czwartek, 5 stycznia 2017

Debiuty 2016 roku, które zrobiły na mnie wrażenie

Dzisiaj chciałam Wam jeszcze przedstawić kilka książek, tych debiutujących w 2016 roku, które wywarły na mnie pozytywne wrażenie i z niecierpliwością oczekuję kolejnych książek tych autorów.


Władczyni mroku - K.C. Hiddenstorm



Idealna - Magda Stachula



Uratuj mnie - Anna Bellon


Światło w mroku - I.M. Darkss


Mogę wszystko - Anita Scharmach




A jakie ciekawe debiuty literackie w 2016 roku przeczytaliście Wy? Których autorów książek oczekujecie najbardziej?


13 komentarzy:

  1. Chyba jedyny debiut, który przeczytałam zupełnie świadomie to "Krew i stal" :D Nie było tragedii, ale zawiodłam się trochę.
    W powyższych tylko o "Uratuj mnie" słyszałam nieco więcej.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym roku zupełnie inne debiuty mnie zachwyciły. Jak dla mnie to najlepszą książką roku jest "Widmo grzechu" Anny Szafrańskiej.Z Twojego zestawienia czytałam tylko "Władczynię mroku", która była dobrą książką, acz niepozbawioną od błędów :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Widma grzechu" nie miałam jeszcze okazji przeczytać, ale wiele o tej książce dobrego słyszałam.

      Usuń
  3. Nie czytałam żadnej z tych książek, ale sporo dobrego czytałam na temat "Idealnej", więc może skuszę się. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tę pierwszą książkę widzę pierwszy raz i chyba to coś dla mnie. Musze się jej bliżej przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Debiuty są jak loteria. Przyznam, że sięgam po nie tylko wtedy, gdy trafię wcześniej na kilkanaście dobrych recenzji. Książki, które przedstawiłaś znam tylko z okładek, ale przyjrzę się im bliżej. Może trafi się coś interesującego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem zapraszam po MOGĘ WSZYSTKO

      Usuń
  6. Z zaprezentowanych przez Ciebie pozycji czytałam jedynie ,,Uratuj mnie''. Dobra powieść, ale spodziewałam się czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic nie czytałam...jeszcze ,ale o ile będzie możliwość zrobię to. Ja ostatnio czytałam "Historię spisaną atramentem" Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego,fascynująca historia....chociaż debiut pisarski to pani Maria miała w 2011 roku i od tamtej chwili przeczytałam wszystko co wyszło spod Jej pióra (solo czy w duecie).A w tej historii jeszcze wątki osobiste...no ale odeszłam chyba trochę od tematu...wybacz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Idealna - przeczytałam już mnóstwo opinii na jej temat i przyznam, że wzbudziły one moje zainteresowanie tą książką, chętnie umówię się z nią na spotkanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam żadnej z powyższych książek :) Jeśli chodzi o debiuty, które mnie zainteresowały to będą to na pewno: "Zbrodnie w Nickelswalde", "Jak powietrze", "Mąż potrzebny na już", "Niezapominajki", "Podwójne przekleństwo", "Zdobywcy oddechu", "Siódmy sen" i "Złamane pióro" :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.