niedziela, 21 maja 2017

"52 Kolory Życia, tom IV" Magdalena Kozioł




*Tytuł: "52 Kolory Życia, tom IV"
*Autor: Magdalena Kozioł
*Wydawnictwo: Pociąg do Natury
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 116


*Ocena: 5/6
*Opis:


Tom IV kończy się na 26 rozdziale powieści, czyli w równej połowie. Przepełniają go skrajne emocje i odczucia bohaterów. Miłość przeplata się ze strachem, radość ze smutkiem, a rozum przegaduje się w dalszym ciągu z sercem. Sally i Jacek staną w tej części historii przed ogromnie trudnym wyborem. Ten zaważy na ich przyszłości. Jak zwykle dużo do powiedzenia będzie miało przeznaczenie. W tym tomie kolor czarny i bezbarwny dadzą się odczuć z całą swoją siłą i znaczeniem, choć nie zabraknie wydarzeń ubranych w soczystą, koralową czerwień.


*Moje odczucia:


Powracamy do przygód Sally, które za każdym razem śledzę z niecierpliwością. Autorka po raz kolejny serwuje swoim czytelnikom ogromną dawkę emocji. Dzięki temu, Magdalena Kozioł zalicza się do skromnego grona autorów, którzy potrafią wywołać u mnie wiele emocji, a książki których mogę czytać w ciemno.


Jacek po wypadku odbywa rehabilitację w pobliżu miejsca zamieszkania Sally, dzięki czemu ich miłość kwitnie i promienieje szczęściem. Ona zrywa zaręczyny z Tomkiem, który również okazuje się nie być z nią do końca szczery. Jacek również podejmuje pewne decyzje, nie wie jeszcze tylko jakie wiadomości na niego spadną wkrótce. Czy uczucie, które połączyło tę dwójkę zakochanych w sobie osób, przetrwa trudne chwile? Czy rozum wygra walkę z sercem?



Autorka z każdym kolejnym tomem zaskakuje mnie coraz pozytywniej. Kiedy sięgam po kolejny tom z jednej strony się cieszę, a z drugiej jest mi smutno, gdyż wiem, iż pochłonę go w mgnieniu oka, a rozstawanie się z bohaterami ogromnie mnie smuci. Więc co to będzie, gdy już dotrę do ostatniego tomu? Wolę nie myśleć.

Sally nie walczy ze swoim sumieniem, lecz wyrzuca wszystko z siebie. Nie chce okłamywać narzeczonego, woli mu wyznać prawdę. Takich ludzi powinno się cenić. Sama uważam, że zawsze lepsza jest prawda niż najgorsze kłamstwa. Uczciwość i szczerość, to cechy, które sobie niezwykle cenię u ludzi. Nasza bohaterka więc po raz kolejny zaskarbiła sobie moje serce.


W tym tomie Magdalena Kozioł przedstawia nam takie kolory jak: koralowy, siwy, miętowy, złoty, malinowy, błękitnoszary, bezbarwny oraz czarny. Myślę, że kolor czarny już każdy z nas zdążył poznać w swoim życiu. Nie przynosi on zazwyczaj dobrych nowin.

Miłość Sally i Jacka dojrzewa poprzez szczęśliwy zbieg okoliczności. Nie oznacza to jednak, iż Sally nie ma już obaw, co będzie dalej. Wręcz przeciwnie, wciąż się zastanawia, czy postępuje słusznie. Jednak jej serce wciąż i wciąż rwie się ku niemu, a z nim nie sposób wygrać.
Gdy rehabilitacja Jacka dobiega końca, przychodzi im się rozstać. Na jak długo? Czy Jacek podejmie w tym kierunku jakieś kroki? Czy postanowi na dobre związać się z kochanką, a może ożywić swój związek z żoną?



Radość przeplata się ze smutkiem, miłość z dylematami, a rozum wciąż dyskutuje z sercem. Na każdym kroku coś się dzieje. Do tego lekki i plastyczny język autorki sprawia, iż nawet nie orientujemy się kiedy dobiegamy do ostatniej strony książki i znów przychodzi rozczarowanie, gdyż musimy rozstać się na jakiś czas z bohaterami.

52 Kolory Życia, tom IV to poruszająca do głębi historia zawiłej miłości dwójki młodych ludzi, którzy każdego dnia spotykają się z nowymi wydarzeniami wpływającymi na dalszy los ich życia. Emocje gwarantowane. To trzeba przeczytać! Polecam!

W chwili obecnej książki nie są nigdzie dostępne. Stały się białymi krukami.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.