poniedziałek, 11 lipca 2016

"Coś niebieskiego" Emily Giffin


 



*Tytuł: "Coś niebieskiego"
*Autor: Emily Giffin
*Wydawnictwo: Otwarte
*Rok wydania: 2011
*Ilość stron: 384


*Ocena: 8/10
*Opis:

Mówią, że czas leczy rany.
Mówią, że lekarstwem na złamane serce jest nowa miłość.
Mówią, że wszystko dobre, co się dobrze kończy.

Życie Darcy w jednej chwili rozpada się na drobne kawałeczki. Narzeczony porzuca ją tydzień przed ślubem, na domiar złego odchodzi z jej najlepszą przyjaciółką. Darcy obwinia obydwoje o rozpad swojego związku, choć sama ma romans i spodziewa się dziecka.


*Moje odczucia:


Książka jest kontynuacją bohaterów z Coś pożyczonego. Jak dla mnie, ta właśnie część bardziej przypadła do mojego gustu.
 
W tej części lepiej poznajemy świat oczami Darcy. Darcy to piękna kobieta, która ma wszystko - pieniądze, urodę, powodzenie u mężczyzn, jednak brak jej miłości oraz przyjaźni. z
Zdarza się, że ludzie niby mają wszystko, ale co z tego, skoro nie mają osoby, z którą mogą się tym wszystkim podzielić? Czasem sława, pieniądze uderzają człowiekowi do głowy i sprawiają, że nie widzi tego co jest tuż obok, na wyciągnięcie ręki. Taki człowiek często myśli, że jego życie jest doskonałe, ale co w nim doskonałego, skoro brak w nim szczęścia, akceptacji drugiego człowieka?
"W chwili największej ulgi w moim umyśle wreszcie coś zaskoczyło i zrozumiałam, co mnie tak martwiło w ciągu ostatnich dni. Nagle wszystko stało się zupełnie jasne. Być może właśnie tak działa kryzys: otwiera ci oczy na to, co cały czas było tuż obok."
Będziemy świadkami metamorfozy Darcy, która zostawi wszystko i wyjedzie do Londynu. Czy zmieni się na lepsze? Czy zrozumie, jakie błędy w życiu popełniała?
 
Emily Giffin napisała kolejną niebanalną historię, przedstawiając postać Darcy w sposób bardzo realistyczny. Czytelnik czytając książkę, ma wrażenie, że stoi tuż obok niej i przeżywa wszystko razem z nią, Autorka nie koloryzuje, nie przerysowuje, lecz wyraźnie nakreśla realny świat, w którym mógłby znaleźć się każdy z nas.
"W chwili największej ulgi w moim umyśle wreszcie coś zaskoczyło i zrozumiałam, co mnie tak martwiło w ciągu ostatnich dni. Nagle wszystko stało się zupełnie jasne. Być może właśnie tak działa kryzys: otwiera ci oczy na to, co cały czas było tuż obok."
Zdarza się, że ludzie nie dostrzegają nic złego w swoim zachowaniu, myślą, że postępują dobrze, gdy tak naprawdę ranią wszystkich w koło. Taka była Darcy, jednak w końcu zrozumiała, że źle postępowała, otworzyła oczy na to, czego nie dostrzegała gołym okiem. Zaczęła się w niej dokonywać przemiana, a wręcz głęboko metamorfoza. Zapragnęła naprawić to co zepsuła. Czy jej się to udało? Koniecznie sięgnijcie i przeczytajcie.
"Chciałam po prostu wszystko naprawić i żyć dalej."
 
 Stać się człowiekiem pozbytym jakichkolwiek skrupułów jest łatwo, gorzej jest stać się osobą, która dostrzega wszystko w koło. Myślę, że dzięki lekturze Coś niebieskiego, każdy z czytelników zastanowi się czy oby nie jest podobny do Darcy sprzed przemiany? Czy aby wszystkich traktuje tak jak powinien? A być może sam potrzebuje jakiejś wewnętrznej przemiany? Czy swojego przyjaciela/ przyjaciółkę traktuje tak jak powinien?
 


 Zapraszam również do zapoznania się z darmowym fragmentem najnowszej powieści Emily Giffin:
 



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję


 
 
 
 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę. 
 
 

8 komentarzy:

  1. Metamorfoza Darcy ujęła mnie bardzo, a Ethan w okazał się przyjacielem z prawdziwego zdarzenia. Bardzo dobra lektura. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również spodobała się metamorfoza ;)

      Usuń
  2. Po raz kolejny mi głupio, że nie czytałam Emily Griffin. Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tytuł mi się bardzo podoba, jeszcze nie miałam styczności z tą autorką! Super blog:) Zapraszam do mnie thereallibrary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzięki za nominację ;) W wolnej chwili postaram się na nią odpowiedzieć ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.