poniedziałek, marca 15, 2021

"Falcon. Na rozstaju dróg" K. Wycisk [PRZEDPREMIEROWO]

 




TYTUŁ  "Falcon. Na rozstaju dróg”

CYKL Falcon (tom 2)

 

AUTOR K. Wycisk

 

DATA PREMIERY 27.03.2021

 

WYDAWNICTWO  K. Wycisk

 

ILOŚĆ STRON 320

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




 

Po katastrofalnej w skutkach akcji ratunkowej Alex zostaje zamknięta w odizolowanym pomieszczeniu Głównej Kwatery.
Dziewczyna nie wie, co stało się z towarzyszącą jej dwójką i drugim oddziałem grupy. Obawia się, że zdrada Siedem przyniosła fatalne skutki.
Nie widząc innego wyjścia, postanawia zawrzeć umowę z dowódcą Organizacji i pozostać w Kwaterze.
Co dziwne, nie wszystkie słowa ludzi Falconu brzmią jak szaleństwo. Ponadto ich dowódca zdaje się mieć dobre – jego zdaniem uzasadnione – powody takiego, a nie innego postępowania.

Kto tak naprawdę jest zły? Falcon? Czy osoby z nadnaturalnymi zdolnościami? Którą ze stron wybierze Alex? I jakie konsekwencje będzie miała jej decyzja?




MOJE ODCZUCIA

 


Nie mogłam się oprzeć i po przeczytaniu pierwszej części Falconu postanowiłam od razu sięgnąć po drugi tom. Wszystko oczywiście przez Autorkę i to z jakim zakończeniem zostawiła mnie przy pierwszej części. No i cóż mogę wam powiedzieć? Kolejny raz dostałam niezły zastrzyk adrenaliny i emocji. Kolejny raz moje serce, wielokrotnie przyspieszało bicie serca. Kolejny raz jestem zadowolona i usatysfakcjonowana z przeczytanej powieści.

Był skazany wyłącznie na siebie. Jak zwykle zresztą.
Wiedział, że prędzej czy później znowu trafi do tego chorego miejsca. Okłamywał się przez długi czas, mając nadzieję, że jego los się odmieni. Ale tylko głupcy żyją nadzieją. Czy tego chciał czy nie – stał się jednym z nich.

W tej części akcja powieści toczy się głównie w Falconie. Próba odbicia Jeden nie potoczyła się tak jak przewidywali. Wpadli w zasadzkę, efektem czego sami znaleźli się w Głównej Kwaterze. Alex ma szansę wrócić do biologicznej matki, ale ona dla niej nie istnieje, więc słuchając głosu serca, w ostatniej chwili postanawia się przyłączyć do Organizacji. Musi wymyślić jak wydostać stąd swoich przyjaciół, nie mogłaby sobie spojrzeć w oczy, wiedząc, że zostawiła ich na pastwę losu. Czy zatem jej pochopna decyzja nie będzie miała w sobie okropnych skutków? Czy Alex wytrzyma presję Falconu i zdoła podporządkować się jego regułom? Czy uda się jej uwolnić swoich przyjaciół?

Alex przechodzi niezwykłą metamorfozę, z szarej, bojącej się wszystkiego myszki, staje się twardą, mocno stąpającą po ziemi kobietą. Dalej miewa chwile słabości, ale stara się je dobrze ukryć. Poświęca się treningom, by stać się prawowitym żołnierzem Falconu i by móc jakoś pomóc tym, na których jej zależy. Czeka ją wiele trudnych egzaminów, a do tego ciągła walka o uwagę Trzy, który próbuje ją do siebie zniechęcić niemalże za każdym razem, gdy go widzi. Nasza bohaterka jest jednak uparta i nieustępliwa, nie zniechęca się, wręcz przeciwnie, robi wszystko, by postawić na swoim. Muszę przyznać, że w tej części Alex zaimponowała mi swoją postawą. Jej poświęcenie chwyta za serce.

Jeden na powrót przystał do Falconu, ponownie pozbyli go z pamięci przeszłości. Trzy natomiast jest wciąż torturowany. Siedem zdradziła ich, czego się nie spodziewali. To przez nią znaleźli się w tym miejscu ponownie. Alex ma jednak w Kwaterze sprzymierzeńca, który pragnie jej pomóc w ponownej próbie ucieczki jej i jej przyjaciół. Pytanie jednak, komu Alex może teraz tak naprawdę zaufać? Czy Jack, dowódca Organizacji nie sprawi, że ta będzie chciała do nich przynależeć już na zawsze? Czy Jeden, który na powrót oddany Falconowi, nie będzie próbował ją przekonać, że tutaj życie jest lepsze? I czy Alex uda się przemówić do rozumu Trzy?

- Próbować odejść od czegoś, co się kocha, to jak próbować utonąć – szepcze, nie myśląc w ogóle nad tym, co robię. – To wbrew naturze, nie pragnąć powietrza. Twoje ciało się go domaga, twój umysł mówi, że go potrzebujesz. Ostatecznie i tak przebijasz się na powierzchnię, dysząc ciężko i nie mogąc sobie go odmówić.

Zdecydowanie tutaj się ciągle coś dzieje. Katarzyna Wycisk serwuje nam kolejną dozę adrenaliny i emocji. Tutaj nic tak naprawdę nie będzie pewne do końca. Naszych bohaterów czekają ciężkie chwile, trudne próby i podejmowanie decyzji nie zawsze zgodnych z ich sumieniem. Czasem będą musieli postępować wbrew swoim uczuciom. Prawdziwa przyjaźń wymaga jednak czasem poświęceń. Ile człowiek jest w stanie zrobić dla drugiego człowieka na którym mu zależy? Czy ciągłe daremne próby pomocy, są w stanie w końcu zniechęcić człowieka do dalszych prób?

Czasem zaskakujące jest to, jak łatwo ocenić nam kogoś, tak naprawdę wcale go nie znając. Człowiek potrafi założyć maskę, by ukryć swoje prawdziwe oblicze, by nie dać poznać prawdziwego siebie. Ale raz na milion urodzi się taka osoba, która zauważa to, co gołym okiem nie powinno być widoczne. Nie ocenia przez pryzmat tego co widzi, ale zagląda w głąb duszy danej osoby. Nie zniechęca się, nie odpuszcza, lecz z każdą chwilą coraz bardziej zapalczywie walczy o uwagę takiej osoby. Widzi w nim to, czego nie dostrzegają inni. Nie boi się tej osoby, jak cała reszta. Czuje wewnętrzną potrzebę, aby tej osobie pomóc, by w końcu chociaż ona jedna wyciągnęła do niej pomocną dłoń. Taką osobą jest właśnie Alex.

Kolejny raz książka autorki wchłonęła mnie bez reszty. Nie mogłam jej odłożyć na bok, ani na moment. Po prostu jakaś nadprzyrodzona moc kazała mi ją trzymać w rękach, dopóki nie zabrnęłam do końca. A tam co? Kolejny zawał serca, kolejne pytania bez odpowiedzi? Czasem zastanawiam się czy takie zakończenia powinny mieć rację bytu? A później dochodzę do wniosku, że to właśnie dzięki nim, nasze zainteresowanie kolejną częścią tylko wzrasta i wprost nie możemy się doczekać kiedy będziemy trzymać ją w rękach.

Nazywali go sadystą. Nic bardziej mylnego. Perfidny fałsz, w który każdy tak łatwo wierzył. Nikt nie pokusił się o to, by zobaczyć jego prawdziwe oblicze. Nikomu nawet nie przeszło przez myśl, że to on był ofiarą. Uwięziony w powłoce spełniającej rozkazy innych.

Pokochałam tę serię całym sercem i już teraz wiem, że ciężko będzie mi się rozstać z naszymi bohaterami. Przede mną ostatnia część przygód niezwykłych bohaterów. Mam nadzieję, że moje przypuszczenia choć w minimalnym stopniu się zrealizują.

Falcon. Na rozstaju dróg to kolejna doskonała pozycja dla miłośników fantastyki. Nadprzyrodzone moce, przeciwności czekające naszych bohaterów, rodzące się uczucie i niejednokrotne skoki adrenaliny. Takie powieści aż chce się czytać. Gorąco polecam.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Autorce.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger