środa, 8 czerwca 2016

"Master" Olgierd Świerzewski

 
 
*Tytuł: "Master"
*Autor: Olgierd Świerzewski
*Wydawnictwo Muza SA
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 527
 
 
*Ocena: 8/10
*Opis:


Witamy w świecie finansowego imperium!
Witamy w korporacji!

Ci gracze są zimni i bezlitośni jak zabójcy, są żądni władzy. Nie cofną się przed niczym, użyją każdej broni.

Aleks Rymer, specjalista Green Stone, jest niczym cyborg, niczym doskonale wytrenowany najemnik, który zniszczy każdego, kto stanie mu na drodze. Nigdy nie wybacza, nigdy nie zapomina. Jak mało kto opanował szatańskie zasady korporacyjnego świata i niczym Bóg lub Lucyfer rozdaje karty i decyduje, kto przetrwa. Nikt nie zdoła przed nim uciec, można tylko zaprzedać mu duszę albo umrzeć.
 
 
*Moje odczucia:
 
 
Olgierd Świerzewski napisał powieść, która w realny sposób oddaje świat, w którym rządzi pieniądz i sława za wszelką cenę. Ludzie nie mają żadnych skrupułów, a główny bohater Aleks Rymer jest zdolny do wszystkiego, by osiągnąć wyznaczony sobie cel. Brawo dla autora za stworzenie postaci, która jest pozbawiona jakichkolwiek emocji, gdyż udało mu się to doskonale. Można by powiedzieć, że to nie człowiek tylko cyborg, który zniszczy każdą przeszkodę jaką napotka na drodze. Prawdę powiedziawszy zdziwiłam się, że ludzie potrafią posuwać się do takich czynów, tylko i wyłącznie dla pieniędzy i sławy.
 
"Życie jest jak wielki ocean dla rozbitka uwięzionego na tratwie. Można sobie wyznaczyć kurs i ustalić, gdzie się chce dotrzeć, ale zazwyczaj nigdy się tam nie dociera. Wiara w osiągnięcie celu podróży motywuje, ale co się dzieje, gdy zdajemy sobie sprawę, że ocean z nas zadrwił? Wielu popada w odrętwienie, nawet obłęd. Poddaje się. Tylko nielicznym jest dane zakończyć drogę w miejscu, w którym zaplanowali się znaleźć. Reszta przeżywa rozczarowanie i cały swój czas poświęca na topienie smutków i frustracji, nosząc w sobie nieugaszony żal. Kilkorgu uda się przystosować do nowych warunków, stawić czoło wyzwaniom, by w końcu dotrzeć do miejsca, które podporządkują swojej niezłomnej woli."

Kiedy Aleks stał się zagrożeniem w korporacji, postanowiono go przenieść do polski do Warszawy. Ten od razu rzuca się na głęboką wodę, ryzykując: być albo nie być. Stawia wszystko na jedną szalę, udowadniając wszystkim, że wie czego chce od życia i nie ma zamiaru cofnąć się przed niczym.
 
Autor w doskonały sposób przedstawił nam świat korporacji, nie oszczędzając nam szczegółów. Sceny zawarte w książce są świetnie wykreowane, dzięki czemu wprost nie można oderwać się od lektury. Zastanawialiście się kiedyś co by było, gdyby przyszło Wam pracować w takiej korporacji? Czy bylibyście w stanie poświęcić wszystko, nawet własną rodzinę w imię "papierowych" pieniędzy i rozgłosu? Czy to jest warte zachodu? Kiedy ludzie wyczują, że mogą zdobyć trochę kasy, nie cofną się przed niczym. Będą w stanie znienawidzić wszystkich po drodze, zwłaszcza tych, którzy będą chcieli im to utrudnić.
 
"I żyłem jak żołnierz będący w ciągłej akcji. Trzy garnitury na tydzień, koszule przygotowywane wieczorem, w weekend, o ile zdarzał się wolny, zakupy, pralnia, spacer i sen, W poniedziałek od nowa rollercoaster."
Master to powieść, która ukazuje nam bezwzględny świat, w którym na pierwszym miejscu pojawia się pieniądz. Wyścig szczurów ciągle trwa i nie ma zamiaru zwolnić. Aleks to postać, która nie cofnie się przed niczym. Nie chciałabym kiedykolwiek znaleźć się na jego drodze. To człowiek, który nie posiada żadnych emocji i jest w stanie zniszczyć wszystko i wszystkich, byleby osiągnąć cel, który sobie wyznaczył. Jest egoistą, który myśli tylko i wyłącznie o sobie i zaspokajaniu swoich potrzeb.
 
Książka jest powieścią wielowątkową oraz wielowymiarową, trzyma w napięciu do samego początku, ale potrafi też nieźle irytować. Jeśli macie ochotę poznać człowieka, który nie ma wyrzutów sumienia to koniecznie sięgnijcie po tę pozycję. Obok niej nie można przejść obojętnie, nie można o niej również zapomnieć.
 
 
 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Wydawnictwu
 
 
 
Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.
 

26 komentarzy:

  1. Wczoraj miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu z Olgierdem Świerzewskim i przyznaję, że bardzo zainteresował mnie świat korporacyjnej walki szczurów. Muszę szybko podjąć lekturę najnowszej powieści autora. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem interesująca :) Jak wpadnie w moje łapki, to na pewno przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka już czeka na mojej półce i jestem jej bardzo ciekawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Smaczna jest ;) Połkniesz w całości ;)

      Usuń
  5. Raczej nie moje klimaty,ale może się uprzedzam. Jak mi wpadnie w ręce przeczytam ale sama zbyt gorliwie nie będę szukała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka już u mnie, więc niebawem i ja ja przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi naprawdę ciekawie - zwłaszcza z tej drugiej strony, czyli czytelnika. Myślę, że nie chciałabym uczestniczyć w tej walce od środka, cieszę się, że jednak nie pracuję w korporacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie ja też się cieszę, że tam nie pracuję ;)

      Usuń
  8. Mam tę książkę na uwadze, ale na razie muszę ogarnąć inne, pilniejsze lektury.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet nie wiesz jaką mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zainteresowałaś mnie tą książką, pewnie niedługo po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka naprawdę dobra. Długo mi się ją czytało, bo jednak jest dość spora, ale nie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sięgnęłam po nią i czytało się doskonale. Szybko poszło, bo wciąga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno nie jest dla wszystkich, ale jak już komuś podejdzie to nie można się oderwać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.