oraz Zanim zapomnę, a także 4 audiobooki.




Wynik uważam za zadowalający. A jak to się przedstawiało u Was w marcu?



"Chłopiec w pasiastej piżamie" John Boyne



*Tytuł: "Chłopiec w pasiastej piżamie"
*Autor: John Boyne
*Wydawnictwo: Replika
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 200


*Ocena: 5/6
*Opis:

Wstrząsająca historia pięknej przyjaźni na przekór złu szalejącej wojny.

Dwóch chłopców i dwa światy... Obaj urodzili się w tym samym dniu, miesiącu i roku, ale los traktował ich do pewnego czasu zupełnie inaczej. Bruno, syn niemieckiego oficera, żyje podczas wojny, prawie w ogóle jej nie doświadczając, nie mając świadomości, że ona trwa tuż obok, pochłania ofiary. Szmul, syn żydowskiego zegarmistrza, zna wojnę od tej najgorszej, najbardziej nieludzkiej strony. To ona odebrała mu spokojne dzieciństwo, bezpieczeństwo, przyszłość oraz członków rodziny.

Spotkanie chłopców ma wymiar symboliczny. Odbywa się na granicy dwóch światów. Okazuje się, że przekroczenie jednego z nich powoduje, że stają się równi, ale na pewno nie szczęśliwsi. A może jednak...?


*Moje odczucia:


Muszę przyznać, że jestem oczarowana książką. Czytało się ją niezwykle przyjemnie i szybko. Opowiada nam o sile przyjaźni między dwoma chłopczykami, których światy tak bardzo różnią się od siebie. Jeden z nich nie ma pojęcia o trwającej wojnie, drugi natomiast odczuwa jej piętno każdego dnia. Ale te dwa różne światy, nie są w stanie zniszczyć ich pięknej rodzącej się przyjaźni.

Bruno jest chłopcem, który nie jest zadowolony z przeprowadzki w nowe miejsce, które wydaje mu się z początku straszne. Jednak z czasem zaczyna je akceptować, a wszystko za sprawą pewnego chłopca, z którym codziennie się spotyka.

Szmul jest żydem, który znajduje się w tym gorszym świecie, gdzie głód, cierpienie i śmierć są na porządku dziennym. Toczy walkę wraz ze swoją rodziną przeciwko światu. Jego promyczkiem nadziei staje się Bruno, który okazuje się prawdziwym i oddanym przyjacielem.

Przyjaźń to piękne uczucie, które "kiełkuje" każdego dnia, jeśli tylko o to dobrze dbamy. Mieć przyjaciela, który jest z nami w trudnych chwilach to cenny skarb. A jeśli jeszcze jest w stanie poświęcić dla nas własne życie, to już w ogóle.

Dwóch małych chłopców, urodzonych w tym samym dniu i w tym samym roku, ale żyjących w dwóch oddzielnych światach... cóż takiego może ich połączyć? Jednemu z nich nie brakuje dóbr materialnych, drugi natomiast doświadcza ciężkiego życia. Co połączy tą dwójkę? Czy ich przyjaźń przetrwa najgorsze?


John Boyne stworzył piękną historię, która została przełożona na ekrany telewizji. Nie brak w niej emocji, współczucia i cierpienia. Idąc wspólnie z Bruno przez jego życiową ścieżkę, niejednokrotnie zastanawiałam się, skąd u dzieci tyle pokory i zrozumienia? Że my będąc dziećmi tak niewiele rozumieliśmy z tego świata, a jednak z każdym kolejnym dniem odkrywaliśmy nowe rzeczy. Dziecięca ciekawość to coś naturalnego, wszędzie chcemy zajrzeć, zadajemy milion pytań, na które dorośli czasem nie chcą nam odpowiedzieć. Sami staramy się odkrywać tajemnice świata. Tylko czy zawsze kończy się to dla nas dobrze?

Zakończenie powieści zbiło mnie z nóg. Pozostawiło z wieloma pytaniami. Sprawiło, iż liczę na kontynuację losów Bruna.

Chłopiec w pasiastej piżamie to obraz wojny i obozów koncentracyjnych widzianych oczami małego chłopca, który inaczej postrzega świat. Nie rozumie wielu spraw i tego, co się wokół niego dzieje. To również historia przepięknej przyjaźni między dwoma chłopczykami, których dzielą dwa różne światy. Powieść niezwykle przejmująca. Polecam.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



czwartek, 30 marca 2017

"Córka doskonała" Amanda Prowse


*Tytuł: "Córka doskonała"
*Autor: Amanda Prowse
*Wydawnictwo: Kobiece
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 408

*Ocena: 4/6
*Opis:


Żona. Matka. Córka. Tylko, co zrobić, kiedy ma się tego wszystkiego serdecznie dosyć?

Jackie całym sercem kocha swoją rodzinę. Jasne, jej nastoletnie dzieci potrafią być rozkapryszone, a mężowi czasami przydałby się porządny kopniak… motywacji. Ach, i całodobowe usługiwanie matce z Alzheimerem to również nie jest bułka z masłem.

Jackie poświęciła wiele, żeby jej dom stał się ostoją bezpieczeństwa i miłości. Jednak ciasna, acz urokliwa posiadłość z widokiem na morze już jej nie wystarcza. Największym pragnieniem Jackie jest, aby jej dzieci nie zmarnowały swojej przyszłości, tak jak niegdyś zrobiła to ona. Skoro Martha, jej najstarsza córka, dostała się na uniwersytet i spełnia marzenia, to jej poświęcenie chyba było czegoś warte… prawda?


*Moje odczucia:

Czy istnieją na świecie ludzie doskonali pozbawieni jakichkolwiek wad? Z całą pewnością nie. Nie ma ludzi doskonałych, tak samo jak nie ma idealnego życia. Jesteśmy młodzi, snujemy plany na przyszłość, a kiedy ona nadchodzi, rzeczywistość okazuje się inna niż mieliśmy to w planach. Nie można zaplanować życia do przodu o jakieś 5 czy 10 lat, gdyż nigdy nie wiemy co nam takiego przyniesie. Jest ono pełne niespodzianek.

Jacks Morgan to kobieta, która miała w młodości wiele marzeń. Los jednak sprawił, że jej życie potoczyło się całkiem inaczej niż przewidywała. Wyszła za mąż, nie za tego co planowała, urodziła dwójkę dzieci, a na końcu przyszło jej się opiekować matką, która zachorowała na Alzheimera. Czuła się zmęczona, rozgoryczona i rozczarowana życiem. To kobieta, która w pewnym momencie za bardzo zaślepiła się swoim życiem, a raczej tęsknotą za tym czego nie uzyskała, iż nie dostrzegała jak wiele skarbów ma przy sobie.




To smutne, że czasem nie dostrzegamy tego co mamy, że wciąż mamy poczucie jakiegoś żalu, że nie osiągnęliśmy tego o czym tak marzyliśmy. Żyjąc tęsknotą do niezrealizowanych marzeń, często nie zauważamy, że ranimy bliskie nam osoby, które wypruwają sobie żyły, by nam niczego nie brakowało. I dopiero w życiu musi się coś wydarzyć, byśmy to mogli zrozumieć, byśmy w końcu mogli przejrzeć na oczy i dostrzec to, co najpiękniejsze.

Najważniejsze w życiu jest szczęście i miłość, nie ważne jak mieszkamy, że musimy odmawiać sobie wiele rzeczy, bo najzwyczajniej w świecie nas na nie nie stać, ważne jest to kogo mamy u swego boku. Z ukochaną osobą jesteśmy w stanie pokonać wszystkie przeszkody. I choć ścieżka naszych marzeń często zbacza na inny tor, wcale nie oznacza to, że jest on gorszy, że nie przyniesie nam satysfakcji i spełnienia.



Styl autorki może nie powala na kolana, jednak przesłanie jakie niesie w sobie ta książka jest ciekawe. Może nie same przesłanie jakie w sobie niesie, tylko wartości, z których przykład mógłby wziąć niejeden z nas. To, że nasze życie nie ułożyło się jak należy, nie oznacza, że życie naszych dzieci również powieli nasz los. Każdy z nas ma prawo decydować o swoim losie sam.

Córka doskonała to powieść o zmęczonej nieudanym życiem kobiecie, która za wszelką cenę stara się manipulować życiem swojej córki, by ona czasem nie podzieliła jej losu. Tylko jak przekonać matkę, że córka wcale nie musi powielać błędów matki? To historia, która uświadomi nam jak czasem potrafimy być zaślepieni własnym życiem i nie potrafimy dostrzegać tych najcenniejszych wartości, które często są tuż obok nas.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję





wtorek, 28 marca 2017

Zapowiedź audiobooków Wydawnictwa StoryBox


PREMIERA: 10.04.2017

Zemsta i Przebaczenie. Tom 2. Otchłań nienawiści

Autor: Joanna Jax
Czyta: Elżbieta Kijowska
Czas trwania: 15:10:00

Dalsze losy czwórki bohaterów znanych słuchaczom z ''Narodzin gniewu''. Końcowa faza II wojny światowej to świat, w którym próbuje się odnaleźć nie tylko wspomniana grupa, ale de facto większość ludzi na świecie. W obliczu nazistowskiego terroru ludzkie życie ma małą wartość. Tutaj pewne jest tylko to, że nic nie pewne nie jest.

Czy w obliczu takiej rzeczywistości uda się zachować takie wartości jak miłość i przyjaźń? Jak daleko trzeba rozszerzyć swoją moralność? Wartka akcja, zdrada, miłość, wrogie działania hitlerowców... Jak w takich okoklicznościach ma się zachować pojedynczy człowiek?


PREMIERA: 10.04.2017

Już nie uciekam

Autor: Anna Sakowicz
Czyta: Joanna Gajór
Czas trwania: 12:22:00

Joanna potrafi zaskakiwać zarówno siebie, jak i najbliższych. Jest narzeczoną Artura, iskrzy między nią a Jaromirem, w dodatku pojawia się kolejny zagadkowy mężczyzna. Pomimo wątpliwości, bohaterka zaczyna urzeczywistniać swoje marzenia. Przeprowadza się na Kociewie i podejmuje decyzję o uruchomieniu kawiarni w lokalu, z którym wiążą się pewne tajemnice. Nadal pracuje jako wolontariuszka w hospicjum dla dzieci. Pisze dla nich bajki. Wkrótce zgłasza się poważny wydawca, który chce je opublikować, ale stawia warunki...
 Nowa powieść Anny Sakowicz jest historią o dojrzałej, potarganej przez życie kobiecie, która pragnie stworzyć prawdziwy dom z właściwym partnerem.
 "Już nie uciekam" to audiobook Anny Sakowicz, który zamyka trylogię kociewską (Złodziejka marzeń, To się da!). Słuchacze cenią jej pełne dobrej energii powieści, w których w lekkiej, zaprawionej dowcipem formie, poruszane są trudne i ważne tematy.


PREMIERA: 10.04.2017

Przekład dowolony

Autor: Hanna Cygler
Czyta: Joanna Gajór
Czas trwania: 12:10:00

Iza, młoda absolwentka skandynawistyki, chociaż jest młodą osobą, to dźwiga już duży bagaż nieprzyjemnych doświadczeń związanych z płcią przeciwną. Wielkim rozczarowaniem okazał się być dla niej nieszczęśliwy związek małżeński ze Szwedem, z którym mieszkała przez 4 lata w jego rodzinnym kraju.
 Niestety był to związek z człowiekiem o psychopatycznych skłonnościach, co w końcu skłoniło ją do ucieczki do Polski. Na promie, podczas podróży powrotnej do kraju poznaje Maćka, mężczyznę, który w znacznym stopniu pomaga jej się usamodzielnić.
 Czy jednak Maćkowi uda się przełamać postanowienie Izy związanie z chęcią unikania jakichkolwiek nowych emocjonalnych związków? Zwłaszcza, że na horyzoncie pojawia się ktoś jeszcze, ktoś, kto wydaje się spełniać oczekiwania Izy...


PREMIERA: 10.04.2017

Sekret sprzed lat

Autor: Katarzyna Redmerska
Czyta: Joanna Gajór
Czas trwania: 19:01:00

POWIESC OBYCZAJOWO-HISTORYCZNA

Rodzinny sekret, wyznany przez nestora rodu Krzenieckich wywołuje zamieszanie w rodzinie. Starszy pan u schyłku życia postanawia rozliczyć się z przeszłością – zaślepiony gniewem dawno temu zerwał wszelkie kontakty z jedyną siostrą. W ostatniej woli wyznaje ukochanemu wnukowi Adamowi swoją tajemnicę, prosząc, by w jego imieniu ponownie scalił rodzinę. Nakazuje mu odnalezienie Zuzanny, wnuczki i jedynej żyjącej krewnej jego siostry.
Niespodziewanie otrzymany spadek oraz emocje związane z pozyskaniem nowej rodziny nie uśpią czujności i intuicji młodej kobiety. Wiedziona przeczuciem postanowi odkryć trudną prawdę. Cała sytuacja stanie się poważnym sprawdzianem dla rodzącego się wbrew zdrowemu rozsądkowi uczucia...

PREMIERA: 10.04.2017

Tysiąc wiatrów w biegu

Autor: Małgorzata Dzieduszycka-Ziemilska
Czyta: M. Dzieduszycka-Ziemilska
Czas trwania: 9:10:00


„Tysiąc wiatrów w biegu” to historia łącząca w sobie elementy biograficzne i fikcyjne. Napisana jest w formie fabularyzowanego dokumentu i traktuje o Zofii Tetmajer – osobie, która wbrew skomplikowanym czasom, w którym przyszło jej żyć, zawsze chciała samodzielnie decydować o sobie i swoich działaniach.
„Znałam Zosię od zawsze, towarzyszyła mi od dzieciństwa. Wśród kuzynek i ciotek, autentycznych i przyszywanych, Zosia była inna. Często mówiła coś, czego nie powiedziałby nikt poza nią. Nagle oświetlała oczywistość, której nikt nie próbował odsłaniać, bo mogła pociągnąć za sobą skomplikowany łańcuch zdarzeń. Zosią kierował przymus oryginalności. Jakby zawsze kogoś grała i próbowała swój obraz w oczach innych uatrakcyjnić na siłę. Także i dla siebie samej. Teraz, kiedy już nie możemy niczego sobie powiedzieć ani spojrzeć na siebie, ani pogładzić się po ręce, zdałam sobie sprawę, że do istnienia potrzebowała zarówno stałej publiczności, jak i własnej gotowości do autopodziwu. Potrzebowała kogoś, dla kogo mogła być gwiazdą, i sytuacji, gdy mogła być gwiazdą dla siebie”.




PREMIERA: 10.04.2017


Wiatr wspomnień


Autor: Dorota Schrammek
Czyta: Joanna Gajór

Czas trwania: 9:24:00


Pobierowo latem tętni życiem. Do poznanych już wcześniej bohaterów pobierowskiej trylogii dołączają nowi. Jakie
skrywają sekrety? Czy przeszłość zdominuje to, co tu i teraz?
Wiatr wspomnień jest wielowątkową refleksyjną opowieścią o zwykłych ludziach, zaufaniu i marzeniach. To, że miłość jest lekarstwem dla duszy, nie dla każdego staje się oczywiste. A los lubi płatać figle…
Dorota Schrammek w swych dziełach prezentuje różne postawy ludzkie, motywy podejmowanych decyzji, a przede wszystkim podpowiada Słuchaczom, co i jak warto zmienić, aby życie było bardziej udane i szczęśliwsze.




PREMIERA: 10.04.2017


Szept wiatru

Autor: Sylwia Trojanowska
Czyta: Joanna Domańska
Czas trwania: 9:34:00


Co zrobiłabyś, gdyby przyszło ci walczyć o szczęście i miłość? Do czego byś się posunęła, aby zatrzymać to, co dla ciebie najcenniejsze? Główna bohaterka Szeptu wiatru szuka swego szczęścia, podejmując nierzadko trudne i kontrowersyjne decyzje. Goni za prawdą, zderza marzenia z rzeczywistością, odważnie poszukuje rozwiązań, by sięgnąć marzeń oraz by zatrzymać miłość, która całkowicie zawładnęła jej życiem.
Szept wiatru to ostatnia, po Szkole latania i Blisko chmur, pełna emocji odsłona historii Katarzyny Laski, młodej kobiety, która w obecności słuchaczy przeobraziła się z zakompleksionej i zamkniętej w sobie w rozumiejącą siebie i z podniesioną głową patrzącą w przyszłość.


PREMIERA: 10.04.2017

Koń na receptę

Autor: Agata Widzowska
Czyta: Magda Karel
Czas trwania: 1:31:00

Miłość do koni bywa lekiem. Przekonała się o tym grupa dzieci spędzająca wakacje na wsi w ośrodku hipoterapii.



Między podopiecznymi a zwierzętami wytwarza się coraz mocniejsza więź. Szczególnie ważny staje się tytułowy koń na receptę, Szogun, którego chce odebrać ośrodkowi jego właścicielka. Dzieci, szukając rozwiązania, zamierzają opublikować i sprzedawać napisany przez siebie tomik "Wiersze na jedno kopyto". Czy ich wysiłki okażą się skuteczne, a zarobione pieniądze wystarczą na wykupienie Szoguna, by mógł nadal służyć ich niepełnosprawnym kolegom?


Koń na receptę to poruszająca opowieść o wielkiej sile przyjaźni, radzeniu sobie z przeciwnościami losu i satysfakcji ze wspólnego działania. Przede wszystkim jednak to historia o  miłości pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem.


Miłość, która niesie uzdrowienie.




PREMIERA: 10.04.2017

Od szczytu do otchłani

Autor: Antoni Ferdynand Ossendowski
Czas trwania: 10:41:00

Daj się porwać w ekscytującą wyprawę po Mandżurii w początku XX stulecia. W ten sposób słuchacz doświadczy jej prawdziwego oblicza. I to w dodatku na trzech różnych poziomach: politycznym, ekonomicznym oraz socjologicznym.

Autor osobiście doznaje wszystkich aspektów pobytu w tym kraju coraz bardziej odczuwając negatywne tego skutki. Czy los w końcu zacznie mu sprzyjać czy też niebezpiecznie blisko zbliży się do życiowego dna?


PREMIERA: 10.04.2017

W pewnym teatrze lalek

Autor: Lidia Miś
Czyta: Magda Karel
Czas trwania: 1:46:00

Do teatru lalek przybywa nowa marionetka Perełka. Jest niedoświadczona i nigdy nie występowała na scenie. Do roli aktorki pomagają jej przygotować się nowi przyjaciele: Kamilla, Babcia, Miś i Kaczka. Plejada marionetek, jawajek i pacynek wiedzie na pozór beztroskie życie, co rusz wcielając się w nowe kreacje. Okazuje się jednak, że aktorstwo niesie ze sobą wiele wyzwań, a teatr jest czymś więcej niż pracą – jest całym ich światem!

Audiobook "W pewnym teatrze lalek" w sposób zabawny, a zarazem wzruszający opowiada o kształtowaniu charakteru, partnerskich relacjach i przynależności do grupy. To opowieść o budowaniu własnej tożsamości, rozpoznawaniu emocji oraz o otwartości na potrzeby innych.



Jest mi niezmiernie miło poinformować, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym powyższe audiobooki.


poniedziałek, 27 marca 2017

"Już nie uciekam" Anna Sakowicz





*Tytuł: "Już nie uciekam"
*Autor: Anna Sakowicz
*Wydawnictwo: Szara Godzina
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 298


*Ocena: 6/6
*Opis:

Joanna potrafi zaskakiwać zarówno siebie, jak i najbliższych. Jest narzeczoną Artura, iskrzy między nią a Jaromirem, w dodatku pojawia się kolejny zagadkowy mężczyzna. Pomimo wątpliwości, bohaterka zaczyna urzeczywistniać swoje marzenia. Przeprowadza się na Kociewie i podejmuje decyzję o uruchomieniu kawiarni w lokalu, z którym wiążą się pewne tajemnice. Nadal pracuje jako wolontariuszka w hospicjum dla dzieci. Pisze dla nich bajki. Wkrótce zgłasza się poważny wydawca, który chce je opublikować, ale stawia warunki... Nowa powieść Anny Sakowicz jest historią o dojrzałej, potarganej przez życie kobiecie, która pragnie stworzyć prawdziwy dom z właściwym partnerem. Już nie uciekam zamyka trylogię kociewską ( Złodziejka marzeń, To się da!).               


*Moje odczucia:

Anna Sakowicz po raz kolejny sprawiła, że zakochałam się w jej książce. To była taka miła przygoda czytelnicza, iż żałuję, że to już koniec losów Joanny. Ową bohaterkę mieliście już okazję poznać na łamach mojego bloga w dwóch poprzednich częściach.


Joanna postanowiła przeprowadzić się na Kociewie, jest narzeczoną chirurga, ale czy to oby na pewno odpowiedni mężczyzna dla niej? Czy to możliwe, aby na tym świecie były jeszcze chodzące ideały? Do tego Jaromir, który zawsze ją irytuje, ale i zarazem intryguje. Asia zaczyna realizować marzenia o własnej kawiarence, no i jeszcze hospicjum, o nim po prostu nie da się zapomnieć.

Wydaje się, że nasza bohaterka powoli zaczyna układać sobie życie od nowa. Przede wszystkim zaczyna spełniać swoje marzenia. To niezwykle ważne, aby każdy z nas zawsze dążył do ich realizacji, bo czymże jest człowiek bez marzeń? Marzenia potrafią nas uskrzydlać, dodają nam skrzydeł i sprawiają, że mamy ochotę wprost frunąć. Jednak tak jak i samo życie tak i realizacja swoich marzeń wymaga częstokroć poświęceń.

Autorka oddaje w nasze ręce książkę, która widać, że jest dopracowana pod każdym względem. Czujemy silną wieź z bohaterką powieści, kibicujemy jej w jej działaniach i w tym, by w końcu mogła stworzyć swój własny wymarzony dom z odpowiednim partnerem. A Ci nie zawsze wydają się odpowiedni, bywa, iż potrzebujemy czasu, by samym się o tym przekonać. Dlatego tak ważne jest, aby nie podejmować zbyt pochopnych decyzji w życiu. Na wszystko przyjdzie kiedyś właściwy czas.

Tym co mnie urzekło w tej książce, to niezwykłe oddanie Joanny do pracy w hospicjum jako wolontariuszka. Człowiek szybko przywiązuje się do drugiego człowieka. Podejrzewam, że gdybym sama podjęła taki wolontariat, moje zachowanie byłoby adekwatne do naszej bohaterki. Ludzkie cierpienie i to co nieuniknione nigdy nie jest człowiekowi obojętne. W takiej pracy trzeba być niezwykle dzielnym i pełnym pokory, tutaj chodzi, aby wspierać chore osoby (w tym przypadku dzieci), dodawać im chociaż najmniejszą iskierkę nadziei.




Anna Sakowicz i jej styl pisania niezwykle mi odpowiada. Były momenty, że śmiałam się do rozpuku i nie mogłam się opanować, ale były też momenty w których polały się łzy. Niewątpliwie autorka potrafi w lekki, przyjemny i z nutką dowcipu sposób poruszyć trudne i ważne tematy. Obok jej powieści nie da się przejść obojętnie.

Już nie uciekam to powieść o kobiecie, która szuka własnego miejsca na ziemi. To powieść o kobiecie, która pragnie stworzyć prawdziwy dom, w którym uczucia będą najważniejsze. A przede wszystkim to powieść o kobiecie, która ma w sobie wiele odwagi i samozaparcia w realizacji własnych marzeń. Polecam, naprawdę warto przeczytać.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce oraz



niedziela, 26 marca 2017

"Zły Romeo" Leisa Rayven [PRZEDPREMIEROWO]




PREMIERA: 29.03.2017




*Tytuł: "Zły Romeo"
*Autor: Leisa Rayven
*Wydawnictwo: Otwarte
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 432


*Ocena: 5/6
*Opis:




*Moje odczucia:


Zapewne każdy z Was zna historię Romea i Juli. Poniekąd dzięki tej książce, będziecie mogli przeżyć ją ponownie. To historia dwójki osób, które kiedyś były razem i po trzech latach spotykają się ponownie. On twierdzi, że się zmienił, ona mu nie wierzy i nie chce dać kolejnej szansy. Czy dwie osoby, które w sztuce Romeo i Julia odgrywają główne role, w życiu prywatnym też będą w stanie otworzyć się na swoją miłość?

Autorka miesza stan teraźniejszy z przeszłym, dzięki czemu mamy możliwość poznania, jak Ethan i Cassie się poznali oraz co takiego między nimi się wydarzyło, iż potrzebowali trzech lat, by znów zacząć ze sobą rozmawiać.



Cassie to dziewczyna, którą mimo wyrządzonych krzywd przez Ethana, wciąż do niego ciągnie. Nie chce, jednak wyjść na idiotkę, która z otwartymi ramionami wraca do niego, po tym co jej zrobił.



Ethan zmienił się, wie, że w przeszłości skrzywdził Cassie i bardzo tego żałuje, ale teraz nie ma zamiaru popełnić tego samego błędu. Za wszelką cenę chce jej udowodnić, że tym razem jej nie zrani.

Czy zatem zakochani dają sobie jeszcze jedną szansę? Czy ich miłość ma szansę na szczęśliwe zakończenie?

Książka wciąga czytelnika w swój świat już od pierwszych stron. Bohaterowie są wyraziści i jak najbardziej realni, więc bez problemu możemy sobie ich wyobrazić w realnym świecie. Borykają się ze swoimi problemami, każdy na swój sposób. Odgrywają swoje role w szkole teatralnej, gdzie każdy aktor może przybrać maskę kogoś innego. Jednak, czy w życiu realnym człowiek też może wciąż udawać kogoś, kim nie jest? Zdarza się, że boimy się okazywać uczucie drugiemu człowiekowi, przez to, że zostaliśmy wcześniej zranieni. Staramy się więc z tym ukrywać, bo tak jest nam łatwiej. Ale czy osoba, która również darzy nas uczuciem, długo jest w stanie znosić takie zachowanie? Zdecydowanie nie, dlatego po jakimś czasie zaczyna się coś psuć.

Większość z nas uwielbia sztukę Romeo i Julia. Tutaj będziemy mieli okazję, nie tylko przypatrywać się przygotowaniom do tej sztuki, wszelakim próbom, ale również niezwykłej chemii pomiędzy dwojgiem ludzi, którzy wciąż będą się ze sobą kłócili, a mimo wszystko będzie ich do siebie przyciągało niczym magnes. Będziemy naocznymi świadkami historii dwójki młodych osób, dla których życie w przeszłości napisało inny scenariusz niż sami zakładali. Chwile zastanowienia, zwątpienia oraz ogrom emocji gwarantowany.




Zły Romeo to wciągająca historia miłosna na drodze której pojawiły się nierozwiązane problemy między dwójką ludzi. Czy ich przeszłość będzie miała wpływ na teraźniejszość? Czy będą potrafili sobie wybaczyć i ponownie stać się Romeem i Julią, którzy kochali się na zabój? O tym, przekonajcie się sami sięgając po książkę.





Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



sobota, 25 marca 2017

"Odroczone nadzieje" Aneta Krasińska







*Tytuł: "Odroczone nadzieje"
*Autor: Aneta Krasińska
*Wydawnictwo: Videograf
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 207


*Ocena: 5/6
*Opis:


Aldona ma poczucie przegranej. Odrzucona przed laty przez rodzinę, zawiedziona przez mężczyznę, którego pokochała, postanawia skupić się na pracy. Kariera zawodowa pozwala jej zagłuszyć samotność i osiągnąć niezależność materialną. Kiedy dawny związek ponownie ożywa, Aldona z optymizmem patrzy w przyszłość. Względną stabilizację zakłócają problemy zdrowotne rodziców. Targana emocjami kobieta stawia na szali swoje życie zawodowe, potrzeby i uczucia, by sprostać karkołomnemu zadaniu, jakim jest opieka nad chorą na alzheimera matką. W zderzeniu z tą straszną chorobą musi przewartościować dotychczasowy sposób myślenia. Nieoczekiwane komplikacje zdrowotne matki uruchamiają lawinę skrajnych emocji i uświadamia jej pustkę, w jakiej się znalazła. Kobieta zaczyna prowadzić blog, który staje się dla niej rodzajem psychoterapii i rozrachunkiem z przeszłością. Na szczęście dla niej za drzwiami już czeka przyszłość...


*Moje odczucia:


Autorka po raz kolejny zachwyciła mnie swoją powieścią. Znana jest z tego, że w swoich książkach porusza ciekawe, często trudne tematy i za to lubię jej twórczość jeszcze bardziej. Takie książki dają do myślenia, nie są błahe, ale prawdziwe, sprawiają, że człowiek po ich przeczytaniu inaczej postrzega wiele spraw.

Aldona to dorosła kobieta, która zawsze miała pod górkę w swojej rodzinie. Co by nie zrobiła, matka z ojcem zawsze ją potępiali. Ale ona miała własne ambicje i plany na przyszłość, w których uparcie trwała. Potrafiła postawić na swoim, nie dać się innym, częstokroć wykazując się niezwykłą siłą i odwagą. Polubiłam jej postać, gdyż imponowała mi.

Czy zastanawialiście się kiedyś jak wiele bylibyście w stanie poświęcić, by osoba którą kochacie mogła godnie odejść z tego świata? Czy potrafilibyście odpuścić sobie niektóre rzeczy, by ten czas przeznaczyć na opiekę nad chorą osobą?


Chorobę alzheimera zapewne zna każdy z Was. Jest to niewdzięczna choroba, której nie da się uleczyć. Postępuje dość szybko, a ten kto na nią choruje, często staje się osobą, z którą nie da się wytrzymać. W początkowej fazie taka osoba nie wymaga ciągłej opieki, ale w miarę jak choroba rozwija się, dość szybko to się zmienia. Takiej osoby nie można zostawić nawet na moment samej. Zaniki pamięci to coś okropnego. Chyba nikt z nas nie chciałby zapaść na tę chorobę.



Aneta Krasińska w swojej książce ukazuje nam postawę córki, która w imię tego, by godnie zaopiekować się swoją matką, poświęca dokładnie wszystko. Odracza w pewien sposób, wszystkie swoje plany, marzenia na przyszłość. Uświadamia nam, że życie nie zawsze pisze taki scenariusz, jakbyśmy chcieli. Nigdy tak naprawdę nie wiemy co czeka nas jutro. Ale wiara w to, że zawsze może być lepiej jest niezwykle potrzebna. Bywa, że musimy poświęcić coś w imię czegoś innego. Ale czy zawsze jesteśmy w stanie to zrobić?

Duży nacisk autorka kładzie na więzi rodzinne, które nie zawsze świetnie się układają. Nasza Aldona nigdy nie osiągnęła poczucia bezpieczeństwa, wsparcia czy też zrozumienia w swojej rodzinie. Można powiedzieć, że wciąż czuła się jakimś wyrzutkiem, gdyż nikt nie liczył się z jej zdaniem. Relacje rodzinne powinny być zacieśnione, członkowie rodziny powinni wspierać się na każdym kroku, okazywać sobie wzajemny szacunek i kochać się ponad wszystko. Niestety w dzisiejszym społeczeństwie w wielu rodzinach brak tych najważniejszych cech. To smutne, kiedy jakaś osoba z rodziny, czuje się odrzucona, czy też odepchnięta.

Charakterystyka postaci została przeprowadzona dogłębnie. Aneta Krasińska w doskonały sposób przedstawia czytelnikowi portret psychologiczny bohaterki książki. Styl którym się posługuje nie jest jakiś wyniosły, lecz subtelny. Opisywane sceny i towarzyszące im emocje, sprawiają, że możemy stać się biernymi uczestnikami wszystkich zdarzeń.

Odroczone nadzieje to książka po którą warto sięgnąć. Poruszany jest tutaj trudny, a zarazem pełen uznania temat, jakim jest poświęcenie dla drugiego człowieka, by ten mógł godnie odejść z tego świata. Życie ludzkie jest pełne niespodzianek, które niejednokrotnie ciągną za sobą ogrom poświęceń, w tym rezygnacji z własnych planów. Zachęcam do przeczytania.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję









czwartek, 23 marca 2017

"Zanim zapomnę" Iwona Wilmowska [PRZEDPREMIEROWO]





PREMIERA: 28.03.2017




*Tytuł: "Zanim zapomnę"
*Autor: Iwona Wilmowska
*Wydawnictwo: Replika
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 368


*Ocena: 8/10
*Opis:




Niektóre sprawy nigdy się nie przedawniają!

Agata mimowolnie staje się uczestnikiem tragedii – młoda kobieta ginie pod kołami samochodu. Wszystko wskazuje na to, że nie był to nieszczęśliwy wypadek, a dokładnie zaplanowane zabójstwo. Sprawa komplikuje się, kiedy na jaw wychodzą dawne powiązania chłopaka Agaty i jego rodziny z ofiarą. Czy to możliwe, aby wydarzenia sprzed ponad dwudziestu lat miały związek z morderstwem?
Przed kobietą bardzo trudny weekend, pełen odkryć, nieoczekiwanych spotkań i niespodzianek zapowiadających wielkie zmiany w jej życiu.


*Moje odczucia:

Agata to młoda pracowita kobieta, która ma zadatki na detektywa. Już raz rozwiązała zagadkę morderstwa. Teraz po raz kolejny śmierć młodej kobiety, która pracowała w tej samej firmie co ona, nie daje jej spokoju. Wraz ze swoim chłopakiem Kermitem, próbują rozwikłać, kto i dlaczego dopuścił się na niej morderstwa. Czy im się to uda? Czy nie lepiej pozostawić to policji?

Życie ludzkie jest pełne zagadek i nigdy tak naprawdę nie wiemy co nas spotka w danej chwili. Bywa, że przeszłość - nawet mimo kilkunastu lat, wciąż nas prześladuje i nie daje o sobie zapomnieć. Zdarza się, że ludzie nie potrafią zapomnieć o pewnych wydarzeniach, a zemsta tylko wciąż ich napędza, by się z nią rozprawić.

Autorka oddaje swoim czytelnikom książkę, w której nie będziecie mogli narzekać na nudę. Tutaj co chwilę coś się dzieje, pojawia się wiele tajemnic i zagadek, a akcja rozgrywa się błyskawicznie. Mimowolnie stajemy się świadkami teraźniejszości pomieszanej z przeszłością, przez co nasz umysł będzie działał na najwyższych obrotach, by móc połączyć ze sobą pewne wydarzenia. Czy uda Wam się rozwiązać zagadkę morderstwa prędzej, niż autorka zaprowadzi Was na koniec lektury? Nie sądzę, gdyż wszystko jest dobrze zatajone. Iwona Wilmowska naprowadza nas na kilka torpów, przez co sami już do końca, nie będziemy wiedzieli, który z nich jest właściwy.

Postacie przedstawione w książce są różnobarwne, każda z nich wyróżnia się czymś innym. Jednak są to postacie z krwi i kości, takie, które w normalnym świecie możemy spotkać gdzieś na ulicy.

Niewątpliwie bohaterów łączy ta sama sprawa - śmierć bliskiej im osoby. Każdy z nich zmaga się ze stratą, każdy przeżywa to na własny sposób. Oprócz tego, mamy tutaj również trudne relacje pomiędzy rodziną, a jednym z synów, który po prostu wyjechał i słuch o nim zaginął. Nie zależało mu na tym, by kontaktować się z rodziną.
"Przynajmniej ja to tak widzę. I to, że przez tyle lat nie było go w moim życiu, zupełnie mi nie przeszkadzało. Serio, nie miałem z tym problemu. A teraz być może się pojawi, więc jasne, że cały czas o tym myślę. Jaki będzie? Jak mam się wobec niego zachować? Traktować go jak brata czy jak obcą osobę, którą przecież jest i którą stał się na własne życzenie? Jak mama zareaguje na jego widok? O nią boję się najbardziej. Boję się, że uwierzy, że znów będzie miała drugiego syna, a potem on po raz kolejny zniknie i mama będzie musiała na nowo się z tym pogodzić."
Czy zemsta jest czymś, co pomoże uśmierzyć nam dawny ból? Czymś co pozwoli nam normalnie żyć, kiedy już jej dokonamy? Raczej nie. Myślimy, że przyniesie nam ulgę i spokój i może tak przez chwilę się właśnie czujemy, ale później zdajemy sobie sprawę, że to wcale nie polepszyło naszego życia. Najlepszą zemstą jest umiejętność wybaczenia. Ludzie nie zawsze popełniając błędy w życiu, robią to celowo. Bywa, że coś dzieje się pod wpływem chwili. Że żałujemy tego co się wydarzyło, ale często sami nie mamy na to wpływu.

Zanim zapomnę to kryminał, który będzie trzymał nas w napięciu do ostatniej strony. Sprawi, że poruszymy naszymi szarymi komórkami, by pomóc Agacie i Kermicie rozwikłać te wszystkie zagadki, jakie pojawią się na ich drodze. Zobaczymy jak wielką siłę potrafi mieć zemsta, i jak przez wiele lat potrafi się kumulować w człowieku. Jesteście ciekawi dlaczego zginęła młoda kobieta i kto się do tego przyczynił? Zatem koniecznie sięgnijcie po tę książkę.




Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję





środa, 22 marca 2017

"Cela 7" Kerry Drewery [PRZEDPREMIEROWO]



PREMIERA: 29.03.2017




*Tytuł: "Cela 7"
*Autor: Kerry Drewery
*Wydawnictwo: Młody Book
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 463


*Ocena: 8/10
*Opis:

Zamordowano uwielbianego przez tłumy celebrytę. Zatrzymana na miejscu zbrodni szesnastoletnia Martha Honeydew przyznała się do winy i zajęła miejsce w celi śmierci.

Przyszła pora, aby sprawiedliwości stało się zadość.

O losie dziewczyny decydują widzowie reality TV, którzy mają siedem dni na rozstrzygnięcie, czy oskarżona ma żyć, czy umrzeć. Nie ma już sędziów – jest publiczność z telefonami w ręku. Sprawa budzi ogromne emocje, bo po raz pierwszy w historii programu w celi śmierci znalazła się nastolatka.

Martha uparcie twierdzi, że jest winna, ale czy to ona pociągnęła za spust?
A może rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana niż obrazy, którymi karmią nas media?

Fascynująca opowieść o tym, jak wiele jesteśmy gotowi poświęcić w imię tego, co dla nas najważniejsze.


*Moje odczucia:

Wyobraźcie sobie, że trafiacie do więzienia na 7 dni. Podczas tych 7 dni ma się rozstrzygnąć czy jesteście winni czy też niewinni. Ale nie ma sędziego, ławy przysięgłych, żadnych procesów, nie macie możliwości bronienia się. Wasz los zależy tylko i wyłącznie od publiczności. To oni zdecydują czy zostaniecie straceni czy też nie. Czy chcielibyście, by taki system zaistniał u nas w kraju? By o Waszym losie decydowały osoby, które kompletnie Was nie znają, nie wiedzą co się stało? Myślę, że to chory system, który nie ma nic wspólnego z uczciwością. To wszystko to jedna wielka korupcja, wszystko jest ustawione. Głosowanie za opłatą? A czy biednych stać, by to uczynić? Nie, czyli głos w tej sprawie zawierają tylko bogaci. Jest to bardzo irytujące.

Martha to szesnastoletnia dziewczyna, która wie co to bieda, wie również, co dzieje się w jej dzielnicy, choć wszyscy umywają od tego ręce. To postać, która od początku wzbudziła moją sympatię oraz wykazała się wielką odwagą. Została oskarżona za morderstwo uwielbianego celebryty, tylko czy faktycznie go dokonała? Czy jej przyznanie się do winy, nie ma innego celu?
"- Nie chodzi o to, żeby uratować mi życie. Gdyby tak było, nie przyznawałabym się do winy. Chodzi o coś większego. Jutro umrę, ale ludzie dowiedzą się prawdy o mamie, o Olliem i o Jacksonie, o wszystkim, w co był wmieszany. A przy tym, mam nadzieję, powstanie szansa, że narodzi się nowa sprawiedliwość. Lepsza, w której ludzie mają oczy otwarte i nie dają się manewrować mediom i różnym działaniom pod publiczkę."
Ta książka udowadnia jak wiele w stanie jest zdziałać w życiu pieniądz. Do czego są zdolni posunąć się ludzie, którym tego pieniądza nie brakuje. Czy pod słowem sława, kryje się zatem zawsze uczciwość? Zdecydowanie nie, a ta powieść nam to udowadnia. Człowiek jest sławny i myśli, że wszystko mu wolno, że jego nie dotyczy żadne prawo, bo za każde milczenie może zapłacić. Ale tutaj jest w błędzie, gdyż prawa zawsze prędzej czy później wyjdzie na jaw.

Wiecie, zastanawiam się, gdyby przyszło mi żyć w świecie, w którym to publiczność miałaby decydować o losach oskarżonych, czy byłabym w stanie to znieść? Nie sądzę. Bo jak o losach czyjegoś bytu, mogą decydować miliony obcych osób? Jak można przesądzić czy ktoś jest winny czy nie, nie wszczynając żadnych dochodzeń, nie sprawdzając dowodów, tylko sugerując się czyimś słowem? To absurdalne.

Pomysł na fabułę książki ciekawy, wręcz niespotykany. Ale powieść ta, to nie tylko dochodzenie czy jest się winnym czy też nie. To przede wszystkim fascynująca opowieść o tym, ile my sami jesteśmy w stanie poświęcić w imię tego, co dla nas jest najważniejsze. Czy schowamy głowę w piasek, udając, że nic się nie dzieje, czy też stawimy czoła temu światu, próbując udowodnić prawdę? Jakie priorytety stawiamy sobie w swoim życiu na pierwszym miejscu? Czy lęk i strach przezwycięży walkę z uczciwością i prawdą? Czy sprawiedliwość zwycięży? Każdy z nas może zadać sobie to pytanie. Jaka będzie odpowiedź? To zależy od nas samych.

Cela 7 to książka po którą warto sięgnąć, gdyż wywołuje w czytelniku wiele sprzecznych emocji. Ukazuje nam jakim prawem rządzi się pieniądz i sława, ale również pokazuje walkę o nowy wymiar sprawiedliwości. Ludźmi można bardzo łatwo manipulować, dlatego dziesięć razy zastanówmy się nad tym do czego próbują nas przekonać inni, bo nie zawsze okazuje się to słuszne. A zakończenie, to istna burza napięcia, które nie znika nawet po zamknięciu książki. Z niecierpliwością czekam na dalsze losy.




Jeśli zaintrygowałam Was powieścią, serdecznie zapraszam na stronę http://www.cela7.pl/ na której nie tylko możecie zapoznać się z fragmentem książki, ale również odebrać na nią rabat.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Wydawnictwu


wtorek, 21 marca 2017

Zapowiedź "Zanim zapomnę"

PREMIERA: 28.03.2017




Jest mi niezmiernie miło poinformować, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Zanim zapomnę Iwony Wilmowskiej.




Niektóre sprawy nigdy się nie przedawniają!

Agata mimowolnie staje się uczestnikiem tragedii – młoda kobieta ginie pod kołami samochodu. Wszystko wskazuje na to, że nie był to nieszczęśliwy wypadek, a dokładnie zaplanowane zabójstwo. Sprawa komplikuje się, kiedy na jaw wychodzą dawne powiązania chłopaka Agaty i jego rodziny z ofiarą. Czy to możliwe, aby wydarzenia sprzed ponad dwudziestu lat miały związek z morderstwem?

Przed kobietą bardzo trudny weekend, pełen odkryć, nieoczekiwanych spotkań i niespodzianek zapowiadających wielkie zmiany w jej życiu.


 Przeczytaj fragment - klik 




I co sądzicie o tej pozycji? Skusi się ktoś z Was?

niedziela, 19 marca 2017

"MMA fighter. Walka" Vi Keeland [PRZEDPREMIEROWO]

PREMIERA: 24.03.2017



*Tytuł: "MMA fighter. Walka"
*Autor: Vi Keeland
*Wydawnictwo: Kobiece
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 340




*Ocena: 8/10
*Opis:


NIE MA ZANCZENIA, ŻE ZDANIEM SĘDZIEGO TO BYŁO CZYSTE ZAGRANIE. NICO HUNTER JUŻ NIGDY NIE BĘDZIE TAKI SAM.

Elle prowadzi spokojne i zwyczajne życie. Ma dobrą pracę, świetne mieszkanie oraz faceta, z którym jest od ponad dwóch lat. Choć codzienność nie dostarcza jej wielu wrażeń, Elle stara się nie wprowadzać żadnych zmian, bo tak jest bezpieczniej. Zbyt wiele emocji oznacza niebezpieczeństwo. Przeszłość kobiety jest wystarczającym dowodem na to, co może się wydarzyć, jeżeli straci się kontrolę.

Kiedy pewnego dnia Nico wchodzi do biura Elle, wszystko się zmienia dla obydwojga. Czy wytatuowany i umięśniony zawodnik MMA oraz piękna i stateczna pani prawnik mogą mieć ze sobą coś wspólnego? Okazuje się, że dużo więcej, niż mogliby się spodziewać.

EMOCJONUJĄCE ZDERZENIE DWÓCH ŚWIATÓW W PEŁNEJ NAMIĘTNOŚCI I GORĄCYCH ZMYSŁÓW HISTORII.


*Moje odczucia:

Elle to przemiła prawniczka, która doskonale zna się na swojej pracy. I choć na co dzień to zwyczajna kobieta, w jej sercu tkwi mroczny sekret, z którym musiała nauczyć się żyć.

Nico to zawodnik MMA, który od 13 miesięcy zmaga się z pewnym wydarzeniem i przykrym wypadkiem, który miał miejsce podczas walki. Czy jego życie ma szansę wrócić jeszcze na normalny tor?
"Nie okłamałem Preacha - nie jestem jeszcze gotowy. Ale dzisiaj rano się obudziłem i zobaczyłem, że przez chmurkę, która wisi nade mną od roku, przebija się promyk słońca. Nie wiem, czy to dokądkolwiek mnie doprowadzi, ale jeśli tak, będę na to przygotowany." 
Kiedy tych dwoje spotyka się na swojej drodze, wszystko się zmienia. Nic nie jest już takie jak było wcześniej. Nawet nie zdają sobie sprawy, jak wiele ich łączy. Tylko czy pozwolą sobie nawzajem pomóc?

Vi Keeland po raz kolejny sprawiła, że spędziłam przyjemne chwile podczas jej lektury. Książkę czyta się niezwykle szybko. Postacie występujące w powieści są barwne, każde z nich odznacza się czymś innym. Czytelnik wspólnie z bohaterami wchodzi w świat pełen namiętności oraz emocji.

Autorka pozwoliła nam poniekąd zobaczyć jak wyglądają przygotowania i same walki MMA. Jak wiele treningów muszą przejść zawodnicy, by dojść do perfekcji w swoim zawodzie. Oraz, że nie zawsze to co dzieje się na polu bitwy ma dobry wpływ na nas samych. Historię poznajmy z perspektywy zarówno Elle jak i Nica, więc możemy dokładnie przeanalizować ich odczucia.

Bywa, że w życiu każdego z nas pojawia się taki czas, o którym pragnęlibyśmy zapomnieć, ale tak się nie da. Czasem to co nas spotyka, prześladuje nas przez całe dalsze życie. I jeśli nie poszukamy pomocy u kogoś innego, możemy sobie z tym nie poradzić, a to z każdym kolejnym dniem, będzie zabijało jakąś cząstkę w nas samych. Często nie chcemy pomocy, twierdząc, że jej nie potrzebujemy, że sami sobie poradzimy z tym problemem. A potem uzmysławiamy sobie, że tak się jednak nie da, że pomoc jest potrzebna. Bywa, że ranimy tego, kto chce nam pomóc, wypowiadamy słowa, których później żałujemy.
"Znam ten wyraz twarzy aż za dobrze. Smutek. Wstyd. Pogarda dla samego siebie. To wszystko wraca do ciebie, gdy najmniej się tego spodziewasz. W chwili, gdy myślisz, że udało ci się to wszystko pogrzebać gdzieś głęboko w sobie, nagle wychyla z ukrycia swoją okropną głowę i znowu wracasz do punktu wyjścia. Znów czujesz ból. Żal. Poczucie winy. I proces uleczania zaczyna się od nowa."
Życie ludzie potrafi zaskakiwać nas na każdym kroku. Czasem na bieg wydarzeń nie mamy wpływu, reagujemy impulsywnie kierując się sercem. Nawet, gdy stanie się coś złego, czego nie jesteśmy winni, to i tak się obwiniamy, a ten koszmarny obraz pojawia się w każdej minucie naszego życia - kiedy wstajemy, kiedy próbujemy iść do przodu, kiedy się kładziemy i zasypiamy. Nie śpimy, bo koszmar powraca co noc, a my budzimy się zlani potem. Wydaje nam się, że nic nie da się już zrobić, ale prawda jest taka, że zawsze gdzieś świeci jakiś płomyk nadziei.

Nico i Elle spotkali się na swojej drodze, obydwoje z ciężkim bagażem doświadczeń. Ich ciała reagują na siebie niczym magnesy. Ale coś blokuje czasem umysł Nica i odtrącą on wtedy Elle. Jednak ona wciąż przy nim trwa. Pragnie mu pomóc, bo doskonale wie, co to znaczy zmagać się z czymś z czym nie można sobie poradzić.  

MMA fighter. Walka - to nie tylko powieść o namiętnych uczuciach między dwojgiem ludzi. To przede wszystkim walka z własnymi demonami z przeszłości, by znów móc wyjść na prostą i brnąć dalej przez życie, nie obwiniając się za coś, na co nie mieliśmy wpływu. To historia, która wywoła w czytelniku wiele emocji. Polecam.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



piątek, 17 marca 2017

Fragment: "Szept wiatru" Sylwia Trojanowska






Usiedliśmy naprzeciwko siebie, na dwóch stołkach. Maks natychmiast podsunął swój w moją stronę.

— Nie rób tego, proszę.

Nie posłuchał, tylko złapał moje dłonie w swoje. Wyrwałam je jednak z jego ciepłego uścisku.

— Proszę, zostaw mnie w spokoju. Nie potrafię tego już dłużej ciągnąć. To jest dla mnie za trudne.

— Wiem i dlatego tu jestem. Nie chcę ci więcej sprawiać problemów, nie chcę, abyś przeze mnie kiedykolwiek jeszcze cierpiała.

Zastygłam w oczekiwaniu na jego dalsze tłumaczenia, na słowa, które z jednej strony chciałam usłyszeć, a z drugiej zupełnie odrzucałam.

— Wyjeżdżam do Rzymu, do rodziny mojego ojca. Tylko w ten sposób uwolnisz się ode mnie.

— Raczej ty ode mnie.

— To, co nam się zdarzyło, jest we mnie tak głęboko, że nigdy od tego się nie uwolnię, głównie dlatego, że nie chcę. — Spojrzał na mnie bardzo poważnie, uniósł moją dłoń i subtelnie ją pocałował. — Kocham cię… — wyszeptał. — Kocham cię tak mocno, że trudno mi nawet wyobrazić sobie, bym mógł przestać, bym mógł zapomnieć. Tak bardzo zmieniłaś moje życie, tak bardzo na nie wpłynęłaś… Nawet nie wyobrażasz sobie, jak bardzo chciałbym być z tobą, przy tobie, obok ciebie… Sprawiać, byś się śmiała, byś cieszyła się życiem… — Ponownie uniósł moją dłoń i pocałował ją, nie odrywając ode mnie wzroku.

Jego cudownie błękitne oczy działały na mnie rozbrajająco i nie wiem, czy patrząc w nie, byłabym w stanie odmówić jakiejkolwiek propozycji, która wypłynęłaby w tamtym momencie z jego ust.

— Teraz jednak nie mogę ci tego dać, niczego radosnego nie mogę ci dać, bo gdybym egoistycznie wciągnął ciebie do swojego życia, jak chciałem to zrobić, zgodziłbym się na twoje cierpienie, na to, byś płakała, byś musiała iść na kompromisy.

Wiedziałam, do czego zmierzał, czułam, że za chwilę powie, iż między nami wszystko skończone. Nie chciałam płakać, nie chciałam okazywać słabości, chciałam być w tamtym momencie twarda jak nigdy, ale nie potrafiłam. Łzy mimowolnie zaczęły płynąć z moich oczu.

Maks natychmiast przykląkł przy mnie i kierując mój podbródek w swoją stronę, spojrzał na mnie w tak ognisty sposób, że musiałam przymknąć powieki, bo pewnie rozryczałabym się na dobre. Po chwili poczułam, jak facet, który próbował mi powiedzieć, że dla mojego dobra musimy się rozstać, delikatnie ściera słone strugi z moich policzków, po czym całuje moje powieki tak delikatnie, że aż zadrżałam.

— Dziękuję — wyszeptał. — I przepraszam. Za wszystko przepraszam.

— To nie twoja wina — odparłam przez łzy.

— To przede wszystkim moja wina. Jestem tego świadomy. Chcę wszystko naprawić, a zrobię to, dając ci święty spokój.

Kiedy Maks wypowiedział tamte słowa, poczułam, jakby moje życie zaczęło się rozsypywać. Niby rozumiałam sytuację, niby sama tego chciałam, niby mówiłam, że to koniec, niby… Jednak usłyszenie tego od Maksa wywołało we mnie falę destrukcyjnych emocji. Nagle odniosłam wrażenie, jakby ktoś zaczął burzyć moje wewnętrzne filary, które do tamtej pory dawały mi siłę, energię i chęć do życia, jakby ktoś zabierał mi kolory szczęścia, pozostawiając samą czerń i szarość.

Nie wyobrażałam sobie, że Maks za chwilę zniknie i już nigdy w tym moim zwykłym życiu się nie pojawi, że będę musiała zmienić perspektywę myślenia i uczyć się wszystkiego od początku, że będę musiała żyć bez faceta, który pomógł mi odkryć swoje prawdziwe ja.

— Widzisz, nawet teraz płaczesz… A ja czuję się winny każdej twojej łzy, która nie jest łzą szczęścia. — Po raz kolejny otarł opuszkami palców moje policzki, a ja, niemal jak kocica, wygięłam kark, podążając za jego dotykiem.


Kolejny fragment już jutro na blogu Turkusowa Sowa.
Zapraszam!