wtorek, 5 lipca 2016

"Pewnego dnia" Emily Giffin


 
*Tytuł: "Pewnego dnia"
*Autor: Emily Giffin
*Wydawnictwo: Otwarte
*Rok wydania: 2012
*Ilość stron: 480
 
 
*Ocena: 8/10
*Opis:

Gdyby pewnego dnia Twój największy sekret wyszedł na jaw?
Gdyby pewnego dnia przeszłość wróciła i zmieniła wszystko?
Gdybyś pewnego dnia dostała szansę, by odbudować najważniejszą więź w swoim życiu?

Pewnego dnia w drzwiach Marianne staje osiemnastoletnia Kirby. Jedno spojrzenie wystarcza i Marianne wie, że odnalazła ją córka. Jej idealny świat rozpada się, a wspomnienia o młodzieńczej namiętności ożywają.
Czy Marianne i Kirby zbliżą się do siebie? Czy zrozumieją, czego chcą? Czy wreszcie odważą się pójść za głosem serca?
 
 
*Moje odczucia:
 
Zastanawialiście się kiedyś jak to jest, kiedy Twoja mama i tata nie są twoimi biologicznymi rodzicami? Jak by to było móc spotkać tych prawdziwych?

A może jak to jest urodzić dziecko i oddać je do adopcji, gdyż wydaje Ci się, że nie poradzisz sobie z rodzicielstwem? Jakie trzeba mieć serce, by oddać własne dziecko do adopcji?
 
Marianne, to 36 letnia producentka filmowa, która prowadzi spokojne i ustabilizowane życie. Co się stanie, kiedy w jej drzwiach stanie jej córka, którą kiedyś oddała?

Kirby zawsze była świadoma, że jej rodzice nie są tymi biologicznymi. Dlatego też, kiedyś ukończyła osiemnaście lat, postanowiła odnaleźć swoją biologiczną matkę. Kiedy już ją odnajduje mówi:
"Zdaje się, że jesteś moją matką."
 
Emily Giffin przedstawia nam historię z punktu widzenia zarówno matki jak i córki, dzięki czemu możemy poznać emocje, które im towarzyszyły w zaistniałej sytuacji. I choć treść książki momentami bywa banalna, to jest w niej coś, co sprawia, że czyta się ją na jednym wdechu.
 
Pewnego dnia to powieść, która porusza trudny i dość kontrowersyjny temat jakim jest adopcja. Niestety nie wszyscy mają tyle szczęścia co Kirby, nie mają możliwości posiadania dwójki matek oraz dwójki ojców. Zdarza się, że wiele dzieci latami przebywa w domu dziecka, marząc o własnym ciepłym kącie i kochającej rodzinie, której nie zawsze dane jest im zaznać. Adopcja jest tematem o którym powinno się otwarcie mówić. W końcu dziecko niczemu nie jest winne, to nie jego wina, że rodzice postanowili je oddać. Czasem ma na to wpływ wiele czynników. Niektórzy nie czują się na siłach, by dźwigać te ciężkie barki jakimi są wychowywanie pociech, inni nie czują instynktu macierzyńskiego, a jeszcze inni wolą sławę i karierę zamiast dzieci. 
Autorka wzrusza i porusza każdą strunę emocji w czytelniku. Książkę czyta się niezwykle przyjemnie, tym bardziej, że porusza rzekomo zwykły temat, ale w nietypowy sposób.   
"Możesz uciekać, ale się nie ukryjesz."
 
Książka uświadamia nam, że nie wszystkie nasze wybory są prawidłowe, że każdy człowiek popełnia błędy. Ale nigdy nie jest za późno na to, by móc spróbować je naprawić.


Zapraszam również do zapoznania się z darmowym fragmentem najnowszej powieści Emily Giffin

http://otwarte.eu/news/200-przeczytaj-fragment-najnowszej-powiesci-emily-giffin?utm_source=Czytaninka&utm_medium=blog&utm_campaign=Giffin


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.

2 komentarze:

  1. Akurat tej książki nie czytałam. Najbardziej zaś podobała mi się "Dziecioodporna" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecioodporną właśnie kończę czytać.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.