sobota, 24 września 2016

"Zaginione miasto" Anna Klejzerowicz




*Tytuł: "Zaginione miasto"  
*Autor: Anna Klejzerowicz
*Wydawnictwo: Replika
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 318


*Ocena: 8/10
*Opis:


Charyzmatyczny, obdarzony nieprzeciętną intuicją dziennikarz śledczy Emil Żądło powraca!

A wraz z nim tajemnica pewnego zaginionego prastarego miasta i ludzi obsesyjnie poszukujących go w labiryntach niezmierzonej amazońskiej dżungli. Cóż to może mieć wspólnego z Gdańskiem z czasów II wojny światowej i z Gdańskiem współczesnym? Kim jest Percy Fawcett? Podróżnikiem, szpiegiem brytyjskiego wywiadu czy opętanym żądzą odkryć za wszelką cenę człowiekiem? Dlaczego znów giną ludzie, którzy dali się porwać tej zagadce? Kto nie ulegnie wirowi zdarzeń?
Wyruszcie tropem tej historii wraz z głównym bohaterem i jego przyjaciółką, muzealniczką Martą Zabłocką. Będą Wam towarzyszyć na przemian niebezpieczeństwo i śmierć, pasja i emocje.


*Moje odczucia:

Zapewne niektórzy z Was spotkali się już z Emilem Żądło. Dla mnie to było pierwsze spotkanie z nim, ale z całą pewnością nie ostatnie.

Emil to postać, która ma niezwykłą intuicję i która zawsze dąży do rozwikłania zagadki. Nie spocznie, póki nie docieknie prawdy. Wspólnie z przyjaciółką Martą Zabłocką będą próbowali rozwikłać tajemnicę zaginionego miasta. Czy ono tak naprawdę istnieje?
"Dziwne, ale w jego umyśle pojawił się obraz siebie samego widziany oczami Marty. Jedynej kobiety na świecie, na której opinii mu zależało, nawet jeśli w tym momencie bardziej ją nienawidził niż kochał".
Autorka napisała powieść, która umiejętnie skrada nas czas. Jeśli weźmiemy książkę do ręki, trudno będzie nam ją odłożyć na miejsce. Ciągła akcja, niekończące się tajemnice, śmiertelne ofiary i nieustające zagadki sprawią, iż sami będziemy próbowali rozwikłać wszystkie tajemnice. Dlaczego nagle śmierć ponosi jedna osoba za drugą? Czy za zabójstwem tych osób stoi jedna i ta sama osoba, a może różne osoby?
"Jego własne dziennikarskie dochodzenia polegały na czymś innym: na pewnej wizji, która powstawała w umyśle, a następnie na weryfikowaniu jej krok po kroku w trakcie śledztwa".
Emocje, emocje i jeszcze raz emocje - one towarzyszą nam na każdej stronie powieści. Czytamy i czytamy, a nasz umysł sam próbuje rozstrzygnąć: kto z kim? Po co i dlaczego? Takie lektury, w których nie ma czasu na nudę, a w której ciągle coś się dzieje to można czytać bez końca.

Czy zaginione Miasto rzeczywiście istnieje? Dlaczego giną niewinne osoby? Kto za tym wszystkim stoi? Koniecznie sięgnijcie po lekturę i przekonajcie się sami, bo naprawdę warto!


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




Książka bierze udział w wyzwaniu Wakacyjnym: Czytam ile chcę.

3 komentarze:

  1. Piękna okładka, a i recenzja zachęcająca! Uwielbiam takie emocjonujące książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Emilem Żądło się nie spotkałam, ale z piórem autorki już tak. Bardzo je lubię, więc tę książkę zapewne przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzy poprzednie części o Emilu Żądło przeczytałam i zdążyłam polubić tak jego jak i Martę.A na "Zaginione miasto" czekam z utęsknieniem...Najbardziej kocham jednak książkę "List z powstania" Anny Klejzerowicz,najbardziej zapadła mi ....tu i ówdzie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.