czwartek, 4 sierpnia 2016

"Wiatr wspomnień" Dorota Schrammek



 
*Tytuł: "Wiatr wspomnień"
*Autor: Dorota Schrammek
*Wydawnictwo: Szara Godzina
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 250
 
*Ocena: 8/10
*Opis:

Pobierowo latem tętni życiem. Do poznanych już wcześniej bohaterów pobierowskiej trylogii dołączają nowi. Jakie skrywają sekrety? Czy przeszłość zdominuje to, co tu i teraz?
Wiatr wspomnień jest wielowątkową, refleksyjną opowieścią o zwykłych ludziach, zaufaniu i marzeniach. To, że miłość jest lekarstwem dla duszy, nie dla każdego staje się oczywiste. A los lubi płatać figle...
Dorota Schrammek w swych powieściach prezentuje różne postawy ludzkie, motywy podejmowanych decyzji, a przede wszystkim podpowiada Czytelnikom, co i jak warto zmienić, aby życie było bardziej udane i szczęśliwsze.

 
*Moje odczucia:
 
Dorota Schrammek po raz kolejny zachwyciła mnie swoją powieścią. Mamy czas wakacji, a więc uważam, że książka o Pobierowie w sam raz nadaje się na ten właśnie okres. Czytając mamy ochotę przenieść się do miejsca akcji i brać czynny udział w tym co się tam dzieje, a przynajmniej obserwować wszystko z boku.
 
Ponownie spotykamy się z bohaterami wcześniejszych tomów, ale pojawią się i nowi, którzy umiejętnie skrywają sekrety. Autorka napisała powieść wielowątkową, ale bardzo życiową. Każda sytuacja mogłaby spotkać również i nas. Mamy możliwość śledzenia bardzo realnych wątków, zastanowienia się jak my byśmy się zachowali w danej sytuacji.
"Jak można nie robić nic i być szanowanym? On, Woźnica, co rusz wychodzi z jakąś inicjatywą, a wszelkie uwagi i zastrzeżenia zawiera w listach, które tak chętnie składa w odpowiednich urzędach. Cała estyma jemu powinna się należeć! Ten Widacki nie robi przecież kompletnie nic! I jeszcze miałby sołtysem zostać? Niedoczekanie!"
W tej książce znajdziemy dosłownie wszystko, poczynając od przyjaźni, miłości, poprzez umiejętności przebaczania, kończąc na intrygach i haniebnych czynach. Przede wszystkim jednak nauczymy się jak odnajdywać własne szczęście.  Książka jest niezwykle ciepła oraz emocjonalna.
"Nie mógł się powstrzymać. Dłoń sama skierowała się do podbródka, podniosła głowę do góry, a usta odszukały usta. Spijał z nich słoną wilgoć. Początkowo biernie poddawała się pieszczocie, aby po chwili zareagować na nią z odpowiednią mocą. Pocałunki stały się gwałtowne i władcze, by po jakimś czasie stonować siłę, stawiając na czułość i delikatność."
Należy pochwalić autorkę za świetny, wręcz wciągający styl narracji, za barwne i różnorodne postacie. Przy tej książce nie ma czasu na nudę, gdyż wciąż coś się dzieje. Bohaterowie napotykają życiowe przeszkody, które starają się zwalczyć. Udowadniają, że dobro tkwi w każdym z nas, jednak czasem potrafi być skrzętnie skrywane.
"Jak to jest, że stają nam na drodze nieoczekiwane osoby, z którymi w jakiś sposób łączy nas potem los? To, co dajemy, powraca."
 
Wiatr wspomnień to doskonała lektura dla każdego z nas, ponieważ pozwoli nam spojrzeć na samego siebie z boku i przeanalizować własne zachowanie. Czy aby w naszym życiu zawsze postępujemy słusznie? Czy każdego człowieka oceniamy należycie? Jak ma wyglądać nasze szczęście?
Gorąco zachęcam do lektury, nie tylko Wiatru wspomnień, lecz całej trylogii.  


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce oraz

 
 
 
Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.

17 komentarzy:

  1. Miło by było, gdyby w życiu nie było intryg, knucia, niecnych czynów. Jednak są częścią naszego losu, więc i literatura musi o nich pisać, aby nie stać się cukierkowo- idealistycznym, sztucznym tworem. Jestem zainteresowana tą powieścią, a także pozostałymi częściami. Rozejrzę się za nimi w mojej bibliotece (mam tam takie zaległości, że na pewno panie wlepią mi karę- co za wstyd).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy płacę karę w bibliotece, pocieszam się tym, że dzięki mojemu spóźnieniu biblioteka zakupi jakąś ciekawą książkę :-D

      Usuń
    2. Zaczytana w takim razie biblioteka musi uwielbiać Twoje kary ;)

      Usuń
  2. Tak, jak już pisałam w komentarzu pod wywiadem z autorką trylogii pobierowskiej, na pewno przeczytam. A żeby nie być gołosłowną, to pierwszy tom już zarezerwowałam w bibliotece. Jak przeczytam, to zrecenzuję u siebie :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię takie ciepłe, przyjazne powieści o poszukiwaniu szczęścia i spokoju. Chętnie przeczytam. :)

    Pozdrawiam,
    Czytanie Naszym Życiem

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaj cudowna recenzja :) na pewno kiedyś sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak wiesz Grażynko,pierwszy tom już za mną ,a dwa następne na pewno przeczytam.O Pobierowie już cieplutko myślę,a jeszcze myślę zaskoczy mnie różnymi fajnymi historiami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie czytałam tej części, którą Ty masz za sobą ;)

      Usuń
  6. Nie znam twórczości autorki, ale może kiedyś uda mi się to zmienić. A na razie mam inne, pilniejsze zobowiązania czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam!
    Niestety nie czytałam wcześniejszych tomów tej powieści, a wygląda naprawdę zachęcająco. Cytaty również brzmią ciekawie - myślę, że mogłabym poświęcić tej książce swój czas.
    Twoja recenzja jest naprawdę dobra - operujesz niezwykle ciekawym stylem.
    Dodałam Cię do obserwowanych, bo naprawdę mnie zaskoczyłaś. Lubię takie perełki, jak Twój blog. Niby niepozorne, ale kryją w sobie coś cudownego... :D


    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Isabelle West z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka chyba nie dla mnie czekam na więcej może inna mnie skusi :)
    Może wpadniesz do mnie? Blog raczej o książkach może znajdziesz coś dla siebie :)

    Truskaweczka (klik)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam i bardzo mi się podobała! Świetna recenzja :)
    http://recenzjebrunetki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam do udziału w LBA :)
    więcej informacji na moim blogu: bookmaania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.